Taki cios w samą wigilię. Salmonella w mięsie z Polski

Katastrofa dla polskiego przemysłu mięsnego. Bułgarzy wykryli salmonellę w partii drobiu z Polski, dotyczy to aż 21 ton mięsa.

Bułgarzy wykryli salmonellę w drobiu z Polski
Źródło zdjęć: © East News
Paweł Orlikowski

W samą wigilię bułgarskie media poinformowały o wykryciu kolejnej partii pochodzącego z Polski mięsa drobiowego skażonego salmonellą - podaje next.gazeta.pl. Na początku grudnia tamtejsze służby dokonały podobnego odkrycia. Mięso z naszego kraju ma problemy i w innych częściach Europy.

Bułgarski serwis informacyjny Nova w samą wigilię poinformował o tym, że Bułgarska Agencja ds. Bezpieczeństwa Żywności wykryła 21 ton mięsa drobiowego skażonego salmonellą.

To efekt działań Systemu Wczesnego Ostrzegania o Niebezpiecznej Żywności i Paszach (RASFF) - za jego sprawą na początku miesiąca Bułgarzy zablokowali sprzedaż 100 ton mięsa z Polski, które było zanieczyszczone tą samą bakterią.

Przedstawicielka bułgarskiej agencji ds. Bezpieczeństwa Żywności wyjaśniła, że wzmożone kontrole to efekt ostrzeżeń w sprawie polskiego drobiu, których było co najmniej kilkanaście.

Jak dotąd nie odnotowano przypadków zatrucia wśród konsumentów. Lokalne media, na które powołuje się next.gazeta.pl, podały, że zainfekowane salmonellą mięso nie jest szkodliwe dla zdrowia po obróbce termicznej.

Obejrzyj: Salmonella w mięsie z Polski. Kolejny kryzys wizerunkowy

Jak przypomina portal, na początku listopada Włochy zdecydowały się opublikować listę najbardziej niebezpiecznych produktów spożywczych. Wśród nich znalazł się polski drób, który - jak w Bułgarii - może być zakażony salmonellą.

Powodem, dla którego mięso z naszego kraju znalazło się na czarnej liście jest fakt, że w 2019 r. w Unii Europejskiej wydano sześć ostrzeżeń RASFF. Podobne zastrzeżenia padły pod adresem mięsa z Węgier. Czarna lista zawiera ponadto m.in. pistacje z USA, czy małże z Hiszpanii.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Wybrane dla Ciebie