biznes klasa (strona 6 z 10)

Boom na Thermomixy. Ile zarabiają najlepsi sprzedawcy? "Naprawdę dobre pieniądze"
WIDEO

Boom na Thermomixy. Ile zarabiają najlepsi sprzedawcy? "Naprawdę dobre pieniądze"

"Biznes Klasa" to program money.pl na YouTube, który ma swoją premierę w każdą niedzielę o godzinie 20. Gościem ostatniego odcinka był Wojciech Ćmikiewicz, dyrektor generalny Vorwerk Polska, producenta Thermomixa. Polska jest jednym z najważniejszych rynków dla firmy pochodzącej z niemieckiego Wuppertalu. Tylko w 2023 roku Polacy wydali na te urządzenia 1,2 mld zł, a kolejny miliard wyłożyliśmy w 2024 roku. W sumie w minionym roku nad Wisłą sprzedano 172 tysiące Thermomixów. Ile zarabia przedstawiciel handlowy? - Dobry sprzedawca w ciągu roku jest w stanie sprzedać 300-400 Thermomixów. W 98 proc. są to kobiety. W takim dorocznym rankingu "Top 30 liderów" z Thermomixa 21 to byli Polacy, w tym 19 kobiet i dwóch panów - mówi Ćmikiewicz. Dyrektor generalny Vorwerk w Polsce zdradził, że prowizja ze sprzedaży pozwala na wysokie zarobki. - Prowizja jest uzależniona od tego, jak dużo czasu ktoś chce poświęcić. Są osoby, które traktują to jako jedyne źródło dochodu, ale naprawdę w ten sposób, że rano wstają i już zaczynają dzwonić po potencjalnych klientach, zajmować się swoją grupą. Mówię tu o liderach - chodzą na spotkania i pracują codziennie, również w weekendy czasami, są w stanie zarobić naprawdę dobre pieniądze. Znacznie, znacznie przekraczające średnie wyobrażenie menadżera, ale na to naprawdę trzeba ciężko pracować - dodaje. W Polsce jest 10 tys. przedstawicieli firmy, którzy często traktują to zajęcie jako dodatkowe źródło dochodu. - Pamiętam panią, która zaczynała 10 lat temu. Nie miała samochodu, musiała prosić męża, żeby ją podwoził do klientów na prezentację i prawie trzy lata wszystko, co zarobiła, wkładała do reklamówki. Po trzech latach wzięła tę reklamówkę, wzięła męża, poszła do wybranego przez siebie dealera samochodowego i powiedziała mężowi: "A teraz możesz wybrać kolor" - opowiada Wojciech Ćmikiewicz. Kolejny odcinek "Biznes Klasy" w niedzielę o godzinie 20.
Łukasz Kijek Łukasz Kijek
Świat odjeżdża Europie? Gorzkie słowa przedsiębiorcy. "To jest sen zimowy"
WIDEO

Świat odjeżdża Europie? Gorzkie słowa przedsiębiorcy. "To jest sen zimowy"

"Biznes Klasa" to program money.pl, w którym Łukasz Kijek rozmawia z polskimi przedsiębiorcami. Gościem ostatniego odcinka był Przemek Ben Pączek, prezes Nevomo. Polska spółka technologiczna zamierza dokonać rewolucji na kolei. Jednym z tematów rozmowy była przyszłość europejskiej gospodarki. - Europejskie firmy to są firmy pierwszej, drugiej rewolucji przemysłowej. Trzecia rewolucja wydarzyła się za oceanem. A czwarta jest bardzo rozrzucona po świecie, ale Europa zostaje bardzo w tyle. Popatrzmy na francuską giełdę. Większość to są dobra luksusowe i kosmetyki. Świetnie, tylko że to taka trochę średniowieczna manufaktura. (...) Daj Boże, żeby Europa miała jeszcze jakąkolwiek szansę, żeby się obudzić i nadgonić. To nie jest tak, że mamy drzemkę od 10 minut, tylko to jest sen zimowy - stwierdził Pączek. Zdaniem prezesa Nevomo problemem jest także zbyt konserwatywne podejście do inwestycji europejskiego sektora finansowego. Zauważa on, że trzej najbogatsi Amerykanie – Jeff Bezos, Mark Zuckerberg i Elon Musk – posiadają łącznie większy majątek niż całe polskie PKB, a ich firmy powstały w ciągu ostatnich 35, czyli w czasie transformacji ustrojowej w Polsce. To według niego pokazuje, jak daleko Europa odbiega od USA pod względem innowacyjności i dynamiki rozwoju Zobacz cały odcinek w serwisie YouTube.
Łukasz Kijek Łukasz Kijek
Spór sądowy giganta trwał 13 lat. "Strony zapomniały, o co się sądzą"
WIDEO

Spór sądowy giganta trwał 13 lat. "Strony zapomniały, o co się sądzą"

"Biznes Klasa" to program Money.pl na You Tube, w którym Łukasz Kijek rozmawia z założycielami największych polskich firm. Ma on swoją premierą w każdą niedzielę o godzinie 20. A gościem ostatniego odcinka był Krzysztof Pawiński, założyciel grupy Maspex, która ma 15 miliardów złotych rocznych przychodów. Jednym z tematów były bariery, które nie pozwalają rozwijać się polskim firmo. - Nasza biegunka legislacyjna przewyższa tę unijną, a unijna to jest w czubie światowym. Nasze prawo do sądu stało się iluzoryczne. Mówię o naszych sporach gospodarczych. Dlaczego? Bo strony już zapomniały, o co się sądzą. Oczywiście, można dowodzić sprawiedliwość poprzez amnezję, ale chyba to nie tak powinno wyglądać. Nie odnoszę się do spraw karnych, tam te wrażliwości są inne, ale kiedy my w biznesie sądzimy się o pieniądze, o rozliczenia, to dla nas czas rozpatrywania sporu gospodarczego jest tak samo ważny, jak jakość jego rozstrzygnięcia - mówił Pawiński. Prezes Maspexu przytoczył przykład sporu, który właśnie zakończył ugodą, sprawa trwała aż 13 lat. - W sprawach gospodarczych trzeba dowozić, tam trzeba rozstrzygać, tam się ma dziać, tam ma być przemiał. Jakość rozstrzygnięcia sądowego w następnych instancjach można poprawić, ale czas, który upłynie, żeby go wydać, nigdy nie jest do odwrócenia. Sami sobie czynimy w wielu obszarach krzywdę - dodaje Pawiński.
Łukasz Kijek Łukasz Kijek