Jak zmieni się lotnicza mapa świata po wojnie w Ukrainie? "Chiny mają szansę stać się jeszcze większym rynkiem"
Jedną z konsekwencji rosyjskiej agresji na Ukrainę jest zakaz korzystania z przestrzeni powietrznej nad Syberią przez europejskie linie lotnicze. Jak uważa ekspert, branża już się z tym pogodziła. - To niesie ryzyko trwałej utraty rynku na rzecz przewoźników chińskich, którzy po zniesieniu polityki zero-Covid latają nad Rosją. Lot z Pekinu do któregokolwiek z europejskich hubów może trwać od dwóch do czterech godzin krócej, niż ten sam lot obsługiwany przez jakąkolwiek linię europejską - mówił Dominik Sipiński, analityk ch-aviation.com i Polityki Insight. Jako przykład podał linie lotnicze Finnair, które przez lata budowały przewagę konkurencyjną na oferowaniu krótszych połączeń z Helsinek na Daleki Wschód. Odcięcie od tras nad Syberią sprawiło, że linia ta musi zmienić swój model biznesowy.
Jestem wydawcą newsów i prowadzę sekcję money.pl/mobility, poświęconą transportowi. Specjalizuję się w tematyce rynku lotniczego i motoryzacyjnego. W latach 2016-2021 byłem dziennikarzem i wydawcą w Business Insider Polska. Wcześniej byłem związany z Gazetą Wyborczą, Gazetą Wrocławską i Akademickim Radiem LUZ. Ukończyłem zdrowie publiczne na Uniwersytecie Medycznym we Wrocławiu, zarządzanie na Uniwersytecie Ekonomicznym we Wrocławiu oraz prawo lotnicze na Uczelni Łazarskiego w Warszawie.