Notowania

mięso
09.08.2019 15:10

Niemcy chcą podnieść stawki podatku na mięso. Celem poprawa warunków życia zwierząt

Niemieckie gazety komentują w czwartek pomysł postulowanego przez ekologów i obrońców praw zwierząt podwyższenia podatków VAT na mięso.

Podziel się
Dodaj komentarz
(Fotolia)
VAT na mięso miałby wzrosnąć z 7 do 19 proc.

"Na pierwszy rzut oka postulowane przez Zielonych, socjaldemokratów, a nawet przedstawicieli unii partii chadeckich podwyższenie podatku VAT na mięso z siedmiu do 19 proc. wygląda na naprawdę dobre posunięcie. Nareszcie coś się rusza po tym, jak fiasko poniósł pomysł wprowadzenia obowiązkowej naklejki świadczącej o dobrych warunkach hodowli zwierząt. W przyszłości właśnie dochody z podwyższenia podatku mają właśnie umożliwić finansowanie lepszych warunków hodowli. To jednak nie takie proste – pisze dziennik "Sueddeutsche Zeitung".

Jego komentator uważa, że "problemów z warunkami hodowli nie da się rozwiązać tylko pieniędzmi, a już na pewno nie podatkiem. Jedynym, co może pomóc maltretowanym nioskom, poranionym świniom czy stłoczonym ze względu na zyski zwierzętom hodowlanym, są przepisy. Wiążące, oparte na etycznych fundamentach regulacje określające, na co można sobie pozwolić hodując zwierzęta, a na co nie. Jednak do tego brakuje woli politycznej".

Zobacz też: Uwaga! Sanepid ostrzega. "Czytajmy etykiety. Upały to zmora dla żywności"

"Hodowla bydła jest według rolniczej agendy ONZ odpowiedzialna za 15 procent globalnej emisji gazów cieplarnianych. Dlatego rząd powinien podnieść ceny mięsa, np. likwidując ulgowy VAT na artykuły spożywcze pochodzenia zwierzęcego" - twierdzi z kolei dziennik "Tageszeitung".

Zdaniem jego komentatora nie jest prawdą, że podwyżka podatku VAT może prowadzić do wzrostu importu mięsa z zagranicy, VAT bowiem obejmuje także produkty z zagranicy. "Ponieważ gospodarstwa domowe wydają średnio na produkty pochodzenia zwierzęcego 100 euro miesięcznie, będą musiały - według doradców ministerstwa rolnictwa - wydawać o 11 euro więcej. To wystarczy, by obniżyć konsumpcję – jak wyliczyli ekonomiści. To jednak za mało, by zrujnować firmy rodzinne. A to dodatkowe obciążenie dla najbiedniejszych można zrekompensować podwyżką zasiłków socjalnych lub podwyższeniem kwoty dochodów wolnych od podatku dla mało zarabiających, korzystając właśnie z dodatkowych wpływów z VAT".

Pomysł podwyżek cen mięsa komentuje także prasa regionalna. "To dobre i na miejscu, by ograniczyć jedno i drugie – konsumpcję mięsa i hodowlę bydła. Wyższy VAT na mięso, jak postulują politycy SPD i Zielonych, nie rozwiąże jednak nawet częściowo problemu. To bardzo nieprawdopodobne, że konsumenci zrezygnują z kilograma wołowiny tylko dlatego, że kosztować będzie on o 50 centów więcej. Tego typu operacja może okazać się skuteczna tylko w przypadku rodzin, które naprawdę muszą liczyć się z każdym centem. To pokazuje cały rozmiar pogardy, która często niestety charakteryzuje debatę na temat środowiska" - pisze "Südwest-Presse" z Ulm.

Z kolei koloński dziennik "Kölner Stadt-Anzeiger" zauważa, że w rolnictwie nie ma łatwych odpowiedzi. "Trwałe i skuteczne rozwiązanie jest możliwe tylko wtedy, gdy Unia Europejska dokona radykalnej reformy swojej polityki rolnej. Subwencje powinni dostawać tylko ci rolnicy, którzy przestrzegają surowych reguł ekologicznych. Komisja Europejska w Brukseli nie uniknęłaby przy tym obłożenia wysokimi cłami importu mięsa z tradycyjnej hodowli. Politycy muszą zdać sobie sprawę, że nie skończy się na podwyżkach cen mięsa o kilka centów" - podsumowuje komentator.

Źródło:
Deutsche Welle
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz
09-08-2019

RafałWszędzie gdzie zieloni się dorwą do władzy dzieją się takie cyrki. Zapewne niedługo chcieliby zabronić spożywania mięsa. Mam nadzieję, że niemieckie … Czytaj całość

09-08-2019

mbbmI dziennikarze się nie znają. Wysokie ceny wołowiny w Polsce bardzo ograniczyły jej konsumpcję.

10-08-2019

ObserwatorDo Niemiec brakuje nam jakieś 100 lat pod warunkiem że Niemcy już teraz nic by nie robili.

Rozwiń komentarze (26)