budżet (strona 19 z 102)

Rząd Tuska zacznie od cięć? Prof. Orłowski: to bajki, słowo się rzekło
WIDEO

Rząd Tuska zacznie od cięć? Prof. Orłowski: to bajki, słowo się rzekło

- W ostatnim czasie wystąpiło w Polsce bardzo groźne zjawisko, polegające na tym, że rządzący nie chcieli być w żaden sposób ograniczani w wydatkach - powiedział w programie "Newsroom" WP prof. Witold Orłowski z Akademii Finansów i Biznesu Vistula. - Nawet w kwestii wydatków budżetowych. I uwielbiali tworzyć zasoby do czerpania bez ograniczeń, w sposób niekontrolowany. To były środki do dyspozycji premiera. Cel? Jeśli okazywało się, że trzeba dofinansować ważny region pod jakiegoś posła, to się to robiło. Kłamstwa na temat finansów publicznych, deficytu - to były paskudne rzeczy. Teraz idziemy w stronę wielkiego deficytu. Dowiedzieliśmy tego dopiero z dokumentów, które rząd musiał wysłać do Brukseli. W przyszłym roku ten deficyt jeszcze urośnie, bo nowy rząd dostaje gotowy budżet, który przygotował PiS. I nic tu nie da się zmienić, nie ma miejsca na poprawki, bo czas jest do końca stycznia, inaczej prezydent ma prawo rozwiązać Sejm. Partie, które wygrały, złożyły obietnice wyborcze. Ekonomiście to się może nie podobać, ale teraz te obietnice trzeba spełnić. Nie mają wyjścia, nawet w sytuacji gdy Polski na to nie stać. Słowo się rzekło. Opowiadanie ekonomistów, którzy radzą nowemu rządowi cięcia, to są bajki. Natomiast po tym przyszłym, złym roku z rekordowym deficytem mam nadzieję, że uda się sytuację ustabilizować - dodaje Orłowski.
Paweł Pawłowski Paweł Pawłowski
Balcerowicz do Tuska. "Nawet jak przyjdzie lepszy Obajtek, to to niewiele zmieni"
WIDEO

Balcerowicz do Tuska. "Nawet jak przyjdzie lepszy Obajtek, to to niewiele zmieni"

- Moje wskazówki dla nowego rządu brzmią tak: odpolitycznić gospodarkę - powiedział w programie "Newsroom" WP prof. Leszek Balcerowicz, przewodniczący Rady FOR, były wicepremier, minister finansów. - A to oznacza przekazanie do sektora prywatnego znacjonalizowanych dziedzin, które przeprowadził PiS. Po Turcji mamy największy udział sektora państwowego w gospodarce, co oznacza ogromny wpływ polityk na gospodarkę. Nawet jak przyjdzie lepszy Obajtek, to to niewiele zmieni. Szybki audyt finansów publicznych i ruchy po stronie wydatków - tego porzebujemy. To jest najważniejsze. Cięcia źle się kojarzą, bo to przypomina czasy Gierka. Kolejna rzecz to odpolitycznienie prokuratury. To co się stało za czasów Ziobry, to hańba. I trzeba rozliczyć tych, którzy krzywdzili ludzi, oskarżając ich niesłusznie. Jeśli ktoś się boi cięć, to ich nie zrobi, a zagrożenie jest duże. Mamy złą sytuację fiskalną. Żadne roszady osobowe bez zmian merytorycznych nie wywołają realnych zmian w systemie, które zauważy świat. To na razie dobrze wygląda wizerunkowo. Są oczekiwania, że w Polsce dojdzie do odejścia od złej polityki finansowej. Do tego potrzebny jest audyt finansów publicznych. Wydatki socjalne były bardzo podnoszone, zwłaszcza na emerytury i na 500 plus. W związku z tym rośnie obsługa długu. To powoduje zmniejszenie pola manewru dla innych wydatków. Chodzi o uczciwą diagnozę. Z niesmakiem patrzyłem jak niektórzy członkowie opozycji brali udział w licytacji na obietnicę -stwierdził Balcerowicz.
Patrycjusz Wyżga Patrycjusz Wyżga
Polska po 8 latach rządów PiS. Prof. Leszek Balcerowicz postawił diagnozę
WIDEO

Polska po 8 latach rządów PiS. Prof. Leszek Balcerowicz postawił diagnozę

- Oceniając, w jakim stanie PiS zostawia Polskę po 8 latach rządów, patrzę na stabilność i perspektywę wzrostu - powiedział w programie "Newsroom" WP prof. Leszek Balcerowicz, przewodniczący Rady FOR, były wicepremier, minister finansów. - Mamy inflację dwa razy większą niż w strefie euro i to jest główna zasługa NBP pod rządami Adama Glapińskiego. Nie wszystko da się zwalić na putinflację. W 2020 r. mieliśmy inflację taką jak w UE, ale błędna polityka Glapińskiego spowodowała pogorszenie. Życie na kredyt spowodowało, że mamy obecnie prawie stagnację, choć tu pewną rolę odegrały także czynniki zewnętrzne. Oprócz tego mamy deformację gospodarki, np. poprzez nacjonalizacje. Własność państwowa, podstawa socjalizmu, to nie jest recepta na sukces, a na stagnację właśnie. Po drugie ograniczamy konkurencję, fundując sobie monopol w postaci tworzenia takich firm jak Orlen. Jeśli ta polityka będzie kontynuowana, to perspektywy na rozwój są nikłe, nie mamy szans na doganianie Zachodu, czyli na to, na co dostaliśmy szansę po ‘85 roku. Czytałem umowę koalicyjną, ale zakładam, że ten dokument nie jest ostatni. Tam nie ma bowiem żadnych liczb. A bez nich trudno komentować cokolwiek. Nie ma nic o finansach publicznych. Wydatki socjalnie urosły, więc jak chcemy mieć niższe podatki? I jak zapłacimy za zaciągnięte długi? Miejmy nadzieję, że w Polsce nastąpi powrót do poważnej polityki, warto nawiązywać do naszej tradycji. Czas przywrócić poprzednią solidność - ocenia prof. Balcerowicz.
Patrycjusz Wyżga Patrycjusz Wyżga