Dwa dni byłem pasażerem VIP. W nowej elektrycznej limuzynie BMW jeden fotel jest najważniejszy

Można w niej spać, prowadzić telekonferencje, grać na PlayStation albo oglądać świat za oknem. Najnowsze BMW serii 7 to luksusowa limuzyna, dostępna również w wersji elektrycznej. Przez dwa dni miałem okazję sprawdzić, jak podróżuje się nią na najważniejszym fotelu - z tyłu po prawej stronie.

Tradycyjnie fotel z tyłu po prawej stronie przeznaczony jest dla VIP-ów. Można go rozłożyć do pozycji pół-leżącejPrawy fotel z tyłu limuzyny można rozłożyć do pozycji pół-leżącej. W nowej serii 7 dodatkowo można oglądać, grać lub pracować na 31-calowym ekranie
Źródło zdjęć: © Licencjodawca | Dominik Kalamus
Marcin Walków

Ilekroć dostaję do testu samochód spełniający kryteria limuzyny, uważam, że w komplecie z kluczykami powinien być też kierowca. Bo takie auta jak Mercedes-Maybach S680, czy Rolls-Royce Phantom kupuje się przede wszystkim dla komfortu jazdy w fotelu z tyłu po prawej stronie. Dlatego dwa dni podczas pierwszych jazd nową, elektryczną serią 7 od BMW na południu Francji, postanowiłem właśnie tam spędzić tyle czasu, ile tylko się da.

Nowa seria 7 to dla BMW jeden krok bliżej do Rolls-Royce'a. Jest reprezentacyjna, zwraca na siebie uwagę wyglądem, zwłaszcza w dwukolorowym malowaniu nadwozia. Naszpikowana jest systemami asystującymi, a w środku zapewnia prawdziwie komfortowe warunki podróży. Tylko czekać, aż inżynierowie wymyślą, jak w tylnych drzwiach zmieścić parasole.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

BMW 840d – i po co Ci to M8?

BMW i7 xDrive 60. Parametry elektrycznej limuzyny

Nowe BMW serii 7 ma prawie 540 cm i rozstaw osi sięgający 321 cm. Do tego - gdy mówimy o wariancie elektrycznym i7 - silnik o mocy 544 KM i imponujący moment obrotowy. I zasięg na poziomie 450-600 km, o ile nie jeździmy zimą, wówczas trzeba się liczyć z realnymi wartościami na poziomie 300-350 km. Za tymi wszystkimi liczbami kryje się elektryczna limuzyna, zapewniająca sporą przestrzeń we wnętrzu, a oprócz komfortu, także dynamikę jazdy.

BMW i7 xDrive60

544 KM

Maksymalny moment obrotowy

745 Nm

Pojemność akumulatora brutto

101 kWh

Średni maksymalny zasięg

445 km

Źródło: autocentrum.pl

Drzwi, prowadzące do fotela z tyłu po prawej stronie, można otworzyć w sposób tradycyjny lub automatycznie - szofer nie musi opuszczać miejsca kierowcy. Przestrzeni na nogi jest sporo, nawet bez zbytniego przesuwania przedniego fotela pasażera. Szeroki podłokietnik z niewielkim schowkiem, dwa uchwyty na napoje i indukcyjna ładowarka oddzielają dwa fotele.

W testowanym egzemplarzu zastosowano skórzaną tapicerkę, ale na liście wyposażenia dostępna jest też wełna z kaszmirem. Do tego miękkie poduszki w zagłówkach, podgrzewanie i wentylacja oraz kilka programów masażu. Wszystkimi tymi funkcjami steruje się z poziomu ekranów dotykowych umieszczonych w drzwiach - również nawiewami, oświetleniem ambientowym.

Ten ekran wielkości smartfona to centrum sterowania dla pasażerów z tyłu. Można regulować temperaturę, podnosić i opuszczać rolety, a także wybrać masaż - zarówno rodzaj, intensywność, jak i prędkość
Ten ekran wielkości smartfona to centrum sterowania dla pasażerów z tyłu. Można regulować temperaturę, podnosić i opuszczać rolety, a także wybrać masaż - zarówno rodzaj, intensywność, jak i prędkość © money.pl | Marcin Walków

Seans kinowy na tylnych fotelach

Elektryczne rolety - w bocznych szybach, z tyłu i w oknie dachowym, po pierwsze zapewniają prywatność. Po drugie chronią przed słońcem i tworzą warunki sprzyjające drzemce. Po trzecie, zaciemniają kabinę, przygotowując ją na seans filmowy, możliwy do oglądania na 31-calowym ekranie. Wyposażony jest m.in. w aplikację Netflixa, wejście HDMI do podłączenia konsoli lub komputera, ma też wbudowaną kamerkę. Podróżując z tyłu, można więc oddać się rozrywce albo stworzyć mobilne biuro - z dużym monitorem zewnętrznym i możliwością uczestnictwa w spotkaniach na Teamsach czy Zoomie.

