nik (strona 6 z 30)

Wydatki wreszcie wyszły na jaw. Prawnik ocenił kwotę: niedopuszczalne
419
3:01

Wydatki wreszcie wyszły na jaw. Prawnik ocenił kwotę: niedopuszczalne

Najwyższa Izba Kontroli poinformowała, że dziewięć państwowych spółek kupowało "na specjalnych zasadach" usługi medialne, prawne i doradcze. Izba ustaliła, że na zakup usług medialnych w ramach zawartych ponad 4,6 tys. umów skontrolowane spółki z udziałem Skarbu Państwa wydały w sumie ponad 1 mld zł – od ok. 162 mln zł w 2017 r. do ok. 282 mln zł w 2019 r. - To bardzo dużo - powiedział w programie "Newsroom" WP prof. Michał Romanowski, specjalista w zakresie prawa cywilnego i handlowego. - W skali prawa karnego to wielokrotnie przekracza tzw. szkodę, która jest wielkich rozmiarów. To jest też bardzo niebezpieczne, jeśli chodzi o zasady prawa spółek, a także o funkcjonowanie państwa. W przypadku wyborów prezydencki i parlamentarnych pojawiły się uzasadnione podejrzenia, że pieniądze spółek giełdowych, które są spółkami skarbu państwa były źródłem zasilania kampanii wyborczej jednej opcji politycznej. To jest rzecz niedopuszczalna. Trzeba pamiętać, że spółki skarbu państw gromadzą majątek nas wszystkich. Rzeczpospolita Polska jest dobrem wszystkim obywateli. Zatem majątek skarbu państwa jest majątkiem nas wszystkich. Obywatele powierzają majątek w zarzadzanie państwa reprezentowany przez rząd, który to wykorzystuje w ramach spółek prawa handlowego - wyjaśnia ekspert.
Paweł Pawłowski Paweł Pawłowski
Obajtek nie wpuścił kontrolerów NIK. Ekspert: to świadczy o jednym
719
3:31

Obajtek nie wpuścił kontrolerów NIK. Ekspert: to świadczy o jednym

NIK złożyła 10 zawiadomień do prokuratury na sześć spółek Skarbu Państwa i cztery fundacje. Uniemożliwiły one przeprowadzenie kontroli wydatków marketingowych oraz przekazywanych darowizn. Czego boją się władze spółek? - Ewidentnie obawiają się tego, co w ramach audytów, które są nieuchronne, zostanie znalezione, zwłaszcza w kontekście odpowiedzialności osobistej członków zarządu, np. Orlenu. Tu chodzi o odpowiedzialność karną wynikającą z kodeksu spółek handlowych - powiedział w programie "Newsroom" WP prof. Michał Romanowski, specjalista w zakresie prawa cywilnego i handlowego. - Mówiąc prościej, działalność każdego zarządu jest oceniana, sprawdza się, czy zarządca w sposób profesjonalny i uczciwy gospodaruje powierzonymi mu pieniędzmi. Ocenia się, czy kieruje się interesem spółki i akcjonariuszy, czy interesem jakichś innych osób. Fakt niewpuszczenia do spółek kontrolerów NIK-u jest znamienny. Prawo do kontroli NIK wynika z Konstytucji. Izba jest organem ochrony prawa, jest takim "watchdogiem", odgrywa szczególną rolę w kontekście kontroli spółek Skarbu Państwa. Te spółki, które były przedmiotem kontroli NIK, są nie tylko spółkami Skarbu Państwa, ale także są to spółki o strategicznym znaczeniu z punktu widzenia bezpieczeństwa państwa. Orlen jest jak kampania wschodnio-indyjska, to olbrzymia firma, której przychody sięgają blisko 60 proc. budżetu państwa. Determinacja, która była związana z odmową dopuszczenia kontrolerów NIK zagrożoną karą, świadczy o tym, że są elementy, o których zarządy wolałyby nie mówić, ale ten czas się zbliża – uważa ekspert.
Paweł Pawłowski Paweł Pawłowski