WAŻNE
TERAZ

Bruksela pozywa Polskę. Stawką są milionowe kary

Trump straszy biznes cłami. Błyskawiczna reakcja producenta obuwia

Jak informuje serwis internetowy CNN Business, amerykańska firma obuwnicza Steve Madden o połowę zmniejszy chińską produkcję. To skutek zapowiedzi prezydenta-elekta Donalda Trumpa dotyczących podniesienia cła na towary importowane do Stanów Zjednoczonych.

Florida, Orlando International Premium Outlets, Steve Madden, shoe store
Florida, Orlando International Premium Outlets, Steve Madden, shoe store. (Photo by: Jeffrey Greenberg/Education Images/Universal Images Group via Getty Images)
Jeff Greenberg
orlando international premium outlets, exteriorSteve Madden to firma obuwnicza warta 3 miliardy dolarów. Jej produkty są dostępne również w Polsce
Źródło zdjęć: © Getty Images | JEFF GREENBERG
Karolina Wysota

Festiwal obietnic Trumpa. Oto jaki może być skutek

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Drakońska podwyżka cła w USA

Biznes nie czaka na styczniowe zaprzysiężenie prezydenta, tylko działa. W czwartek 7 listopada, czyli dwa dni po wyborach prezydenckich w Stanach Zjednoczonych, Edward Rosenfeld, dyrektor generalny amerykańskiego producenta obuwia Steve Madden powiedział analitykom z Wall Street, że firma realizuje plan przeniesienia produkcji z Chin do nowych lokalizacji. W ciągu przyszłego roku firma planuje zmniejszyć odsetek towarów sprowadzanych z Chin do 40 - 45 proc.

- Nawet jeśli uda nam się osiągnąć ten cel, musimy liczyć się z tym, że nieco ponad jedna czwarta naszej działalności będzie podlegać potencjalnym taryfom na towary chińskie - powiedział Rosenfeld analitykom z Wall Street.

Większość - około dwóch trzecich - działalności Steve’a Maddena opiera się na towarach importowanych do Stanów Zjednoczonych. Import z Chin stanowi aż 70 proc. Przez wiele lat firma pracowała nad stworzeniem nowej sieci fabryk, która pozwoliłaby jej kontynuować działalność bez płacenia wysokiego cła. Rzecz w tym, że Steve Madden nie przenosi swojej produkcji z Chin do Stanów Zjednoczonych, tylko do Kambodży, Wietnamu, Meksyku, Brazylii i kilku innych krajów.

Amerykanie oberwą po kieszeni

Trump chce zastosować wysokie cła, aby dostosować światowy handel do krajowej produkcji i zwiększyć dochody rządowe, które mogłyby pomóc w obniżeniu podatków i opłaceniu innych programów. Zapowiedział nałożenie 60 proc. ceł na import z Chin i 10-20 proc. na wszystkie inne produkty zagraniczne. To stawki istotnie wyższe od tych wprowadzonych przez jego administrację podczas pierwszej kadencji. Ustępujący Joe Biden w dużej mierze utrzymał te stawki.

Jak podwyżka cła wpłynie na portfele Amerykanów? Według szacunków National Retail Federation, największej na świecie organizacji zrzeszającej przedstawicieli handlu detalicznego, ​​wskutek nowych taryf celnych Trumpa cena pary trampek wzrośnie z 50 do 59–64 dol. Zamiana taryf oznacza, że Amerykanie każdego roku będą płacić nawet o 24 mld dol. więcej za odzież.

Wybrane dla Ciebie