PPL chce przejąć kontrolę nad lotniskiem w Modlinie. Wspólnicy: wiemy o tym tylko z mediów
Miesiąc temu Polskie Porty Lotnicze zadeklarowały chęć przejęcia większościowych udziałów w lotnisku Warszawa-Modlin. Jak się jednak okazuje, inni udziałowcy i zarząd Modlina wiedzą o tym... z mediów. – Do spółki nie wpłynęły żadne oficjalne propozycje ani zaproszenia do rozmów – mówi nam Wojciech Borys, dyrektor handlowy Modlina.
Polskie Porty Lotnicze mają dziś 26,87 proc. udziałów w spółce zarządzającej lotniskiem Warszawa-Modlin. Port położony 33 km na północny-zachód od centrum Warszawy obsługuje tanie linie lotnicze. Pozostałe udziały należą do samorządu Mazowsza (38,44 proc.), Agencji Mienia Wojskowego (30,44 proc.) i samorządu Nowego Dworu Mazowieckiego (4,26 proc.). Państwowy gigant ostrzy sobie zęby na przejęcie kontroli nad tym portem.
– Lotnisko w Modlinie ma duże szanse, aby rozwinąć się do poziomu 6-7 mln pasażerów rocznie. Dziś możemy je wspierać tylko w takim zakresie, na jaki pozwalają przepisy. Dlatego dobrze by było, gdyby PPL objął większą liczbę udziałów – powiedział 15 stycznia Maciej Lasek, wiceminister infrastruktury i pełnomocnik rządu ds. CPK.
PPL miałby przejąć udziały Agencji Mienia Wojskowego
– Najlepszym rozwiązaniem byłoby przejęcie udziałów Agencji Mienia Wojskowego, poprzez odkupienie albo wymianę za udziały w innym lotnisku, gdzie prowadzona jest aktywność wojskowa. Trudno nam znaleźć inne rozwiązanie, które mogłoby temu lotnisku pomóc – dodał Lasek na spotkaniu z dziennikarzami. Jednak w Agencji Mienia Wojskowego, Urzędzie Marszałkowskim, a nawet w zarządzie lotniska w Modlinie podkreślają, że wiedzą o takich planach tylko z mediów.
LOT ma nowe Boeingi 737 MAX 8. Zmieniono wnętrze samolotów
– Do Agencji Mienia Wojskowego, która wykonuje w imieniu Skarbu Państwa prawa i obowiązki wspólnika spółki Mazowiecki Port Lotniczy Warszawa-Modlin, nie wpłynęła oficjalna korespondencja ws. ewentualnej sprzedaży udziałów posiadanych przez AMW. Nie odbyły się również żadne rozmowy na ten temat. W związku z tym Agencja Mienia Wojskowego nie zajmuje stanowiska w sprawie – stwierdził Jakub Szczepański, rzecznik prasowy AMW, w odpowiedzi na pytanie money.pl.
Skąd Agencja Mienia Wojskowego na lotnisku w Modlinie? Port lotniczy w tym miejscu zaprojektowano już w 1937 r. jako lotnisko wojskowe. Od 1945 do 2000 r. było wykorzystywane przez Siły Powietrzne RP, później również jako lotnisko szkoleniowe dla pilotów śmigłowców i samolotów. W 2000 r. zostało przekazane przez MON w zasoby Agencji Mienia Wojskowego. Decyzja o utworzeniu tam lotniska cywilnego, wykorzystującego istniejący już pas startowy, zapadła w 2003 r. Otwarto je w 2012 r.
Marszałek województwa: żadnej oficjalnej oferty
Największy pakiet udziałów w lotnisku Warszawa-Modlin ma samorząd województwa mazowieckiego. W rękach marszałka jest 38,44 proc. Jednak i tam słyszymy podobny głos, jak w AMW.
– Zgodnie z ustaleniami wspólników, dziś kluczowe jest pozyskanie inwestora prywatnego. Co do przejęcia udziałów przez PPL, do tej pory samorząd województwa nie otrzymał żadnej oficjalnej oferty w tej sprawie. Nie trwają tez rozmowy na ten temat. Trudno nam się więc do takich rozwiązań odnosić – stwierdza Marta Milewska, rzeczniczka prasowa urzędu.
O zajęcie stanowiska w sprawie zmian właścicielskich poprosiliśmy również zarząd spółki Mazowiecki Port Lotniczy Warszawa-Modlin.
– Poza informacjami znanymi z publicznych wypowiedzi oraz mediów ogólnodostępnych zarząd nie posiada dodatkowych informacji dotyczących ewentualnych zmian właścicielskich. Od 15 stycznia do spółki nie wpłynęły żadne oficjalne propozycje ani zaproszenia do rozmów w tej sprawie – podkreśla Wojciech Borys, dyrektor ds. handlowych i marketingowych w MPL WM, w odpowiedzi na nasze pytania.
Przypomina też, że ewentualne kwestie struktury właścicielskiej i zasad podejmowania decyzji pozostaje w kompetencjach wspólników.
Kwestia jednomyślności w spółce
Mimo że Polskie Porty Lotnicze, przejąwszy udziały AMW, miałyby ponad 50 proc. udziałów w spółce, nie sprawowałyby nad nią kontroli. Zgodnie ze statutem, w spółce zarządzającej lotniskiem Warszawa-Modlin obowiązuje zasada jednomyślności.
To właśnie dzięki niej w przeszłości prezes PPL mógł blokować pomysły pozostałych wspólników, takich jak rozbudowa lotniska, bo jego zdaniem służyłoby to wyłącznie jednemu przewoźnikowi. W latach 2013-2025 irlandzka tania linia Ryanair była tam dominującym klientem, z wynikiem sięgającym ponad 3 milionów pasażerów rocznie. Dopiero w ubiegłym roku do Modlina weszły linie Air Arabia i Wizz Air.
Mariusz Szpikowski, prezes PPL w latach 2016-2020, deklarował dokapitalizowanie spółki w zamian za zniesienie jednomyślności.
"Warto chociażby wskazać propozycje z grudnia 2016 roku, składane przez przedsiębiorstwo pozostałym udziałowcom, a polegające na podniesieniu kapitału zakładowego spółki przez PPL o kwotę 140 mln zł i jednoczesnym zniesieniu zasady jednomyślności przy podejmowaniu uchwał przez zgromadzenie wspólników spółki. Umożliwiłoby to wówczas PPL przejęcie kontroli nad PL Modlin oraz kształtowanie polityki rozwoju (w tym handlowej oraz rozbudowy portu)" – pisał do marszałka Adama Struzika w kwietniu 2018 r.
PPL odpowiada: rozmowy dopiero będą
O reakcje ze strony zarządzającego lotniskiem Warszawa-Modlin i wspólników, zapytaliśmy w Polskich Portach Lotniczych. W rozmowie z money.pl Marcin Danił, członek zarządu PPL ds. finansowo-handlowych, podkreśla, że rozmowy z udziałowcami na ten temat dopiero się odbędą.
Obok odkupienia udziałów w rękach Agencji Mienia Wojskowego na stole jest też – wspominany w styczniu przez wiceministra Macieja Laska – wariant wymiany za udziały w innym lotnisku, na przykład w Rzeszowie-Jasionce. Po wybuchu wojny w Ukrainie port ten stał się wojskowym hubem dla wojsk sojuszniczych NATO.
Marcin Walków, dziennikarz i wydawca money.pl