epidemia (strona 3 z 16)

Liczba zgonów drastycznie rośnie. Prof. Simon: duża liczba jest nierejestrowana
93
3:03

Liczba zgonów drastycznie rośnie. Prof. Simon: duża liczba jest nierejestrowana

Dotąd na COVID-19 lub choroby współistniejące zmarło w Polsce nieco ponad 20 tys. osób. Oficjalne dane dot. liczby ofiar koronawirusa w Polsce są zaniżone? - Dane, które podawano, to byli pacjenci objawowi, czyli mniej więcej 1/5 wszystkich dziennych zakażeń, przy śmiertelności 500 czy 600 osób. Jednego dnia 500, po 10 dniach 5 tysięcy, a po miesiącu - 15 tysięcy. I jedno miasteczko w Polsce znikało z powierzchni ziemi, a do tego duża liczba zgonów, których nie rejestrujemy, ale wzrasta, bo zakłady pogrzebowe nas informują. To osoby, które z różnych powodów nie były w stanie dotrzeć do służby zdrowia - powiedział w programie "Newsroom" prof. Krzysztof Simon, kierownik wrocławskiej kliniki chorób zakaźnych. Pytany o porównanie z liczbą zgonów w Niemczech, gdzie przy ponad dwa razy większej liczbie ludności na koronawirusa zmarło 19 tys. osób, prof. Simon odparł, że wynika to z tego, iż Niemcy są dużo bardziej uporządkowani, przestrzegają restrykcji i dostosowali się do obostrzeń. - Jednak to restrykcje prowadzą do zahamowania zakażeń. W Polsce w maju, gdy zaczynała się walka wyborcza, nikt niczego nie przestrzegał. GIS nie wiadomo dlaczego poluzował restrykcje, takie idiotyczne, jak na weselach czy mszach. Były jakieś ruchy antycovidowe, ba, wypowiadali się jacyś niemądrzy, utytułowani pseudonaukowcy, którzy mówili, że to wszystko jest bzdura i spisek koncernów - wyjaśnił.
Sebastian Ogórek Sebastian Ogórek
Paweł Orlikowski Paweł Orlikowski
Ferie 2021. Obowiązkowe testy w hotelach?
218
2:04

Ferie 2021. Obowiązkowe testy w hotelach?

Ferie 2021 pod znakiem zapytania. W całej Polsce mają się odbyć w jednym czasie, to kłopot dla branży turystycznej. - Cały czas próbujemy wpracować wspólne rozwiązanie. To, czego chcemy wszyscy razem, to nie ograniczenie ferii, a wydłużenie ich do 10 tygodni. Tak, by rozłożyć ten ruch turystyczny na dłuższy czas i zwiększyć poziom bezpieczeństwa. Jest też proponowane, by gościom hoteli robić testy na covid, które byłyby finansowane przez hotele - powiedział WP Tymoteusz Mróz z organizacji turystycznej "Made in Zakopane". Wtóruje mu Elżbieta Agata Wojtowicz, prezes Tatrzańskiej Izby Gospodarczej, która zapewnia, że branża jest gotowa ponieść koszty testów na koronawirusa. - Już rozmawiamy z hotelami. Są gotowe rekompensować koszt takiego testu, dając upust od ceny noclegu. Myślę, że wiele firm podejmie takie działanie jak my, że same będą testować swoich pracowników. Po to, by pokazać klientom, że też mamy wynik negatywny i pracujemy dla nich - podkreśliła. Jak dodał Tymoteusz Mróz, to pomysł, który jako pierwsze wprowadziły linie lotnicze. - Chcemy to przenieść na hotele. Mówimy o przeprowadzeniu testu przez klienta na własny koszt, który byłby zwracany po przyjeździe do hotelu. Chcielibyśmy uniknąć sytuacji, kiedy pozytywne testy wychodziłyby już na miejscu, w hotelach - wyjaśnił.
Klaudiusz Michalec Klaudiusz Michalec
Paweł Orlikowski Paweł Orlikowski
Otwarcie galerii. Firmy chcą zakopać straty. "Czekamy z wielkim wytęsknieniem"
108
2:00

Otwarcie galerii. Firmy chcą zakopać straty. "Czekamy z wielkim wytęsknieniem"

