Eurostat: bezrobocie w Polsce wzrosło minimalnie. Ciągle to drugi najlepszy wynik w UE 

Zarobki w Polsce nie dorównują tym zachodnioeuropejskim, ale trzeba przyznać, że sytuacja na naszym rynku pracy jest stabilna. Także w zderzeniu z kryzysem wywołanym przez COVID-19. W ciągu miesiąca bezrobocie tylko nieznacznie wzrosło. Dużo gorzej jest w innych krajach UE.

Kryzys nie spowodował dużego wzrostu bezrobocia w Polsce.Kryzys nie spowodował dużego wzrostu bezrobocia w Polsce.
Źródło zdjęć: © money.pl | Rafał Parczewski
Damian Słomski

Mimo drugiej fali koronawirusa i restrykcji wprowadzonych w wielu gałęziach gospodarki, bezrobocie w październiku nie wzrosło znacząco. Według opublikowanych w środę danych Eurostatu, stopa bezrobocia w Polsce wynosi 3,5 proc. wobec 3,4 proc. miesiąc wcześniej.

W porównaniu ze stanem sprzed epidemii też skok nie jest tak duży, jak wieścili na wiosnę ekonomiści. Rok wcześniej bezrobocie było na poziomie 3 proc. Wzrosło więc o zaledwie 0,5 pkt. proc.

Dla porównania, średnia stopa bezrobocia w Unii Europejskiej w ciągu ostatnich 12 miesięcy wzrosła o 1 pkt. proc. Wyniosła w październiku 7,6 proc., a to oznacza ponad dwukrotnie większe bezrobocie niż w Polsce.

Zostawią w Polsce miliard dolarów. "Potwierdzamy. Budowy trwają"

Co więcej, tylko jeden kraj może się pochwalić lepszymi statystykami niż my. To Czechy. Tam bezrobocie jest na poziomie niecałych 3 proc.

W rankingu krajów z najniższym bezrobociem wyprzedzamy Maltę (3,9 proc.), Holandię (4,3 proc.) i Niemcy (4,5 proc.). Daleko z tyłu jest Szwecja (prawie 9 proc.).

Są też kraje, gdzie bezrobocie jest już dwucyfrowe. Właśnie granicę 10 proc. przekroczył Cypr i dołączył do Litwy. Minimalnie poniżej tej granicy są ciągle Włochy (9,8 proc.). A liderem tego niechlubnego rankingu pozostaje Hiszpania, gdzie bez pracy jest 16,2 proc. obywateli.

Trzeba też pamiętać, co Eurostat rozumie pod pojęciem bezrobocia. Chodzi o osoby w wieku 15-74 lat pozostające bez pracy, ale zdolne ją podjąć w krótkim czasie i aktywnie szukające zatrudnienia. Procentowa wartość odnosi się do wszystkich osób aktywnych zawodowo w danym kraju.

Sposób wyliczania bezrobocia przez Eurostat dość znacząco różni się od metodologii Głównego Urzędu Statystycznego (GUS). Eurostat obliczenia wykonuje na podstawie ankiet, w przeciwieństwie do GUS, który po prostu bierze liczbę bezrobotnych zarejestrowanych w urzędach pracy. Szczegółowe różnice między podejściem Eurostatu i GUS opisaliśmy TUTAJ.

Rząd oraz różne instytucje kierują się raczej statystykami naszych urzędników, a zgodnie z nimi stopa bezrobocia wyniosła w październiku 6,1 proc. Jest wyraźnie wyższa, choć i tu na przestrzeni ostatnich miesięcy widać, że bezrobocie nie rośnie. Jest na tym samym poziomie od pięciu miesięcy.

Według GUS zarejestrowanych bezrobotnych jest w Polsce 1 mln 18,4 tys. osób. Eurostat w swoich statystykach uwzględnia blisko połowę z nich (595 tys.). Część z zarejestrowanych bezrobotnych tak na prawdę nie szuka pracy i ich europejskie dane nie liczą.

Choć ekonomiści podzieleni są w ocenach, które dane lepiej oddają rzeczywistość, niezaprzeczalną zaletą statystyk Eurostatu jest porównywalność z innymi krajami. Tak jak w przypadku np. PKB, wychodzi na to, że wypadamy dużo lepiej niż większość krajów Unii Europejskiej.

Wybrane dla Ciebie