WAŻNE
TERAZ

Maja, jesteś wielka! Polka w półfinale Rolanda Garrosa!

Zandberg: wniosek ws. Adama Glapińskiego jest kiepski, nie podpisałem

- Nie podpisałem wniosku o postawienie Glapińskiego przed Trybunałem Stanu. O Adamie Glapińskim nie mam dobrej opinii, uważam, że popełnił pewne błędy w polityce banku centralnego, ale ten wniosek jest dosyć kiepski - powiedział Adrian Zandberg w rozmowie w Polsat News.

Inauguracyjne posiedzenie Sejmu X kadencji
13.11.2023 Warszawa Sejm 1. posiedzenie Sejmu X kadencji Fot. Filip Naumienko/REPORTER
N/z: Adrian Zandberg
Filip Naumienko/REPORTERNie podpisałem wniosku o postawienie Glapińskiego przed Trybunałem Stanu, bo jest kiepski - powiedział Adrian Zandberg
Źródło zdjęć: © East News | Filip Naumienko/REPORTER

Lider partii Razem wskazuje na zarzut mówiący o prowadzeniu przez Glapińskiego polityki luzowania ilościowego, którą to "politykę prowadziła większość banków centralnych w krajach Unii Europejskiej i nie tylko Unii Europejskiej".

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Na koncie ma 9,5 mln zł. Jak do tego doszedł? "Byłem młodym pelikanem" Marcin Iwuć w Biznes Klasie

- Nie chciałbym być w skórze przyszłych ministrów finansów, jeżeli będzie jakaś dramatyczna, kryzysowa sytuacja wymagająca koordynacji działań pomiędzy bankiem centralnym a rządem, w chwili, kiedy jakiś prezes banku centralnego zostałby właśnie za to skazany przez Trybunał Stanu - stwierdził Zandberg.

Uważam, że błaznowanie przez prezesa banku na konferencjach prasowych to nie jest coś adekwatnego do tej funkcji, aczkolwiek nie sądzę, żeby błaznowanie i robienie z siebie standupera było też deliktem konstytucyjnym - argumentował Zandberg. - Znajdzie się liczba posłów, która poprze wniosek także w takim kształcie, ja wśród nich nie będę - dodał.

We wtorek o godz. 12 do Sejmu wpłynął podpisany wniosek o postawienie przed Trybunałem Stanu Adama Glapińskiego, prezesa Narodowego Banku Polskiego.

Złożenie wniosku o postawienie prof. Adama Glapińskiego przed Trybunałem Stanu zapowiedział premier Donald Tusk. Taki krok był wcześniej wielokrotnie zapowiadany przez przedstawicieli koalicji rządzącej.

– To jest jedna z rzeczy, którą obiecaliśmy w naszych "100 konkretach". Mieliśmy też zapowiedzi samego premiera Tuska. Twarde i jednoznaczne. Traktujemy tę sprawę bardzo poważnie - mówili pod koniec lutego członkowie sejmowej Komisji Odpowiedzialności Konstytucyjnej w rozmowie z Wirtualną Polską.

To ona - zgodnie z procedurą - zdecyduje, czy wszcząć postępowanie w tej sprawie. Przewodniczącym komisji jest Zdzisław Gawlik (poseł KO), a jego zastępcami: Dariusz Joński (KO) oraz Iwona Arent (PiS). Zasiada w niej również Mateusz Morawiecki. A to oznacza, że jeśli były premier pozostanie członkiem komisji, będzie miał okazję przesłuchać Adama Glapińskiego.

Osiem zarzutów wobec prezesa NBP

arzuty wobec niego dotyczą m.in.:

  • dostępu członków Rady Polityki Pieniężnej i niektórych członków zarządu Narodowego Banku Polskiego do kluczowych informacji dotyczących działań banku,
  • skupu obligacji przez NBP w 2020 r.,
  • premii dla prezesa Adama Glapińskiego.

Adam Glapiński zaprzecza wszystkim wysuwanym wobec niego zarzutom. Uważa, że postawienie go przed Trybunałem Stanu byłoby "bardzo złe dla Polski".

Adam Glapiński: nie mam nic do ukrycia

Szef NBP zapewnia jednocześnie, że "nie ma nic do ukrycia" i "oczywiście" jest gotów bronić swoich działań przed Trybunałem Stanu.

W ostatnim wywiadzie dla "Financial Times" zapowiedział, że wystosuje list do premiera Donalda Tuska w celu zakończenia coraz bardziej zaciekłego sporu, który – jak ostrzegł – szkodzi międzynarodowemu wizerunkowi Polski.

Oświadczył przy tym, że "nie jest gotowy" do rezygnacji, ponieważ mogłoby to zostać odebrane jako przyznanie się do winy.

Wybrane dla Ciebie