400 euro za taksówkę i zamknięte drzwi samolotu. Koszmar Polek na Sycylii
Zapłaciły 400 euro za taksówkę, przejechały 230 km w środku nocy, a na pokład i tak ich nie wpuszczono. Rodzina z Trójmiasta wracała z Sycylii pięć dni dłużej, niż planowała. Wizz Air odmówił zwrotu kosztów, twierdząc, że lot nie został przekierowany - opisuje "Gazeta Wyborcza".
Magda Żugier