Tego nikt się nie spodziewał. Chiny rosną mimo wojny

Ekonomiści przecierają oczy ze zdumienia. Eksport Chin w maju wzrósł o 19,4 proc. w ujęciu rocznym, a import o 27,4 proc. - poinformowała chińska służba celna. Gospodarka Państwa Środka skutecznie opiera się skutkom konfliktu na Bliskim Wschodzie oraz utrzymującego się słabego popytu wewnętrznego.

ChinyEksport Chin w maju wzrósł o 19,4 proc. w ujęciu rocznym, a import o 27,4 proc.
Źródło zdjęć: © getty images
Katarzyna Kalus

Skok o 35,4 proc. odnotowano w sprzedaży do USA, której wartość osiągnęła 39 mld dolarów. To efekt względnego odprężenia, zapoczątkowanego w październiku 2025 r. znaczącą redukcją ceł karnych podczas szczytu przywódców obu krajów w Korei Południowej.

W wieku 19 lat zarobił pierwszy milion. Zdradza w co dziś inwestuje

Ekonomiści ostrzegają jednak przed ryzykiem eskalacji napięć z zagranicznymi partnerami. Na początku czerwca Trump zaproponował dodatkowe cła na import z 60 krajów, w tym Chin, twierdząc, że państwa te w niewystarczającym stopniu walczą z pracą przymusową w łańcuchach dostaw.

Ochrona rodzimego przemysłu przed importem z Azji ma być głównym tematem nadchodzących szczytów państw grupy G7 oraz UE.

Dla Pekinu wysoka nadwyżka handlowa, która w maju wyniosła ponad 105 mld dolarów, jest kluczowa w obliczu trudnej sytuacji wewnętrznej. Silna zależność od eksportu budzi jednak obawy ekonomistów, przypominających, że Chiny od dłuższego czasu zmagają się z kryzysem na rynku nieruchomości, deflacją, zadłużeniem władz lokalnych oraz wysokim bezrobociem wśród młodych.

Źródło: PAP

Wybrane dla Ciebie