Oszustwo "na InPost". Wyłudzacze grasują na OLX, oferują płatność z góry na WhatsAppie

Oszuści nie próżnują i wyłapują potencjalne ofiary na OLX. Jak? Przestępcy przekonują sprzedających, że chcą nabyć oferowany produkt. Wysyłają im link prowadzący do fałszywej strony InPostu. W praktyce skończy się to utratą pieniędzy, przed czym przestrzega nasza czytelniczka.

Oszustwo "na InPost". Czytelniczka money.pl nie dała się nabrać, ale ostrzega innych kupujących na OLX (zdj. ilustracyjne)Oszustwo "na InPost". Czytelniczka money.pl nie dała się nabrać, ale ostrzega innych kupujących na OLX (zdj. ilustracyjne)
Źródło zdjęć: © money.pl | Rafał Parczewski

Nasza czytelniczka skontaktowała się z nami za sprawą formularza dziejesie.wp.pl. Jak tłumaczyła, zrobiła to, by ostrzec sprzedających w serwisie OLX.

"Po wystawieniu przedmiotów na sprzedaż, odzywają się bardzo szybko potencjalni zainteresowani zakupem przez Whatsapp. Oferują chęć zakupu danych przedmiotów, zamawiając kuriera. Jedyną rzeczą, jaką ma zrobić sprzedający, to na szykować paczkę dla kuriera i... wejść w link, który ma doprowadzić do tego, że sprzedający otrzyma płatność z góry za przesyłkę" - opowiada czytelniczka WP.

Tutaj użytkownikom powinna zapalić się lampa ostrzegawcza, że mają do czynienia z atakiem phishingowym, czyli takim, w którym oszuści podszywają się pod kogoś innego lub pod jakąś firmę czy organizację. Robią to po to, aby wyłudzić zazwyczaj dane wrażliwe swoich ofiar.

Wakacje 2021. UOKiK kontroluje bary i restauracje. Walka z paragonami grozy

Wspomniany wcześniej link prowadzi do fałszywej strony, która z InPostem nie ma nic wspólnego. Jest wyłącznie stylizowana w taki sposób, by przypominała stronę firmy kurierskiej.

Próba kradzieży 600 zł

Po wejściu w link pojawia się komunikator z rzekomą pomocą techniczną firmy. "Aby otrzymać płatność i zakończyć transakcjęWpisz dane karty bankowej, na którą chcesz otrzymać płatnośćWszystkie dane są ściśle poufne i jesteśmy za nie odpowiedzialni" - czytamy w jednej z wiadomości (pisownia oryginalna).

Nasza czytelniczka od razu przeczuła, że ma do czynienia z oszustwem. Dlatego też wycofała pieniądze z konta. Zaintrygowana jednak sprawdziła, co się wydarzy, jeżeli będzie dalej brnąć w transakcję.

"Otóż nic bardziej mylnego. Po wejściu w link do potwierdzenia płatności wymagany jest kod BLIK" - opowiada czytelniczka. - "Po wpisaniu kodu BLIK zostają 4 sekundy na zatwierdzenie wypłaty cashback w wysokości 600 zł w miejscowości Częstochowa. Oczywiście nic nie zatwierdzałam, bo od razu moja intuicja podpowiadała, ze to oszustwo wykorzystujące po raz kolejny wizerunek InPosta" - wyjaśniła.

Sygnalistka natychmiast zwróciła się do InPostu z informacją o zaistniałym zdarzeniu. Firma kurierska potwierdziła, że nie ma usługi, która umożliwiłaby zamówienie kuriera i wpłaty z góry kodem BLIK za paczkę. Firma również otrzymała link do fałszywej strony.

O tym rodzaju oszustwa już kilka miesięcy temu przestrzegała zaprzyjaźniona redakcja Dobreprogramy.pl. Okazuje się, że przestępcy wciąż z niej korzystają, co udowadnia historia naszej czytelniczki.

Plaga ataków phishingowych

OLX już od jakiegoś czasu przestrzega swoich użytkowników o tej i podobnych formach oszustwa. Platforma udostępniła również w swoim Centrum pomocy "sprawdzacza linków", który rozstrzygnie wątpliwości, czy przypadkiem nie mamy do czynienia z oszustwem. OLX prosi też o informację o zaistniałej sytuacji wraz z linkiem do podejrzanej strony i - jeśli jest to możliwe - screenem z niej.

InPost natomiast już kilka razy mierzył się z różnymi formami ataków phishingowych. Wcześniej oszuści potrafili wysłać SMS-y do użytkowników o nowej aplikacji, którą można pobrać pod fałszywym linkiem. W praktyce ofiara instalowała aplikację wykradającą dane.

Innym razem klienci otrzymywali wiadomości o tym, że przesyłka już czeka w Paczkomacie, lecz do dokończenia transakcji potrzebna jest dodatkowa płatność.

Na swojej stronie InPost ma instrukcję obsługi, jak unikać ewentualnych oszustw. Firma poleca m.in. unikać podejrzanych linków, nie otwierać i nie odpowiadać na podejrzane SMS-y oraz nie ujawniać swoich prywatnych danych.

Nasza czytelniczka przesłała też screeny, by pokazać, jak wygląda rozmowa z rzekomym pracownikiem firmy
Nasza czytelniczka przesłała też screeny, by pokazać, jak wygląda rozmowa z rzekomym pracownikiem firmy © dziejesie.wp.pl | Czytelniczka WP
Wybrane dla Ciebie
Florencja zakazuje e-hulajnóg. Mobilność przegrywa z bezpieczeństwem
Florencja zakazuje e-hulajnóg. Mobilność przegrywa z bezpieczeństwem
PKP Intercity kupuje używane wagony z Niemiec. Polityczna burza
PKP Intercity kupuje używane wagony z Niemiec. Polityczna burza
"Koniec rozdziału". Brand24 zejdzie z giełdy
"Koniec rozdziału". Brand24 zejdzie z giełdy
Gdańsk wystawia Rosji rachunek za willę. 2,2 mln zł za "okupację" budynku
Gdańsk wystawia Rosji rachunek za willę. 2,2 mln zł za "okupację" budynku
Bloki z PRL solidniejsze niż się wydawało? Oni znaleźli odpowiedź
Bloki z PRL solidniejsze niż się wydawało? Oni znaleźli odpowiedź
Nadchodzi zmiana dla seniorów. Limit renty wdowiej  w górę
Nadchodzi zmiana dla seniorów. Limit renty wdowiej w górę
Akcja niemieckich służb. Dyrektor z Hamburga sprowadzał z Rosji zakazane towary
Akcja niemieckich służb. Dyrektor z Hamburga sprowadzał z Rosji zakazane towary
"Weźmie odpowiedzialność za 11 mld zł". Wiceminister ostrzega przed skutkami weta
"Weźmie odpowiedzialność za 11 mld zł". Wiceminister ostrzega przed skutkami weta
Emerytury w górę. Oto ile seniorzy dostaną od marca
Emerytury w górę. Oto ile seniorzy dostaną od marca
Dymisja prezesa Światowego Forum Ekonomicznego. W tle afera akt Epsteina
Dymisja prezesa Światowego Forum Ekonomicznego. W tle afera akt Epsteina
Orban wzywa Zełenskiego. Sikorski zabrał głos
Orban wzywa Zełenskiego. Sikorski zabrał głos
Kontrola w Służbie Więziennej. NIK zgłasza sprawę do prokuratury
Kontrola w Służbie Więziennej. NIK zgłasza sprawę do prokuratury