Czas obniżyć VAT na paliwa? "Rząd może obawiać się dwucyfrowych cen"

Gdyby opisać sytuację na rynku paliw jednym słowem, należałoby wybrać "niepewność". Choć wczorajsza wypowiedź Donalda Trumpa przełożyła się na krótkotrwały spadek cen ropy, końca wojny z Iranem wciąż nie widać. Według analityków to może być powód, dla którego rząd dotychczas nie sięgnął po uwolnienie rezerw czy obniżkę podatku VAT na paliwa.

Premier Donald TuskPremier Donald Tusk
Źródło zdjęć: © East News | Oliwia Domanska, Shutterstock, ZipZapic.com, dts News Agency Germany
Marcin Walków
Dźwięk został wygenerowany automatycznie i może zawierać błędy

Ponad 8 zł za litr oleju napędowego i 7 zł za litr benzyny Pb95 to fakt na stacjach paliw. Zaledwie w dwa tygodnie tankowanie 50-litrowego baku podrożało o blisko 50 zł. Analitycy ostrzegają, że to jeszcze nie musi być koniec podwyżek – ceny podążają w kierunku 9 zł za litr diesla. Dopóki konflikt na Bliskim Wschodzie się nie zakończy, perspektywa wzrostów cen będzie wisieć w powietrzu.

Dotychczas rząd nie zdecydował się ani na uwolnienie strategicznych rezerw, ani na obniżkę podatku VAT na paliwa. Sytuację "ratuje" Orlen, który ogłosił niemal całkowitą rezygnację z marży, a także promocje na tankowanie w tej i innych sieciach paliw. W piątek wieczorem premier Donald Tusk powiedział, że decyzję o obniżeniu podatku VAT na paliwa "trzyma w rezerwie cały czas".

Ja muszę być bardzo czujny. Nie wiemy, co się wydarzy za pięć dni i za dwa tygodnie. I dlatego te stosunkowo skromne narzędzia działania, czyli to, co można zrobić z marżą, akcyzą, podatkiem VAT, musimy zachować na tę najczarniejszą godzinę, bo ona, niestety, może lada chwila nastąpić – stwierdził szef rządu w TVN24.

"Rządowa stacja" w Warszawie. Sprawdziliśmy jak wyglądają ceny za paliwo

Za wcześnie na obniżkę podatku VAT?

Eksperci oceniają, że taktyka przyjęta w tej sprawie przez rząd może być słuszna. Uważają, że dotychczas mechanizmy rynkowe cały czas działają. I przede wszystkim uspokajają, że Polsce brak paliwa nie grozi – inaczej niż miało to miejsce w sytuacji tzw. cudu paliwowego i masowych "awarii dystrybutorów" na Orlenie, dziś jego import wciąż jest opłacalny.

Obniżka podatku VAT przyniosłaby ulgę tylko użytkownikom indywidualnym, a nie biznesowi. Oczywiście, wszyscy chcemy płacić za tankowanie jak najmniej, ale z punktu widzenia gospodarki na pierwszym planie powinna być troska o dalsze funkcjonowanie przedsiębiorstw, dla których paliwo to jeden z podstawowych kosztów działalności – mówi money.pl dr Jakub Bogucki, ekspert rynku paliw z e-petrol.pl.

Jeśli wzrost cen paliwa będzie długotrwały i postępujący, prędzej czy później odbije się na cenach towarów i usług. Kilka dni temu minister finansów i gospodarki Andrzej Domański prognozował, że obecna sytuacja na rynkach, związana z konfliktem na Bliskim Wschodzie, może podbić inflację o mniej niż 0,4 pkt. proc..

Z raportu UCE Research i Shopfully Poland wynika, że wzrostu cen świątecznych produktów wywołanego konfliktem zbrojnym na Bliskim Wschodzie obawia się 73 proc. respondentów. Jego autorzy wskazują, że podwyżki nie powinny przekroczyć poziomu 5 proc., o ile konsumenci nie wpadną w zakupową panikę.

– Obniżka akcyzy to jest prosta sprawa. W Unii Europejskiej obowiązują limity, do których można akcyzę na paliwo obniżyć. To przełożyłoby się na obniżkę o 29 gr netto na litrze benzyny i diesla. Gdyby VAT spadł do 8 proc. przy obecnym poziomie cen, to diesel byłby tańszy o 1,4 zł brutto – wylicza Rafał Zywert, ekspert rynku paliw z firmy Reflex, w rozmowie z money.pl.

Jego zdaniem rząd może wstrzymać się z takim działaniem do czasu, gdyby rzeczywiście ceny paliw mogły podskoczyć do 10 zł za litr diesla, bo wówczas skutek obniżki podatku VAT byłby bardziej odczuwalny w portfelach.

Uważam, że to jeszcze nie jest moment na takie działania. Przy dalszych wzrostach cen, byłaby to tylko chwilowa ulga. Myślę, że rząd może się obawiać widma dwucyfrowych cen na stacjach paliw i temu będzie chciał przeciwdziałać – ocenia ekspert.

