Tarcza antykryzysowa 4.0. Rząd szykuje rewolucję na rynku pracy

Rząd proponuje kolejne zmiany w tzw. tarczy antykryzysowej. Tym razem chodzi o rynek pracy. Sporo zmieni się m.in. w zakładowych funduszach socjalnych.

Obraz
Źródło zdjęć: © Forum
Marcin Łukasik

Przed nami majówka, ale rząd nie robi sobie wolnego. Jeszcze w tym tygodniu Komitet Stały Rady Ministrów zajmie się założeniami do tarczy 4.0. Szczegóły opisała "Wyborcza".

Co nowego

Po pierwsze, ograniczono wysokość odpraw i odszkodowań do 10-krotności minimalnego wynagrodzenia. Po drugie, jeśli firmie spadają obroty, pozwolono zamykać na czas epidemii zakładowe fundusze socjalne. Takie fundusze tworzą jednostki samorządowe i budżetowe oraz firmy zatrudniające co najmniej 50 pracowników.

Obejrzyj i dowiedz się, jak chronić się przed koronawirusem

Innym elementem rządowej układanki jest możliwość ochrony polskich firm przed przejęciem ich przez zagraniczne fundusze spoza UE, np. z Azji. Do tego potrzebna ma być zgoda Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów.

Z czego rząd się wycofał

W stosunki do tarczy 3.0, kilku kontrowersyjnych propozycji nie będzie w najnowszym projekcie rządu. Chodzi o to, że pracodawca mógł zwalniać osoby mające "inne źródła utrzymania" (np. umowę zlecenie czy umowę o działo) oraz Polaków, którzy osiągnęli wiek emerytalny.

Z tarczy 4.0 wykreślono też rozwiązania pozwalające na łatwe cięcia pensji o 10 proc. wszystkim pracownikom, bez pytania ich o zgodę. Nie ma też już możliwości zwalniania ludzi mailem i wysyłania na obowiązkowy urlop bieżący.

Wymienione rozwiązania oprotestowały związki zawodowe.

Zapisz się na nasz specjalny newsletter o koronawirusie.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Wybrane dla Ciebie