"Kierowcy z Ukrainy jeżdżą do oporu i nie znają przepisów". Polscy koledzy nie mają dla nich litości
Prawdziwa wojna - tak można opisać stosunki polski i ukraińskich kierowców. Ci pierwsi oskarżają drugich o brak umiejętności, szaleńczą jazdę, a nawet podrabianie dokumentów. I mówią wprost: pracodawcy są tak przyciśnięci, że biorą do pracy, kogo popadnie.