WAŻNE
TERAZ

Media: Trump składa ofertę Nawrockiemu. Chodzi o Radę Pokoju z Putinem

Rosyjska rakieta spadła w Polsce. Sprawdziliśmy, czy samoloty pasażerskie są bezpieczne

Rosyjska rakieta spadła niedaleko Bydgoszczy i znaleziono ją po kilku miesiącach. Czy ruch lotniczy samolotów pasażerskich w Polsce i nad naszym krajem jest bezpieczny? Polska Agencja Żeglugi Powietrznej nabrała wody w usta. Jej były prezes w rozmowie z money.pl zwraca uwagę na dwa aspekty.

Rosyjska nieuzbrojona rakieta CH-55 spadła w okolicy Bydgoszczy. Znaleziono ją po kilku miesiącachSłużby w miejscu znalezienia szczątków obiektu wojskowego w lesie w okolicach miejscowości Zamość (woj. kujawsko-pomorskie)
Źródło zdjęć: © PAP, money.pl | Angelika Sętorek, Tytus Żmijewski
Marcin Walków

– Wszystko wskazuje na to, że mogło dojść do naruszenia polskiej przestrzeni powietrznej. Okoliczności muszą zostać zbadane i wyjaśnione – mówi money.pl Janusz Janiszewski, były prezes Polskiej Agencji Żeglugi Powietrznej.

Nie tylko on waży słowa, bo sprawa uderzenia nieuzbrojonej rosyjskiej rakiety CH-55 w lesie niedaleko Bydgoszczy wywołała poruszenie w całym kraju, jak również na najwyższych szczeblach państwowych. Nad Polską latają przecież samoloty pasażerskie. To tysiące startów i lądowań każdego dnia.

Janiszewski był prezesem PAŻP od 2016 r. do 31 marca 2022 r. Odszedł w trakcie sporu z kontrolerami ruchu lotniczego. Przypomina, że to jeszcze za jego kadencji wypracowano procedury działania między cywilną kontrolą ruchu lotniczego i NATO na wypadek wojny, która w Ukrainie wybuchła 24 lutego ubiegłego roku. I uspokaja.

Organizacja przestrzeni powietrznej nad Polską została przygotowana na naprawdę wysokim poziomie. Samoloty cywilne omijają najbardziej newralgiczne strefy i nie zbliżają się do granic z Ukrainą i Białorusią, a wojsko może realizować wszystkie swoje działania w powietrzu. Zostało to przygotowane, przetestowane i działa – podkreśla Janiszewski w rozmowie z money.pl.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Jak zmieni się lotnicza mapa świata po wojnie w Ukrainie? "Chiny mają szansę stać się jeszcze większym rynkiem"

Rosyjska rakieta w Polsce a ruch lotniczy

Jak to zatem możliwe, że rosyjska rakieta spadła niedaleko Bydgoszczy i dopiero po kilku miesiącach znalazła ją postronna osoba? Nasz rozmówca wskazuje na dwa aspekty związane z kontrolą przestrzeni powietrznej nad Polską.

Żadne państwo nie jest w stanie zapewnić pełnego pokrycia radarowego przestrzeni powietrznej do wysokości 3 km nad ziemią. To wynika m.in. z ukształtowania terenu. Są białe plamy. Z drugiej jednak strony, na wysokości do 3 km ruch lotniczy pasażerski jest znikomy, chyba że w bezpośredniej okolicy lotnisk, gdzie samoloty startują i lądują – podkreśla Janiszewski.

Jeśli więc występowałoby zagrożenie na wysokości do 3 km, to przede wszystkim dla tych małych, głównie prywatnych samolotów. Zupełnie inaczej wygląda ta kwestia na wyższych wysokościach polskiego nieba. Jednak i tu jest druga strona medalu.

– Gdyby ta lub jakakolwiek inna rakieta leciała na wysokości 10-11 km, to rzeczywiście mielibyśmy do czynienia z realnym zagrożeniem bezpieczeństwa ruchu lotniczego. To wysokość przelotowa również dla samolotów, które nad Polską tylko przelatują, a ten ruch jest naprawdę duży. Dobra wiadomość jednak jest taka, że powyżej wysokości 3 km nad ziemią przestrzeń powietrzna jest w pełni monitorowana, tam nie ma mowy o białych plamach. Jeśli pojawi się w niej niezidentyfikowany obiekt, na 100 proc. nastąpiłaby pełna identyfikacja każdego naruszyciela, czy to rakiety, czy samolotu, i reakcja – podkreśla były prezes PAŻP.

Miejsce znalezienia rosyjskiej rakiety CH-55
Miejsce znalezienia rosyjskiej rakiety CH-55 © money.pl | Angelika Sętorek

Minister obrony narodowej: procedury zadziałały

Wicepremier i minister obrony Mariusz Błaszczak w czwartek wygłosił oświadczenie, w którym podkreślił, że "właściwie uruchomiono procedury współpracy sojuszniczej".

