Kreml poinformował we wtorek, że Rosja negocjuje z innymi krajami możliwość importu benzyny. To element działań mających uspokoić sytuację na rynku krajowym po uderzeniach dronów z Ukrainy w rafinerie oraz infrastrukturę energetyczną, które doprowadziły do ograniczeń w sprzedaży paliwa - pisze The Moscow Times.
- Trwają aktywne dyskusje - powiedział rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow. Nie wskazał jednak, z którymi państwami Rosja rozmawia. - Jeśli uda się osiągnąć porozumienia na akceptowalnych poziomach cenowych, wtedy [import] ruszy - dodał.
W ostatnich dniach także dyktator Władimir Putin przyznał, że Rosja mierzy się z niedoborem paliw po niedawnych ukraińskich uderzeniach. Według jego szacunków krajowe rezerwy benzyny wynoszą 1,7 mln ton metrycznych, co oznacza spadek o 4 proc. w porównaniu z analogicznym okresem ubiegłego roku.
Wicepremier Aleksandr Nowak mówił natomiast, że import benzyny to jeden z "kluczowych środków" potrzebnych do ustabilizowania sytuacji na wewnętrznym rynku paliw.
Błąd za 190 mln zł. Sołowow: lekceważyłem wszystkie sygnały
Możliwe dostawy z Kazachstanu
Jak podawała w ubiegłym tygodniu agencja Reutera, powołując się na źródła z branży, Rosja miała rozmawiać o sprowadzeniu 50 tys. ton metrycznych benzyny z Kazachstanu. W tym samym czasie kazachstański minister energii twierdził jednak, że Moskwa nie zwróciła się formalnie do Astany o takie dostawy.
Wypowiedzi Nowaka padły po tym, jak deputowani do niższej izby parlamentu, Dumy Państwowej, przyjęli w ubiegłym tygodniu zmiany w kodeksie podatkowym. Celem tych zmian ma być stworzenie rządowych dopłat zaprojektowanych tak, aby finansować import benzyny z zagranicy.
The Moscow Times przypomina, że Rosja jest drugim największym eksporterem ropy naftowej na świecie i trzecim największym eksporterem rafinowanych produktów naftowych. Jednocześnie po atakach ukraińskich dronów produkcja benzyny w kraju miała spaść o 25 proc., bo kilka dużych rafinerii zostało według doniesień wyłączonych z pracy.
Reglamentacja paliw
W odpowiedzi na spadek podaży władze wprowadziły środki reglamentacyjne w różnych częściach kraju oraz na anektowanym Krymie. Zakłócenia przypadają na okres, który ma szczególne znaczenie dla popytu: trwa sezon wakacyjnych wyjazdów i pełnia sezonu prac rolnych.
Z danych przytoczonych w tekście wynika też, że średnia cena benzyny w Rosji wzrosła o 9,8 proc. od początku roku. Jednorazowy, tygodniowy skok miał podnieść średnią krajową do 71,20 rubla za litr (3,40 zł) według stanu na 22 czerwca.
W ubiegłotygodniowej dyrektywie premier Michaił Miszustin polecił rosyjskiemu urzędowi statystycznemu wstrzymać publikowanie cotygodniowych, publicznych raportów o cenach paliw.