Źródło wideo: © money.pl
Łukasz Kijek

Sprzedaje 300 aut rocznie. Unika rynku niemieckiego

Paweł Miszta ma komis, w którym sprzedaje trzysta używanych aut rocznie, w sumie za 30 mln zł. Od lat trzyma się jednej zasady, otóż nie sprowadza samochodów z Niemiec. - Co tydzień łapaliśmy przekręcone zegary - mówi w najnowszym odcinku "Biznes Klasy". - To jest problem dla mnie, bo ja nie chcę takiego samochodu, żeby później ktoś rościł ode mnie odszkodowania, za coś, czego nie zrobiłem, ale to ja się pomyliłem. Dlatego Niemcy nie były mi na rękę, bo to kosztowało dużo pracy, dużo pieniędzy na sprawdzanie tych samochodów - opowiada. Niechlubnym rekordem był licznik cofnięty o 400 tys. km. - Samochód wyglądał świetnie, ale dane mówiły co innego. I dlatego przestałem kupować w Niemczech. To największy rynek samochodowy w Europie, a nie ma systemu, który by to kontrolował. W mojej ocenie to ciche przyzwolenie na pozbycie się złomu z Niemiec - ocenia. Zobacz najnowszy odcinek "Biznes Klasy".

Więcej wideo
Unikają podatków? Prezes znanej firmy nie gryzie się w językUnikają podatków? Prezes znanej firmy nie gryzie się w język
Pieniądze z MON pójdą na naukę? Oto nowy pomysł LewicyPieniądze z MON pójdą na naukę? Oto nowy pomysł Lewicy
"Czuję tę frustrację". Minister stawia warunek ws. budżetu"Czuję tę frustrację". Minister stawia warunek ws. budżetu
Premier wymienił go wśród gwiazd polskiego AI. Królewski odpowiadaPremier wymienił go wśród gwiazd polskiego AI. Królewski odpowiada
Firma warta 600 mln zł. Ona nie ma smartfona. I to działaFirma warta 600 mln zł. Ona nie ma smartfona. I to działa
"Politycy są leniami". Rzecznik Konfederacji nie gryzie się w język"Politycy są leniami". Rzecznik Konfederacji nie gryzie się w język
Wyszli z UE. "Sami nałożyli na siebie sankcje"Wyszli z UE. "Sami nałożyli na siebie sankcje"
Wybrane dla Ciebie