Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na
Katarzyna Bartman
|

"Spółka-celebrytka" receptą na Polski Ład? Dla wielu to może być zły pomysł

64
Podziel się:

Trwa moda na zakładanie spółek komandytowo-akcyjnych. Do ich tworzenia nakłaniają w internecie niektórzy znani prawnicy. Co prawda nie płaci się w tych spółkach składki zdrowotnej ani daniny solidarnościowej, ale są za to haczyki. - To nie jest rozwiązanie dla każdego, kto chciałby ominąć Polski Ład – ostrzegają doradcy podatkowi.

"Spółka-celebrytka" receptą na Polski Ład? Dla wielu to może być zły pomysł
Sławomir Mentzen nagrał filmik, jak Polski Ład obniżył mu podatki. Przeszedł na spółkę komandytowo-akcyjną, ale dla wielu nie będzie to korzystne rozwiązanie (Mateusz Marek)

Jak wynika z danych Krajowego Rejestru Sądowego, na koniec 2021 r. roku zarejestrowanych było 3325 spółek komandytowo-akcyjnych. W ciągu całego ubiegłego roku przybyło ich 187. Natomiast od początku tego roku zarejestrowano ich już ponad dwa razy więcej niż przez cały 2021 rok, bo 370. W styczniu – 107, lutym - 198, a od początku marca – 65. Doradcy podatkowi mówią o modzie na spółki komandytowo-akcyjne. Chcą je zakładać zarówno mali, jak i duzi przedsiębiorcy. Nie wszyscy jednak wcześniej dobrze to sobie przemyśleli.

Celebryci dają złote rady

- Wielu przedsiębiorców pyta nas o spółki komandytowo-akcyjne. Jedni np. dlatego, że znajomy taką już założył, innych zachęciło nagranie autora popularnego w internecie. Nie każdemu rekomendujemy to rozwiązanie – uśmiecha się Kuba Lewandowski, doradca podatkowy EY.

Filmik pt. "Nowy Ład obniżył mi podatki", w którym wiceprezes partii KORWiN oraz właściciel kancelarii prawnej Sławomir Mentzen - bo o tym autorze mowa wyżej - zachwala przejście na spółkę komandytowo-akcyjną, wyświetliło w serwisie YouTube już ponad milion osób.

- Spółka komandytowo-akcyjna to tylko jedna w wielu metod na niższe podatki w warunkach Nowego Ładu – napisał pod filmem prawnik, który Polski Ład nazywa Nowym Ładem, tak jak PiS pierwotnie określało swoją podatkową rewolucję.

Po pewnym czasie Mentzen dodał jednak wyjaśnienie: "Ludzie kochani! [...] Nie bez powodu w kalkulacji podatku powiedziałem o milionie złotych dochodu. To nie jest rozwiązanie dla kogoś, kto ma 60 tysięcy złotych dochodu rocznie lub dla kogoś, dla kogo bardziej opłacalny jest ryczałt".

Anita Pardej, radca prawny w Zespole Restrukturyzacji Mariański Group, mówi wprost, że "złotymi radami" jak ominąć Polski Ład, jest wybrukowane całe podatkowe piekło. Tymczasem jedną z takich recept przekazywaną sobie dziś z ust do ust jest właśnie wybór spółki komandytowo-akcyjnej jako najlepszej do prowadzenia działalności.

- Polski Ład wywrócił do góry nogami sposób prowadzenia działalności wielu przedsiębiorców. Kolejne zmiany podatkowe, a zwłaszcza zmiana zasad obliczania składki zdrowotnej, spowodowały, że wielu przedsiębiorców poszukuje optymalnej formy prowadzenia działalności gospodarczej. Zarówno od jej prawnej, jak i podatkowej strony – relacjonuje prawniczka.

Zobacz także: Niestabilny kurs złotego. "Wszystko zależy od wojny"

Mentzen, zachwalając spółki-komandytowe, wyraźnie zaznaczył, że przeszedł z jednoosobowej działalności gospodarczej (JDG) na spółkę komandytowo-akcyjną (SKA), bo jego kancelaria prawna ma milionowe obroty. To kluczowa informacja w tym filmiku, ale przez wiele osób pomijana.

Prawda jest bowiem taka, że o spółce komandytowo-akcyjnej mogą myśleć ci, którzy mają naprawdę wysokie obroty. Niektórzy doradcy podatkowi mówią, że powinny być one na poziomie 1 mln zł rocznie lub więcej, potwierdzając tym samym wyjaśnienia Mentzena.

Najsilniejszy magnes - brak składek!

Co jest najsilniejszym magnesem, który przyciąga przedsiębiorców do spółek komandytowo-akcyjnych? Przede wszystkim brak składek na ubezpieczenie zdrowotne.

- W przypadku wyboru spółki komandytowo-akcyjnej nie ma obowiązku zapłaty składki zdrowotnej po stronie wspólników, co stanowi istotną różnicę np. względem prowadzenia działalności w formie jednoosobowej działalności gospodarczej – przyznaje mec. Pardej.

