Centralny Port Komunikacyjny. Do końca roku dokładna lokalizacja lotniska

- Jaki będzie układ pasów startowych? Gdzie usadowiony będzie terminal? To wszystko będziemy wiedzieć pod koniec tego roku - mówi prezes spółki CPK Mikołaj Wild. Prace planistyczne wchodzą w decydującą fazę.

Gdzie powstanie Centralny Port Komunikacyjny? Dokładna lokalizacja jeszcze w tym rokuGdzie powstanie Centralny Port Komunikacyjny? Dokładna lokalizacja jeszcze w tym roku
Źródło zdjęć: © CPK | CPK
Jakub Ceglarz

Podczas konferencji CPKLive prezes spółki odpowiedzialnej za tę inwestycję opowiadał o planach na ten rok. I zapewniał, że do grudnia powinniśmy poznać wszystkie najważniejsze szczegóły.

Na początek najistotniejszym działaniem będzie wybór firmy, która wesprze spółkę CPK w kompleksowym zarządzaniu inwestycją.

- To będzie jeden z naszych najważniejszych wykonawców na drodze prowadzącej do realizacji CPK. Przedstawiciele tej firmy będą pracowali razem z nami ręka w rękę, dbając o to, żeby wszelkie projekty i analizy były składane na czas, żeby miały odpowiednią jakość - mówił Wild.

CPK. Czy jest potrzebny? Ekspert wymienia trzy kluczowe elementy

I przypominał, że celem jest wbicie pierwszej łopaty w 2023 roku, a pierwszy etap inwestycji ma zostać ukończony przed 2027 rokiem.

Oprócz samego lotniska ważna będzie również inwestycja w linie kolejowe.

- Chodzi o to, żeby CPK był głównym punktem na kolejowej mapie kraju. Przed nami bardzo skomplikowane zadanie. Na rozwiązania dla węzła kolejowego będzie mieć wpływ m.in. opracowywana lokalizacja samego Portu Solidarność - mówił Wild.

O tej powinniśmy dowiedzieć się do końca roku. Wtedy spółka ma przedstawić m.in. dokładną lokalizację terminala oraz pasów startowych.

Jak informowaliśmy jako pierwsi w money.pl, wsparciem strategicznym przy budowie CPK ma służyć Polakom Korea Południowa. Inwestycja ma w pewnym sensie czerpać z doświadczeń portu Incheon w Seulu.

Z kolei pełnomocnik rządu ds. budowy megalotniska Marcin Horała podkreślał, że CPK może mieć olbrzymi potencjał dla firm z Dalekiego Wschodu.

- Ci, którzy teraz wsiądą do tego pociągu, będą mieli dostęp do unijnego rynku, będą mieli miejsce we wschodzącym rynku Polski, który sam w sobie jest atrakcyjny - to przecież blisko 40 mln konsumentów, ale przede wszystkim będą mieli dostęp do rynków całej Europy - podkreślał Marcin Horała.

Wybrane dla Ciebie