Czego z tyłu nie znajdziemy? Lodówki na szampana ze schowkiem na kieliszki. Dlaczego? Jak tłumaczył mi Christian Haririan, dyrektor generalny BMW Group w Polsce, w poprzedniej generacji była rzadko wybierana z listy opcji, a po drugie zabiera sporo miejsca w kufrze. Bez niej bagażnik oferuje 500 litrów i można do niego zmieścić walizki nawet czterech osób.

Nie ma też rozkładanych stolików, tabletu do sterowania oraz dwóch ekranów w plecach przednich foteli. Funkcję tabletu przejęły ekrany w bokach drzwi, a dwa małe monitory zastąpił wspomniany już ekran, opuszczany z dachu. Haririan zaznaczył, że decyduje się na niego 70 proc. kupujących nową serię 7.

W fotelu VIP

Tym, co z długiego sedana czyni limuzynę, jest tylny fotel po prawej stronie. Dlaczego wspominam o nim kolejny raz? Bo choć każdy z foteli w nowej serii 7 jest wygodny i można w trakcie jazdy uciąć na nim drzemkę (nie dotyczy kierowcy, oczywiście), to tylko z tyłu po prawej stronie można się rozłożyć jak na leżance.

Pod warunkiem że samochodem nie podróżuje komplet pasażerów. To dlatego, że za jednym naciśnięciem "przycisku", przedni fotel pasażera przesuwa się maksymalnie do przodu i "składa". Tworzy w ten sposób miejsce na podnóżek i umożliwia rozłożenie fotela VIP do pozycji pół-leżącej. Brakuje tylko firmowego kocyka, dopasowanego kolorem do tapicerki, jak w samolotach w klasie biznes.

BMW i7
BMW i7 najwygodniejsze warunki do podróżowania oferuje z tyłu © money.pl | Marcin Walków
Jak VIP można podróżować kosztem miejsca w przednim fotelu pasażera - ten musi się złożyć i przesunąć maksymalnie do przodu, tworząc miejsce na podnóżek
Jak VIP można podróżować kosztem miejsca w przednim fotelu pasażera - ten musi się złożyć i przesunąć maksymalnie do przodu, tworząc miejsce na podnóżek © money.pl | Marcin Walków

Z tej ostatniej opcji, czyli drzemki, korzystałem nader często. Elektryczne BMW i7 dokłada cegiełkę do charakteru "limuzyny", eliminując wibracje konwencjonalnego silnika i zapewniając ciszę we wnętrzu. Nawet przy prędkościach autostradowych tym, co słychać w kabinie, są dźwięki skomponowane przez Hansa Zimmera i szum powietrza.

Na drogach Prowansji pokonaliśmy około 500 km – po winnicach, pałacach i truflowych polach. To na tyle dużo, by móc stwierdzić, że BMW i7 pozwala na naprawdę wygodną podróż. I na tyle mało, by nie przejmować się ładowaniem "elektryka" - baterie były uzupełniane podczas "garażowania" przez noc i niepotrzebne były postoje przy stacjach ładowania po drodze. O prowadzeniu i ładowaniu więcej napiszę następnym razem – gdy zajmę miejsce za kierownicą.

Przy okazji jazd testowych BMW pochwaliło się też wynikami za 2022 r. W Polsce zarejestrowano 23 tys. 796 aut tej marki, co daje jej blisko 30-proc. udział w rynku premium. Na te najbardziej luksusowe modele zdecydowało się 1395 klientów
Przy okazji jazd testowych BMW pochwaliło się też wynikami za 2022 r. W Polsce zarejestrowano 23 tys. 796 aut tej marki, co daje jej blisko 30-proc. udział w rynku premium. Na te najbardziej luksusowe modele zdecydowało się 1395 klientów © Materiały prasowe | DOMINIK KLAMUS

Ile kosztuje elektryczne BMW i7?

