WAŻNE
TERAZ

Macierewicz z aktem oskarżenia. Prokuratura: znieważył SKW

ceny (strona 40 z 92)

Paliwa drożeją. Benzyna dojdzie do 7 zł za litr?
25
5:12

Paliwa drożeją. Benzyna dojdzie do 7 zł za litr?

Inflacja napędzana jest wzrostami cen paliw. Bariera 6 zł za litr benzyny już została przekroczona. Pęknie również granica 7 zł? - W pewnym sensie słaby złoty też ma wpływ na ceny paliw, które widzimy na dystrybutorach, bo to efekt nie tylko tego, jak wysokie są ceny ropy naftowej na globalnym rynku, ale też tego jak mocny, czy jak słaby jest polski złoty - powiedziała w "Money. To się liczy" Dorota Sierakowska, analityczka DM BOŚ. - Już jakiś czas temu przełamaliśmy magiczną barierę 6 zł, mam jednak dla kierowców całkiem niezłe wieści. Ten rajd w górę na cenach ropy już się zakończył, wzrosty wyhamowały i widzimy presję na spadki na cenie ropy naftowej, bowiem za interwencję wzięły się rządy największych krajów konsumujących ropę. Tę presję obserwujemy już od dwóch tygodni, pomogły zapowiedzi Stanów Zjednoczonych, które wezwały też inne kraje do interwencji na rynku. Wysokie ceny, które widzieliśmy ostatnio, zaczęły już ciążyć konsumentom i wielu biznesom. Myślę, że cena paliw nie dojdzie do 7 zł, takiej groźby nie ma, musiałoby wydarzyć się coś absolutnie przełomowego na rynku ropy, by mówić o takich cenach. Pamiętajmy też, że wysokie ceny paliw przekładają się na wysoką inflację, a wiele krajów walczy teraz z tą wysoką inflacją i będzie chciało włożyć sporo wysiłku, by tę inflację obniżyć, co może oznaczać dążenie do obniżenia cen paliw - dodała.
Mateusz Ratajczak Mateusz Ratajczak
Paweł Orlikowski Paweł Orlikowski
Problemy na budowach. "To dopiero początek"
43
2:45

Problemy na budowach. "To dopiero początek"

Taniej nie będzie. Ceny materiałów budowlanych w najbliższym czasie jeszcze wzrosną. - Najbardziej drożeje chemia budowlana, głównie produkty na bazie gipsu, i te produkty, przy których produkcji mamy największą konsumpcję energii. Ceny tych elementów będą rosły najmocniej. Mówiąc wprost, rynek chemii budowlanej oparty jest na Azji. Duża część komponentów przyjeżdża bezpośrednio lub pośrednio z Azji. Nie dotyczy to podstawowych surowców, jakim jest na przykład cement, ale tu zmagamy się z rosnącymi cenami energii i rosnącymi kosztami certyfikatów CO2 - powiedział w "Money. To się liczy" Paweł Kisiel, prezes zarządu Grupy Atlas. - Problemy będziemy mieli również z surowcami naturalnymi, bo zaczyna ich na świecie brakować. Niektóre kraje już zakazują eksportu piachu. Oczywiście można skorzystać z innych rozwiązań, ale są nieporównywalnie droższe. Wiele osób się dziwi, jak to jest, że brakuje piachu, skoro mnóstwo jest go na przykład na Saharze. Ale to nie o taki piach chodzi, my fachowo nazywamy go kruszywem kwarcowym. Są zamienniki, ale są drogie. To, co czeka nas w przyszłości, to na pewno gospodarka obiegu zamkniętego. Nadal wytwarzamy mnóstwo śmieci, część z nich można przetwarzać i wykorzystywać w obiegu zamkniętym. Tu potrzebny jest rozwój technologii, ale i określone regulacje prawne - dodał.
Paweł Orlikowski Paweł Orlikowski