Nowe BMW serii 7 już na drogach. Pierwsze wrażenia z jazdy

Czy za ponad 30 lat ktoś będzie patrzył na nowe BMW serii 7 tak, jak dziś dziennikarze patrzą na pochodzącą z 1995 r. drugą "siódemkę" zaprojektowaną dla Bawarczyków przez Karla Lagerfelda – z podziwem i nostalgią? Niekoniecznie. Jednak teraz nowa limuzyna BMW z pewnością będzie odwracać głowy przechodniów wszędzie tam, gdzie się pojawi.

Nowe BMW serii 7BMW serii 7 przeszło lifting. Zmian jest na tyle dużo, że Bawarczycy mówią o nowym samochodzie
Źródło zdjęć: © money.pl | Marcin Walków
Marcin Walków

Formalnie seria 7 przeszła lifting po trzech latach od rynkowego debiutu. Zmian jednak jest na tyle dużo, że BMW oficjalnie mówi o niej jako o nowym samochodzie. Przede wszystkim za sprawą "zaszczepienia" jej genów Neue Klasse, czyli technologicznej rewolucji, którą zapoczątkowało BMW.

Tym, co z pewnością łączy E38 z 1995 r. i dzisiejsze G70, jest wyróżniające się dwukolorowe nadwozie. Owszem, można było je zamówić do "siódemki" już w 2023 r., łącząc na przykład srebrny lub bordowy lakier i czarną górę. Teraz projektanci BMW poszli o krok dalej. Klienci mogą zdecydować się na ten sam kolor lakieru, ale w dwóch rodzajach wykończenia – matowym na dole i perłowym w górnej części auta, przedzielonych kontrastującą coachline.

Inaczej jednak, niż w fabryce Rolls-Royce'a, nie jest malowana przez artystę Marka Courta jednym, pięciometrowym pociągnięciem pędzla. Tu wykorzystuje się szablony. Zawiedzeni? Nowa seria 7 w cenniku BMW kosztuje od niespełna 550 tys. zł. Za Rolls-Royce trzeba zapłacić co najmniej trzy razy tyle. Coś za coś.


WIDEO
Mierzą w BMW, kończą na Skodzie.

"Siódemka" Karla Lagerfelda mogła szokować pomysłami słynnego projektanta na montaż nie tylko telewizora w tunelu środkowym, ale i faksu w oparciu fotela pasażera. Za tylnym podłokietnikiem zamontowano lodówkę, w bokach drzwi miejsce na pudełka chusteczek higienicznych, a w zagłówkach przednich foteli – lusterka do makijażu.

BMW Serii 7 po liftingu i BMW 750iL Karl Lagerfeld
BMW Serii 7 po liftingu i BMW 750iL Karl Lagerfeld © WP Select | Mariusz Zmysłowski

Nowa "siódemka" nie ma faksu, ani dwóch telefonów na pokładzie. Ma za to ulepszony Theatre Screen, czyli opuszczany z sufitu olbrzymi ekran, mający zapewniać rozrywkę godną kina lub granie na konsoli. To już jednak było. Nowością jest zintegrowanie kamery i aplikacji do prowadzenia wideokonferencji. Praca w drodze nabiera nowego wymiaru. Zadbano też o taki drobiazg, jak wykończenie indukcyjnej ładowarki, tak z przodu, jak i w podłokietniku z tyłu – to już nie jest guma, ale alcantara.

Nowe BMW serii 7
Ulepszony Theatre Screen pozwoli m.in. na prowadzenie wideokonferencji z tylnego fotela © money.pl | Marcin Walków

BMW serii 7 na drodze

Nową siódemkę testowałem na górskich drogach południowej Bawarii i północnego Tyrolu. Po niemieckiej stronie są odcinki autostrad, na których można jechać bez ograniczeń prędkości. Tylko po co? Fakt, rozpędziłem BMW i7 M70 do 200 km/h bez najmniejszego trudu. Przyspiesza płynnie i z wysoką kulturą, a – co może być pułapką dla niektórych – tak dużych prędkości nawet nie czuć.

