W Estonii nie ma kontroli skarbowych prowadzonych na miejscu w przedsiębiorstwach, wszystko jest robione online - zapewnia Artur Kuczmowski z kancelarii Thompson&Stein. Urzędnik nie rusza się sprzed swojego biurka, a perfekcyjnie znajduje miejsca, w których są błędy. - Co istotne, taka kontrola w Estonii prowadzona jest w trakcie realizacji projektu, a nie po jego zakończeniu. Celem kontroli jest nie to, żeby wycisnąć dodatkowe środki do budżetu, ale by przedsiębiorca był pewny, że rozlicza się w sposób prawidłowy - mówi Artur Kuczmowski.
Naczelny money.pl i Finanse WP. Wcześniej wieloletni dziennikarz i wydawca tych serwisów. Jest też prowadzącym program "Money. To się liczy" oraz autorskiej audycji "Statistica". Pracował m.in. w Pulsie Biznesu czy Polskim Radio. Za tekst "Kenijczyk za 4 tys. zł. Tak się zarabia na biegach w Polsce" nominowany do nagrody im. Ryszarda Kapuścińskiego.