Niereformowalni piesi. Mandaty nie odkleiły ich od smartfonów

Za korzystanie z telefonu podczas przechodzenia na pasach dla pieszych, jest karane mandatem w wysokości 300 zł. Okazuje się jednak, co z pewnością może potwierdzić wielu kierowców, że wciąż nie brakuje osób, które przekraczając jezdnię wolą patrzeć w telefon niż się zorientować w sytuacji na drodze.

ludzie, maseczka, ulica, polska, przejście dla pieszych, miastoWciąż wielu pieszych nie stosuje się do przepisów i przechodzą przez jezdnię ze wzrokiem wbitym w telefon
Źródło zdjęć: © money.pl | Rafał Parczewski

W ostatnich kilkunastu miesiącach rząd mocno zaostrzył przepisy ruchu drogowego. Na przykład kierowcy mają obecnie obowiązek zatrzymywać się przed pasami, by umożliwić przejście przez jezdnię pieszemu. Drastycznie wzrosły też mandaty za wykroczenia.

Nowe przepisy dotyczą jednak nie tylko zmotoryzowanych. Pieszym za korzystanie z urządzenia elektronicznego - głównie chodzi o smartfony - na pasach grozi kara w wysokości 300 zł. Jak się jednak okazuje, wciąż nie brakuje osób, które wolą skupić wzrok na ekranie telefonu niż na sytuacji na drodze.

Zakaz korzystania z telefonów na pasach ma już ponad rok. Efekty?

Dane z Systemu Elektronicznej Sprawozdawczości Policji (SESPOL) wskazują, że od 1 stycznia do 31 sierpnia 2022 r. policja ujawniła 2495 wykroczeń, które polegały na korzystaniu z telefonu lub innego urządzenia elektronicznego podczas wchodzenia albo przechodzenia przez jezdnię, torowisko czy też przejście dla pieszych - podała "Rzeczpospolita".

Dziennik dodał, że posłowie są zdania, że kary trzeba podwyższyć. Rząd zaś nie mówi "nie". Kluczowy w tej sprawie będzie jednak głos Krajowej Rady Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego. A ta obecnie skupia się na działaniach edukacyjnych.

Wybrane dla Ciebie