Jednak limuzyna to nie jest samochód, którym w razie nagłej konieczności chcesz hamować gwałtownie, wciskając pedał w podłogę. Szczególnie, gdy z tyłu na prawym fotelu wieziesz pasażera VIP. Ten fotel można rozłożyć do pozycji komfortowej leżanki, poświęcając miejsce dla pasażera z przodu – fotel przesuwa się do przodu i składa, wysuwa natomiast podnóżek. Szkoda byłoby "wyrwać" pasażera z fotela nagłym hamowaniem.

  • Nowe BMW serii 7
  • Nowe BMW serii 7
  • Nowe BMW serii 7
  • Nowe BMW serii 7
  • Nowe BMW serii 7
[1/5] Nowe BMW serii 7 Źródło zdjęć: © money.pl | Marcin Walków

Zwłaszcza że BMW serii 7 nie musi jeździć szybko, by zapewniać radość z jazdy, albo by wszyscy dookoła je zauważyli. To ten rodzaj samochodu, który nie potrzebuje niczego udowadniać.

Ma blisko 5,4 m długości i 2 m szerokości, wysokość ponad 1,55 m. Do tego długa i szeroka maska z przeprojektowanym, jeszcze bardziej monumentalnym pasem przednim. Obecna "siódemka" zadebiutowała z nerkami większymi o 40 proc. w porównaniu do poprzednika. I te ogromne nerki pozostały na swoim miejscu. Podświetlane, oczywiście. Górne reflektory mają zmieniony, prosty kształt. Z kolei dolne nie biegną równolegle, lecz zostały wpasowane w pionowe wloty powietrza. Podobno Chińczykom, a to spory rynek na "siódemkę", właśnie tak się podoba.

Neue Klasse w BMW serii 7

Wyraźnie przeprojektowano tylne reflektory nowej serii 7. Są szersze, dłużesze i z charakterystyczną "doliną", nad którą góruje logo marki. Neue Klasse wniosła do serii 7 nie tylko zmiany z tyłu auta, ale również we wnętrzu i pod skórą. Zamiast klasycznych zegarów, wyświetlacz Head-Up na szybie i rozciągnięty pod nią Panoramic Vision. Na środku deski rozdzielczej ekran. Do tego nowy system operacyjny i konwersacyjny, bardziej inteligentny asystent głosowy.

I gdy otworzyłem drzwi kierowcy, zdziwiłem się, że w środku jest aż tak podobnie w stosunku do nowego BMW iX3. BMW serii 7 to flagowiec tej marki. Oczekiwałbym w nim czegoś znacznie więcej i inaczej. I nie mówię tu o trzecim, małym ekranie umiejscowionym przed fotelem pasażera.

Nowe BMW serii 7
Nowe BMW serii 7 © money.pl | Marcin Walków
BMW iX3
Dla porównania – nowe BMW iX3 © WP Autokult | Konrad Skura

Ile kosztuje nowe BMW serii 7? Ceny na polskim rynku

Cennik nowego BMW serii 7 startuje od 540 tys. zł za wersję i7 50 xDrive, czyli wariant elektryczny. benzynowa 740 xDrive wyceniona jest na 560 tys. zł, a diesel 740d xDrive – 590 tys. zł. W cenniku jest też hybryda plug-in 750e xDrive – od 662 tys. 500 zł. Najmocniejsze elektryczne BMW i7 M70 xDrive kosztuje od 820 tys. zł.

Wspominane wcześniej dwutonowe malowanie w tym samym kolorze wymaga dopłaty rzędu 72 tys. zł. Skórzane tapicerki z linii Individual to kolejne 50 tys. zł. Decydując się na Theatre Screen, rozkładany fotel Executive Lounge, trzeba dołożyć 78 tys. 100 zł. Lista opcji jest długa, a wiele z nich można personalizować pod siebie w ramach BMW Individual. Tym sposobem swoje BMW serii 7 można skonfigurować nawet za milion złotych.

Wybrane dla Ciebie