Przypomnijmy, po zmianach podatkowych uchwalonych w Polskim Ładzie składki zdrowotne się zmieniły: firmy na podatku liniowym płacą obecnie 4,9 proc., a na skali 9 proc. Ryczałtowcy mają wysokość składki uzależnioną od osiąganych przychodów. Składka jest więc parapodatkiem liniowym, uzależnionym od osiąganych dochodów, którego nie można odliczyć od podatku.

Druga sprawa to niższe podatki. Spółka komandytowo-akcyjna, podobnie jak spółki komandytowe czy spółki z ograniczoną odpowiedzialnością, jest podatnikiem CIT.

Wspólnik spółki komandytowo-akcyjnej, płacąc podatek dochodowy (19 proc.) może odliczyć od niego wcześniej zapłacony CIT (9 proc. – w przypadku tzw. małych podatników do 2 mln euro rocznie).

W spółce tej nie płaci się również 4 proc. daniny solidarnościowej, którą przy wyższych dochodach (powyżej 1 mln zł) zapłacą np. przedsiębiorcy działający w formie jednoosobowej działalności gospodarczej czy wspólnicy spółki jawnej.

I tu zalety spółki komandytowo-akcyjnej jako sposobu na optymalizację podatkową właściwie się kończą, a zaczynają schody. A jest ich całkiem sporo.

Uwaga na haczyki!

Po pierwsze, przechodząc na tę spółkę, trzeba prowadzić pełną księgowość, a to kosztuje. Trzeba też pamiętać, że w tej spółce wspólnicy odpowiadają – podobnie jak przy jednoosobowej działalności gospodarczej – całym swoim majątkiem za zobowiązania spółki.

To nie wszystko. Problematyczne może być pobieranie zaliczek na poczet zysków. O ile sądy stoją na ogół na stanowisku, że zaliczki wypłacane w trakcie roku na rzecz komplementariusza nie są opodatkowane, to już urzędy skarbowe uważają inaczej. Zatem pobieranie bieżącego "wynagrodzenia" będzie różnić się względem JDG.

Mecenas Pardej zwraca też uwagę na kolejną trudność, czyli przejście z dotychczasowej formy prowadzenia działalności gospodarczej, np. w formie JDG, na SKA. Łączą się z tym nie tylko wydatki na notariusza czy opłaty sądowe i PCC, ale również problemy prawne.

- W przypadku JDG nie ma możliwości jej przekształcenia wprost do spółki komandytowo-akcyjnej. Zmiana będzie się wiązać albo z aportem przedsiębiorstwa z JDG do SKA, albo z przekształceniem JDG do formy spółki z ograniczoną odpowiedzialnością i dopiero w następnej kolejności do formy spółki komandytowo-akcyjnej – tłumaczy mec. Pardej.

Zwraca ona uwagę, że firmy, które posiadają koncesje, zezwolenia – również będą miały problemy z ich aportowaniem do nowej spółki.

- Jeśli przedsiębiorcy uda się finalnie rozpocząć działalność w formie SKA, to musi się liczyć dodatkowo nie tylko z kosztami obsługi księgowej, ale także z innymi opłatami. Będą to koszty związane z opłatą w formie aktu notarialnego, np. zatwierdzenia sprawozdania finansowego. Inne koszty i trudności, to obowiązek prowadzenia rejestru akcjonariuszy - wylicza prawniczka.

Maciej Oniszczuk, prawnik z kancelarii Oniszczuk & Associates, zwraca z kolei uwagę, że przekształcanie się "na szybko" w SKA niesie też duże ryzyko karno-skarbowe, gdyż Krajowa Administracja Skarbowa może podważyć transakcję bez uzasadnienia biznesowego. A każda zmiana formy prawnej musi takie uzasadnienie biznesowe mieć.

- W przeszłości zdarzało się, że urząd skarbowy traktował przekształcenie w spółkę komandytową jako optymalizację podatkową. Czy tak będzie i teraz, dowiemy się, gdy KAS zacznie kontrolować rozliczenia za 2022, czyli pewnie za 5 lat – ostrzega Oniszczuk.

Dodaje, że wiele nowych SKA, obawiając się tego, wykupuje np. analizy jako uzasadnienie biznesowe w razie kontroli.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
money.pl
KOMENTARZE
(64)
Eliza
3 miesiące temu
jak coś zaoszczędził, niech idzie do dermatologa. Polski jad pokąsał mu policzek
Zofia
3 miesiące temu
Ludzie nie pozwólmy grzebać w konstytucji tym oszustom bo będzie po nas o po Polsce !!!!!!
toja
3 miesiące temu
A mateuszek w listopadzie już wiedział o wojnie i głosował na ład o zgrozo
ZK590
3 miesiące temu
to ja, emeryt mam finansować leczenie dla członków spółek komandytowych ?
Podatnik
3 miesiące temu
Wzrost składki zdrowotnej to opłata za szczepionki i dodatek COVIDowy dla służby zdrowia. I nie chrzańcie, że fiolki za sponsorowała unia, bo płacili tylko za część. Ale za usługę, igły, strzykawki itd płacimy my.
...
Następna strona