Ciemno w sklepach. Zmiany w Biedronce i Lidlu. "Prowadzimy testy redukcji energii elektrycznej"

"Byłam na zakupach w Lidlu. W sklepie jakoś ciemno i zimno. Co druga świetlówka wyłączona. To awaria czy zaczęły się oszczędności?" - pyta czytelniczka za pośrednictwem naszej platformy dziejesie.wp.pl. Ustaliliśmy, że Lidl testuje rozwiązania w zakresie oszczędzania energii. Biedronka podjęła już wiążące decyzje.

lidl, biedronka, lidl biedronka, lidlbiedronka, biedronkalidlWiodące siecie handlowe w Polsce wdrożyły programy oszczędnościowe. Cel? Obniżenie rachunków
Źródło zdjęć: © Money.pl | Rafał Parczewski
Katarzyna Kalus

Czas zimy to trudny test nie tylko dla indywidualnych odbiorców energii, ale także dla przedsiębiorców. Branża handlowa mówi wprost: trzeba zacisnąć pasa i szukać oszczędności, bo rachunki poszybują w górę.

"Ciemno i zimno. Co się dzieje?"

"Byłam w poniedziałek na zakupach w Lidlu i już po przekroczeniu progu sklepu zauważyłam zmianę. Było jakoś ciemno i zimno. Co druga świetlówka wyłączona. Zwłaszcza w alejkach mniej obleganych przez klientów: chemia, kosmetyki, napoje. To awaria czy zaczęły się oszczędności?" – pyta pani Małgorzata z Wrocławia.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Walki w dyskontach. Oto ulubiony sport Polaków

Zapytaliśmy sieć, czy faktycznie rachunki za prąd sprawiły, że Lidl postanowił wprowadzić natychmiastowe zmiany.

Obecnie prowadzimy analizy oraz testy w redukcji zużycia energii poprzez zmniejszenie natężenia oświetlenia lub jego wyłączanie. Nasze wszystkie działania prowadzimy po to, aby w dalszym ciągu móc oferować klientom wysokiej jakości produkty w niskiej, atrakcyjnej cenie – czytamy w odpowiedzi biura prasowego sieci Lidl.

W informacji przesłanej do money.pl Lidl informuje także: "stosujemy ekologiczne rozwiązania, takie jak odzysk ciepła z urządzeń chłodniczych, wykorzystywany w celu ogrzewania obiektu, rekuperację, pełne energooszczędne oświetlenie LED – zarówno wewnątrz obiektu, jak i na parkingu".

Sieć zapewnia, że wszystkie nowo wybudowane sklepy Lidla mają instalację fotowoltaiczną, a dodatkowo jest ona instalowana także w istniejących placówkach.

Wydaje się, że wobec wysokich cen energii i nadciągającej zimy duże sieci handlowe, posiadające tysiące sklepów, muszą szykować się na poważne cięcia kosztów.

Po zmroku oświetlony parking i logotyp. Są wytyczne

Biedronka nie czeka i już wdraża program oszczędzania na chłodnictwie, ogrzewaniu i oświetleniu. Wytyczne w tej sprawie otrzymało 80 tys. pracowników sieci poinformował w poniedziałek portal wiadomościhandlowe.pl.

Branżowy portal podaje, że oświetlenie sklepów ma działać w godzinach pracy. Natomiast w czasie towarowania ma być przygaszone. Po zmroku włączone będzie tylko oświetlenie na parkingach i podświetlenie logotypów.

Światła mają być wyłączone w biurach, toaletach i stołówkach, gdy nie są używane. Na tym nie koniec. Oszczędzanie ma dotyczyć także systemów wentylacji, klimatyzacji i ogrzewania. Sieć wyznaczyła nowe parametry grzania i chłodzenia.

Kryzys energetyczny przeraża także wielkich graczy. Zofia Morbiato, dyrektor generalna Związku Polskich Pracodawców Handlu i Usług, przyznaje, że w galeriach handlowych już pojawiają się pomysły, by skracać godziny otwarcia i ograniczać oświetlenie. Tylko w czasie wakacji liczba sklepów w Polsce zmniejszyła się o ponad 700.

Polska Rada Centrów Handlowych przygotowuje dla swoich członków poradnik energetyczny wskazujący, jak centra handlowe mogą oszczędzać energię i redukować straty ciepła.

"Przedsiębiorca prowadzący mały lokalny sklep spożywczy otrzymał rachunek za prąd na kwotę ponad 8 tys. zł. Różnica z poprzednim miesiącem to ponad 5 tys. zł. Takie rachunki zabiją małą przedsiębiorczość" – napisała w interpelacji do szefa rządu grupa posłów. Henryka Krzywonos-Strycharska, Anna Wojciechowska, Piotr Adamowicz, Krystyna Skowrońska, Małgorzata Pępek, Ewa Kołodziej i Tomasz Lenz alarmują: sytuacja małych przedsiębiorców jest dramatyczna.

"Ciągnąć biznes, czy go zamknąć?". Przedsiębiorcy nad przepaścią

Pod koniec sierpnia w money.pl pisaliśmy o piekarniach i cukierniach działających na granicy opłacalności z powodu sytuacji wywołanej drastycznymi podwyżkami cen energii. O ile w ich przypadku najbardziej dotkliwy jest wzrost cen gazu, o tyle właściciele sklepów spożywczych zwracają uwagę przede wszystkim na bezprecedensowe podwyżki cen prądu.

Nie możemy być zostawiani sami z takimi dylematami: ciągnąć biznes dalej, wiedząc, że jest nierentowny, czy zamknąć go na zawsze. Małe sklepy będą upadać, to nieuchronne – mówił money.pl pan Leszek, właściciel jednego ze sklepów spożywczych na warszawskiej Woli.

Sytuację właścicieli małych osiedlowych sklepów nagłośniła Polska Izba Handlu. W apelu do premiera Morawieckiego marszałek Sejmu Elżbiety Witek i wiceminister rozwoju Olgi Semeniuk przedstawiciele Izby zwracają uwagę na konieczność wsparcia przedsiębiorstw z branży "w ważnych dla nich aspektach".

Katarzyna Kalus, dziennikarka money.pl

Wybrane dla Ciebie