Miasto z niezawinionym stygmatem. Nawet McDonald’s długo nie chciał się tu otworzyć
Do Oświęcimia zjeżdża ponad dwa miliony turystów rocznie. Ale mało kto ogląda miasto. Bo nosi piętno. Takie, że jeszcze niedawno nie chciał tam otworzyć się McDonald’s, a mieszkańcy musieli odpowiadać na pytania „w którym mieszkają baraku”. Teraz robią wszystko, aby nie kojarzyć się z fabryką śmierci. I dobrze na tym wychodzą.