W ostatnich dniach o marce Apart było głośno za sprawą reklamy świątecznej krytykowanej za zbyt bajkowy nastrój. Okazuje się, że zamknięcie galerii handlowych przez ostatnie tygodnie spowodowało spore problemy dla firmy. 28 listopada galerie handlowe zostaną ponownie otwarte. - Oczekujemy tego dnia z wielkim wytęsknieniem. Będzie to dzień, w którym ponad 2 tys. pracowników wróci do ponad 200 salonów i zacznie sprzedawać nasze wyroby. Teraz będziemy się starać zakopać dziurę powstałą przez 3 tygodnie zamknięcia salonów, to jest najważniejsze - powiedział w programie "Money. To się liczy" Michał Stawecki, dyrektor marketingu sieci jubilerskiej Apart. - Żeby zobrazować skalę, listopad i grudzień to około 1/3 naszych rocznych przychodów. Zamknięcie sieci jubilerskiej teraz oznacza, że nie jesteśmy do tyłu o 1/12, czyli o jeden miesiąc, a dużo więcej. Tej dziury zakopać się nie da, ale można ją minimalizować. Przy obecnych obostrzeniach w jednym salonie jednocześnie będzie mogło być znacznie mniej klientów, bo będzie to jedna osoba na 15 metrów kwadratowych. Cieszy nas to, że mamy sporo dużych powierzchniowo salonów, więc będziemy mogli osiągać obrót zbliżony do normalnie funkcjonujących salonów, a liczba personelu sprawi, że transakcje będą odbywały się sprawnie i bezpiecznie - dodał.
Mateusz Ratajczak Mateusz Ratajczak
Paweł Orlikowski Paweł Orlikowski
Szczepionka na covid za darmo? Minister zdrowia: prezydent Duda się zaszczepi
424
5:49

Szczepionka na covid za darmo? Minister zdrowia: prezydent Duda się zaszczepi

Do kogo trafi pierwsza partia szczepionek przeciwko COVID-19 i ile będzie trzeba za nią zapłacić? - Plan na szczepienia jest taki, że teraz koncentrujemy się na finalizowaniu umów i dogadaniu się z producentami. Umowy podpisujemy za pośrednictwem Komisji Europejskiej, mamy podpisane umowy z trzema dostawcami. Pierwsze dostawy będą możliwe na koniec grudnia, więc optymistycznie to w styczniu i lutym będzie rozwijała się akcja szczepień - powiedział w programie "Newsroom" Adam Niedzielski, minister zdrowia. - Rządowy zespół ds. szczepień już intensywnie pracuje. Chcemy przyjąć taki model, że każdy dostanie zaproszenie do szczepienia, ale czy z niego skorzysta to już każdego indywidualna sprawa. My namawiamy wszystkich, by się szczepili. Dyskusja, co to kosztu szczepienia, jeszcze trwa. Zapadnie w kierownictwie rządu i będzie to decyzja premiera Morawieckiego. Ale robimy wszystko, by była to albo bezpłatna szczepionka, albo jakieś symboliczne kwoty. Przede wszystkim chcemy zadbać o dostępność, zobaczymy jaką decyzję podejmie premier. Mamy zabezpieczone szczepionki dla 34 mln osób, to liczba, która odzwierciedla liczbę dorosłych Polaków - dodał. Pytany o podejście prezydenta Andrzeja Dudy do szczepień, odparł, że rozmawiał o tym z prezydentem. - Pan prezydent zadeklarował, że przeciwko coivdowi się zaszczepi, właśnie dlatego, że jest to bardziej poważna przypadłość niż grypa - podkreślił Niedzielski.
Mateusz Ratajczak Mateusz Ratajczak
Paweł Orlikowski Paweł Orlikowski
Wigilia 2020. Ile osób przy stole? Rzecznik rządu wyjaśnia
90
5:17

Wigilia 2020. Ile osób przy stole? Rzecznik rządu wyjaśnia

Ile osób będzie mogło usiąść do wigilijnego stołu? - Zacznijmy od tego, że najlepiej, by na Wigilii było jak najmniej osób, które nie mieszkają ze sobą. To jest najbezpieczniejsze dla zdrowia. Samo rozporządzenie reguluje to w ten sposób, że rodzina, która mieszka ze sobą, może być bez żadnego limitu, a dodatkowo może być jeszcze 5 osób - powiedział w programie "Money. To się liczy" Piotr Müller, rzecznik rządu. - Ten przepis, po to, by nie budził wątpliwości interpretacyjnych, zostanie poprawiony, doprecyzowany. Sens przepisu będzie analogiczny do tego, co przed chwilą powiedziałem, ale by nie budził wątpliwości przy liczeniu, to zostanie inaczej napisany - dodał. Rzecznik rządu pytany o egzekwowanie tych przepisów, odpowiedział, że może zająć się tym inspekcja sanitarna, w przypadku, gdy zgromadzi się kilkadziesiąt osób. - To jak z przejeżdżaniem na czerwonym świetle. To, że jest zakaz, nie oznacza, że na każdym skrzyżowaniu stoi policjant i to kontroluje. Wiemy, że na czerwonym świetle nie warto przejeżdżać. Tak samo tutaj, jeśli spotykają się ludzie, w szczególności z różnych miast, to ryzyko rośnie. Dlatego należy się do tego stosować. Tym bardziej, że jest to przepis prawa, który może być sankcjonowany karą finansową - podkreślił Piotr Müller w rozmowie z money.pl.
Mateusz Ratajczak Mateusz Ratajczak
Paweł Orlikowski Paweł Orlikowski