BMW i7 to z pewnością opcja do rozważenia, gdy poszukiwana jest atrakcyjna i nowoczesna limuzyna, będąca również eko-manifestem świadomości i statusu właściciela. Taka do pokonywania trasy między domem, pracą, lotniskiem, restauracjami i okazjonalnymi dłuższymi podróżami. Gdy tryb życia wymaga częstych podróży na trasach po kilkaset kilometrów dziennie, alternatywą (jeszcze) jest seria 7 w dieslu lub benzynowa hybryda plug-in.

BMW serii 7 z silnikiem Diesla kosztuje na polskim rynku od 525 tys. zł (299 KM, 5.8 s do "setki"). Za elektryczne i7 trzeba zapłacić od 650 tys. zł (544 KM, 4.7 s do "setki"). Przy tych kwotach już wersja bazowa jest bogato wyposażona. Ale nie jest jeszcze limuzyną, którą widać na zdjęciach. By zbliżyć się do tego standardu wyposażenia, trzeba jeszcze niemało dopłacić.

Dwukolorowy lakier Individual to dopłata ponad 62 tys. zł. Pakiet Executive Lounge, obejmujący m.in. ekran kinowy oraz fotel VIP, kosztuje 58 tys. 400 zł. Tym sposobem, konfigurując z BMW serii 7 limuzynę, dosłownie w kilku kliknięciach można zbliżyć się do poziomu 800 tys. zł i więcej.

Wchodzimy na taki pułap cenowy, że racjonalne argumenty przestają mieć znaczenie. O samochodach pokroju nowej BMW serii 7 nie rozmawia się w kontekście tego, czy "warto", czy nie, czy "opłaca się", czy nie. Ten, kto jest gotów wydać 800 tys. zł na auto, kupuje je oczami, emocjami i subiektywnymi odczuciami. Myśli o tym, czy gdy usiądzie z tyłu po prawej stronie, będzie mu po prostu dobrze. I jest duża szansa, że w przypadku BMW i7 na to ostatnie pytanie odpowie: zdecydowanie tak.

Marcin Walków, dziennikarz i wydawca money.pl

Jeśli chcesz być na bieżąco z najnowszymi wydarzeniami ekonomicznymi i biznesowymi, skorzystaj z naszego Chatbota, klikając tutaj.

Nowa seria 7 BMW podczas jazd testowych w Prowansji
Nowa seria 7 BMW podczas jazd testowych w Prowansji © Licencjodawca | Dominik Kalamus
Wybrane dla Ciebie
Dolar traci na potęgę. Pierwszy rok drugiej kadencji Trumpa mocno go osłabił
Dolar traci na potęgę. Pierwszy rok drugiej kadencji Trumpa mocno go osłabił
Bessent ucina spekulacje o finansowej wojnie z Europą: "To przeczy logice"
Bessent ucina spekulacje o finansowej wojnie z Europą: "To przeczy logice"
Orlen odkrył nowe złoże gazu na Morzu Północnym
Orlen odkrył nowe złoże gazu na Morzu Północnym
Trump grozi potężnymi cłami. Francja reaguje
Trump grozi potężnymi cłami. Francja reaguje
Nowe cła USA. Najwięcej stracić mogą Niemcy
Nowe cła USA. Najwięcej stracić mogą Niemcy
Prezes ZUS wezwany do dymisji. Związkowcy mówią o złamaniu prawa
Prezes ZUS wezwany do dymisji. Związkowcy mówią o złamaniu prawa
Tąpnięcie w handlu zagranicznym Niemiec. USA tracą pozycję lidera na rzecz Chin
Tąpnięcie w handlu zagranicznym Niemiec. USA tracą pozycję lidera na rzecz Chin
Kryzys wokół Grenlandii. Oto co się dzieje z cenami ropy
Kryzys wokół Grenlandii. Oto co się dzieje z cenami ropy
W miastach pękają rury. Ekspert: to nie zima jest winna
W miastach pękają rury. Ekspert: to nie zima jest winna
To Amerykanie płacą za cła Trumpa. Są nowe badania
To Amerykanie płacą za cła Trumpa. Są nowe badania
Macron nie chce być w Radzie Pokoju. Trump: 200 proc. ceł na francuskie wina i szampany
Macron nie chce być w Radzie Pokoju. Trump: 200 proc. ceł na francuskie wina i szampany
Gigant rezygnuje z produkcji smartfonów. Wskazał powód
Gigant rezygnuje z produkcji smartfonów. Wskazał powód