nieruchomości (strona 39 z 380)

Wrocław: Miał 20-metrową kawalerkę, dobudował na tarasie drugie tyle. Najpierw kupił "powietrze"
WIDEO

Wrocław: Miał 20-metrową kawalerkę, dobudował na tarasie drugie tyle. Najpierw kupił "powietrze"

Pierwotna powierzchnia tego wrocławskiego lokalu, w którym był kiedyś zakład introligatorski, wynosiła 22 mkw. Nasz bohater, pan Krzysztof, kupił go w 2015 r. na aukcji miejskiej. Wydał 105 tys. zł, całkowicie "wypompowując się", jak wspomina, z pieniędzy. Od początku widział w lokalu potencjał. Szybko wpadł na pomysł, aby powiększyć swoje nowe mieszkanie o kostkę, którą dobudował na tarasie. Miał jednak problem: w naszym kraju nie da się kupić przestrzeni powietrznej. - W Polsce, żeby coś kupić, musi to być ograniczona kubatura. Ścianami, sufitem, podłogą - wyjaśnia Krzysztof Grześków. - W Nowym Jorku można kupić przestrzeń powietrzną, ale my do tego dopiero dochodzimy - dodaje. Żeby wybudować coś na przestrzeni wspólnej, czyli na tarasie, musiał zwrócić się więc do wspólnoty z prośbą o podjęcie uchwały, która dała mu prawo do dysponowania nieruchomością. Na jej podstawie zrobił projekt budowlany, który złożył do urzędu miasta. Dobudowana kostka ma 20 mkw., ale dzięki temu, że jest w całości przeszklona - z wyjątkiem dachu - sprawia wrażenie znacznie większej. Właściciel zastosował jeszcze inne sprytne rozwiązania "powiększające" przestrzeń: zrezygnował z wolnostojących szafek, a zamiast tego zrobił pięć dużych schowków w podłodze, podwiesił blaty stołów tak, że można je rozkładać tylko wtedy, kiedy są potrzebne, a lodówkę w mikroskopijnej kuchni zawiesił nad płytą i zlewem. Ciekawostką, na którą warto zwrócić uwagę, jest to, że mieszkanie Krzysztofa sąsiaduje z piekarnią. Dobudówka jest więc zimą podgrzewana od spodu przez pracujący w piekarni piec, dzięki czemu można zaoszczędzić na ogrzewaniu. Latem piec jest wyłączany. Więcej o kosztach utrzymania i całej inwestycji mówi w programie "Pomysł na dom" Kuba Jankowski.
Mieli niewielki budżet, postawili duży, energooszczędny dom. Koszty utrzymania zaskakują
WIDEO

Mieli niewielki budżet, postawili duży, energooszczędny dom. Koszty utrzymania zaskakują

W czasach, kiedy drożeją opłaty za energię elektryczną i ogrzewanie, niezwykle ważne jest budowanie w taki sposób, aby móc później liczyć na niskie koszty użytkowania. Ten dom jest świetnym tego przykładem. Średnie miesięczne koszty jego utrzymania w skali roku wynoszą... zero złotych. Jak to możliwe? - Nasze całościowe zapotrzebowanie w skali roku wynosi 6,5 tys. kWh. W całości bilansujemy to produkcją z fotowoltaiki - wyjaśnia właściciel, Adam Długoszowski. Plan domu został bardzo starannie przemyślany, idealnie dopasowany do działki i energooszczędnie zaprojektowany. Ponieważ właściciele mieli niewielki budżet, a chcieli postawić komfortowy dom dla dużej rodziny, zdecydowali się na bryłę nowoczesnej stodoły. - Taki budynek cechuje prostota i minimalizm - wyjaśnia pan Adam. - Prosty, dwuspadowy dach, pozbawiony lukarn i dodatkowych balkonów, to niższe koszty budowy. Z drugiej strony wszystkie te elementy sprawiają, że budynek jest bardziej energooszczędny. Ma to bezpośredni wpływ na nasze niższe koszty eksploatacji - dodaje właściciel. Dom ma 146 mkw. powierzchni użytkowej i dwustanowiskowy garaż. Koszt budowy do stanu deweloperskiego zamknął się w 2018 r. w kwocie, która pozwalała wówczas na zakup 70-metrowego mieszkania we Wrocławiu. Znacznie więcej szczegółów dotyczących projektu, kosztów i zastosowanych rozwiązań przedstawia w nowym odcinku programu "Pomysł na dom" Kuba Jankowski.