Dziś zapoznałem się z wynikami kontroli. Ustalono, że 16 grudnia podległe Dowódcy Operacyjnemu Centrum Operacji Powietrznych otrzymało od strony ukraińskiej informacje o zbliżającym się w stronę polskiej przestrzeni obiekcie, który może być rakietą. Nawiązano współpracę ze stroną ukraińską oraz stroną amerykańską – mówił minister Błaszczak.

Dodał, że podwyższono gotowość bojową, a w powietrze poderwano samoloty wojskowe polskie i amerykańskie.

Wicepremier poinformował też jednak, że nie został poinformowany o wtargnięciu obiektu w polską przestrzeń powietrzną. Jak usłyszeliśmy w czwartek na konferencji, Dowódca Operacyjny Rodzajów Sił Zbrojnych "zaniechał swoich instrukcyjnych obowiązków" i nie poinformował ministra o sytuacji.

PAŻP enigmatycznie. "Bezpieczeństwo kraju i dobro śledztwa"

Pytania o procedury oraz bezpieczeństwo ruchu lotniczego wysłaliśmy do Ministerstwa Obrony Narodowej, Ministerstwa Infrastruktury, Urzędu Lotnictwa Cywilnego i Polskiej Agencji Żeglugi Powietrznej.

"Mając na uwadze bezpieczeństwo kraju oraz dobro śledztwa prowadzonego przez Prokuraturę, PAŻP nie jest upoważniona do publicznego komentowania sprawy. Równocześnie podkreślam z całą stanowczością, że Agencja nieprzerwanie zapewnia bezpieczny i płynny ruch lotniczy, efektywnie zarządzając przestrzenią powietrzną" - oświadczyła Rusłana Krzemińska, rzecznik prasowy Polskiej Agencji Żeglugi Powietrznej, w odpowiedzi na pytania money.pl.

Już po publikacji artykułu odpowiedziało też Ministerstwo Infrastruktury, odpowiedzialne za nadzór nad lotnictwem cywilnym w Polsce. "Do Ministerstwa Infrastruktury nie wpłynęły informacje o potencjalnych przesłankach wskazujących, że incydent miał negatywny wpływ na bezpieczeństwo cywilnego ruchu lotniczego nad Polską" - czytamy.

Resort także podkreśla, że wzdłuż całej wschodniej granicy Polski wprowadzono szereg ograniczeń dla samolotów pasażerskich, a współpraca cywilno-wojskowa odbywa się m.in. na podstawie rozporządzenia MON z 13 czerwca 2008 r.

Marcin Walków, dziennikarz i wydawca money.pl

Wybrane dla Ciebie
Szantaż Trumpa ws. Grenlandii. Minister finansów: odpowiedź musi być jednoznaczna
Szantaż Trumpa ws. Grenlandii. Minister finansów: odpowiedź musi być jednoznaczna
Nocleg dla 12 tys. osób. To będzie największy plac budowy w Polsce
Nocleg dla 12 tys. osób. To będzie największy plac budowy w Polsce
Rekordowy wzrost rejestracji samochodów elektrycznych w Polsce
Rekordowy wzrost rejestracji samochodów elektrycznych w Polsce
Potęga miliarderów osłabia demokrację. Alarmujący raport
Potęga miliarderów osłabia demokrację. Alarmujący raport
Niemcy i Francja odpowiadają na groźby celne Donalda Trumpa
Niemcy i Francja odpowiadają na groźby celne Donalda Trumpa
Afera mandatowa w Czechach. Mamy stanowisko polskiego MSZ
Afera mandatowa w Czechach. Mamy stanowisko polskiego MSZ
Od lutego na Orlenie bez papierowej faktury za tankowanie
Od lutego na Orlenie bez papierowej faktury za tankowanie
Polacy składają wnioski. "Budżet programu skończy się za 10 dni"
Polacy składają wnioski. "Budżet programu skończy się za 10 dni"
Groźba handlowej wojny wisi w powietrzu. UE ma w odwodzie "bazookę"
Groźba handlowej wojny wisi w powietrzu. UE ma w odwodzie "bazookę"
Jeden z najpoważniejszych kryzysów. "Grenlandia staje się pretekstem" [OPINIA]
Jeden z najpoważniejszych kryzysów. "Grenlandia staje się pretekstem" [OPINIA]
Wyrzucamy 200 mld zł w błoto? Balcerowicz: te wydatki nie mają sensu
Wyrzucamy 200 mld zł w błoto? Balcerowicz: te wydatki nie mają sensu
Pfizer pozwał Polskę. Rusza proces. Stawka to 6 mld zł
Pfizer pozwał Polskę. Rusza proces. Stawka to 6 mld zł