Trzy scenariusze na stole w Kancelarii Premiera

O tym, że rząd jest gotowy do interwencji, mówił w poniedziałek wicepremier i minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz. – Ta gotowość jest. O tym mówił premier już kilka dni temu. Minister Motyka tutaj podejmuje wszelkie możliwe działania, też największy koncern naftowy Orlen udostępnił różnego rodzaju obniżki, promocje – stwierdził.

Jak ustaliło RMF FM, rząd rozmawia z Orlenem o trzech możliwych scenariuszach:

  • uwolnienia rezerw paliwowych,
  • obniżki opodatkowania, na przykład akcyzy na paliwa, co według rozgłośni ma napotykać opór ze strony Ministerstwa Finansów,
  • przerzucenia części kosztów na Orlen, który miałby samodzielnie ograniczyć lub wręcz zamrozić ceny paliw.

Orlen minimalizuje swoją marżę detaliczną na tyle, ile się da, oczywiście nie mogąc działać na szkodę firmy. Inne instrumenty są w rękach państwa. To, co dla nas jest kluczowe, to zabezpieczenie dostaw, stabilności, tego, żeby nie było braków na stacjach benzynowych – powiedział Wojciech Balczun, minister aktywów państwowych, w Polsat News w poniedziałek wieczorem. To jego resort realizuje nadzór właścicielski nad Orlenem.

Ceny ropy naftowej. Co się dzieje?

Poniedziałek przyniósł zwrot na rynkach paliw. Choć prezydent USA zapowiedział w weekend ataki na obiekty energetyczne Iranu, jeśli ten nie odblokuje cieśniny Ormuz, to w południe czasu polskiego Donald Trump poinformował, że odroczy te działania o pięć dni. Podkreślił, że z Iranem przeprowadzono pozytywne rozmowy, zmierzające do zakończenia ataków.

Teheran zaprzeczył, by prowadził z Amerykanami jakiekolwiek bezpośrednie lub pośrednie rozmowy. Cena ropy Brent spadła wtedy ze 108,8 dol. za baryłkę na otwarciu do 96,32 dol. na zamknięciu, a amerykańska ropa WTI – do 88 dol. za baryłkę, czyli poziomu z 11 marca, gdy Międzynarodowa Agencja Energii ogłosiła największe w historii uwolnienie rezerw ropy.

Jednak we wtorek rano ceny ropy znów rosły. Inwestorzy pozostają sceptyczni wokół rozmów, o których w poniedziałek poinformował amerykański prezydent, nie są przekonani co do trwałości deeskalacji.

We wtorek w handlu azjatyckim:

  • Kontrakty na ropę Brent do 102,96 dol. za baryłkę (wzrost o ponad 3 proc.).
  • Amerykańska WTI osiągnęła poziom 91,27 dol. (wzrost o 3,6 proc.).

Marcin Walków, dziennikarz i wydawca money.pl

Wybrane dla Ciebie
Cena ropy nie spadnie tak szybko? Nowa prognoza
Cena ropy nie spadnie tak szybko? Nowa prognoza
Surowsze kary za zaśmiecanie lasów, zgoda na strzelanie. Resort pokazał projekt
Surowsze kary za zaśmiecanie lasów, zgoda na strzelanie. Resort pokazał projekt
Donald Trump: Iran zgodził się zrezygnować z broni jądrowej
Donald Trump: Iran zgodził się zrezygnować z broni jądrowej
Ceny paliwa lotniczego wystrzeliły. PKO BP wskazuje na konflikt
Ceny paliwa lotniczego wystrzeliły. PKO BP wskazuje na konflikt
Francja ostrzega przed szokiem naftowym. "Hipoteza o przelotnym kryzysie nie jest już aktualna"
Francja ostrzega przed szokiem naftowym. "Hipoteza o przelotnym kryzysie nie jest już aktualna"
Limity tankowania diesla, wyższe ceny dla cudzoziemców. KE: naruszyli prawo
Limity tankowania diesla, wyższe ceny dla cudzoziemców. KE: naruszyli prawo
Czerwona sesja na GPW. CD Projekt w dół, Żabka liderem wzrostów
Czerwona sesja na GPW. CD Projekt w dół, Żabka liderem wzrostów
Ile kosztuje funt? Kurs funta do złotego PLN/GBP 24.03.2026
Ile kosztuje funt? Kurs funta do złotego PLN/GBP 24.03.2026
Ile kosztuje frank szwajcarski? Kurs franka do złotego PLN/CHF 24.03.2026
Ile kosztuje frank szwajcarski? Kurs franka do złotego PLN/CHF 24.03.2026
Ile kosztuje euro? Kurs euro do złotego PLN/EUR 24.03.2026
Ile kosztuje euro? Kurs euro do złotego PLN/EUR 24.03.2026
Ile kosztuje dolar? Kurs dolara do złotego PLN/USD 24.03.2026
Ile kosztuje dolar? Kurs dolara do złotego PLN/USD 24.03.2026
Wirtualna Polska z rekordowymi przychodami i rosnącą EBITDA w 2025 roku. Turystyka zagraniczna napędza wzrost Grupy
Wirtualna Polska z rekordowymi przychodami i rosnącą EBITDA w 2025 roku. Turystyka zagraniczna napędza wzrost Grupy