Ma sześciocyfrową pensję i rzuciła papierami, bo musiała wrócić do biura. Decyzję podjęła, gdy stała w korku
53-latka z Arizony do niedawna pracowała w administracji i mogła liczyć na sześciocyfrową pensję. Rzuciła jednak pracę, gdy firma nakazała pracownikom powrót do biura. Nie chciała być ofiarą "paranoi produktywności" swoich szefów. – Nie muszę być w biurze, aby wykonywać swoją pracę – powiedziała.