pis (strona 18 z 224)

Budka chce odbierać "każdą nielegalnie zarobioną złotówkę". Ekspert: przychodzi czas stosowania prawa
WIDEO

Budka chce odbierać "każdą nielegalnie zarobioną złotówkę". Ekspert: przychodzi czas stosowania prawa

"Nowe władze spółek Skarbu Państwa sprawdzą wszystkie podejrzane umowy zawierane z politycznymi nominatami PiS. Każda nielegalnie zarobiona złotówka zostanie odebrana. Z odsetkami" - napisał we wtorek Borys Budka, szef resortu aktywów państwowych. Czy to faktycznie będzie możliwe? - Tak, choć należałoby prześledzić każdy konkretny przypadek pod kątem stanu faktycznego - powiedział w programie "Newsroom" WP prof. Michał Romanowski, specjalista w zakresie prawa cywilnego i handlowego. - Jeśli dobrze rozumiem słowa ministra, a tak sądzę, to mamy w prawie taki ogólny bardzo praktyczny przepis kodeksu cywilnego, który powiada w uproszczeniu, że umowa, która odpowiada literalnie treści prawa, jest nieważna, jeśli zmierza do obejścia prawa, czyli do osiągnięcia celu, który to prawo łamie. Jest też drugi przepis, który mówi, że umowa, która jest sprzeczna z zasadami współżycia społecznego, jest nieważna z mocy prawa. Prawo cywilne, o czym rzadko się mówi, jest nasycone wartościami uczciwości kupieckiej, handlowej. Te klauzule dotyczące uczciwego obrotu mają olbrzymie znaczenie. Prawo w Polsce wcale nie nie jest złe. Ono po prostu nie miało zastosowania. Przychodzi czas stosowania prawa. Prawo czasami drzemie, ale nigdy nie umiera. Nawet jak drzemie, to śni świadomie, widząc, kto to prawo łamie, wystarczy mieć wyobraźnię. Czas, nie zemsty, a oceny prawnej, która jest w interesie społecznej, przychodzi. Chodzi o to, by takie sytuacje, jakie NIK opisuje, się nie zdarzały. Rak toczył całą te sferę publicznych wydatków i trzeba trzymać kciuki za rząd, by zapowiedzi o rozliczeniu zostały zrealizowane. Trzeba patrzeć na to, jak to jest realizowane. Istotnym elementem tego rozliczenia jest dokonanie oceny i wyciągnięcie wniosków w stosunku do tych, którzy wydawali nasze pieniądze. Tam jest też mowa o Polskiej Fundacji Narodowej, która ma u swoich źródeł zniszczenie wolnych sądów, czyli wymiaru sprawiedliwości. Nie ma zemsty, ani dualizmu sądów. Są sędziowie i są nie-sędziowie. To jest narracja, która ma zmienić postrzeganie rzeczywistości – uważa ekspert.
Paweł Pawłowski Paweł Pawłowski
Nominaci PiS boją się zemsty rządu Tuska. "Obajtek sam się przyznał"
WIDEO

Nominaci PiS boją się zemsty rządu Tuska. "Obajtek sam się przyznał"

- Pojęcie "zemsta" jest mocno promowane przez odchodzących nominatów PiS, ale ja wolę nazywać rzeczy po imieniu - powiedział w programie "Newsroom" WP prof. Michał Romanowski, specjalista w zakresie prawa cywilnego i handlowego. – Zawsze jest problem z jakimś wpływem polityków na spółki skarbu państwa. Ale skala tego, co się działo w ostatnich ośmiu latach, jest wprost niewiarygodna. Żeby nie być gołosłownym, przypomnę wywiad prezesa Daniela Obajtka dla opiniotówrczego dziennika, w którym mówi, że nie jest hipokrytą i potwierdza, że jest nominatem partii PiS. Przyznał, że jego celem jest realizacja polityki PiS i wyrugowanie z Polski Niemców i Francuzów, a przykładów mogę podać więcej. To świadczy o tym, że staranne, profesjonalne zarządzanie spółką, powierzone prezesowi przez akcjonariuszy, znalazło się w stanie śmierci klinicznej. Doszło do prywatyzacji, ale nie w tym sensie, o którym myślał prof. Leszek Balcerowicz. To nie jest kwestia zemsty, a tego co prawo spółek przewiduje, a więc kontroli zarządzania spółką. Sprawdza się, czy prezes w swoich decyzjach kierował się celem pomnożenia majątku spółki. Raz do roku dochodzi do kontroli. Jeśli ocena jest negatywna, dochodzi do odmowy udzielenia absolutorium, a to może prowadzić do odpowiedzialności cywilnej a także karnej. Pierwszą jaskółkę już mamy. Odchodzący zarząd spółki Enea ogłosił, że wytoczył powództwo przeciwko byłym członkom zarządu i rady nadzorczej w związku z zaangażowanie spółki w projekt Ostrołęka. To nie jest zemsta, a skutek wymaganego prawem i zdrowym rozsądkiem rozliczenia, które pokaże, w jaki sposób odbywało się zarządzanie publicznym majątkiem. Na to wielokrotnie zwracał uwagę legendarny inwestor Warren Buffett. To jest próba zagłuszenia tego co jest nieuchronne, tego że czas bezkarności kończy się – uważa gość Wirtualnej Polski.
Paweł Pawłowski Paweł Pawłowski