ministerstwo finansów (strona 19 z 45)

Będzie ministrem finansów? Prof. Wojciechowski: trzeba posprzątać bałagan po PiS
365
2:51

Będzie ministrem finansów? Prof. Wojciechowski: trzeba posprzątać bałagan po PiS

Prof. Paweł Wojciechowski jest wymieniany w gronie kandydatów do fotela nowego ministra finansów. Czy przyjąłby propozycję objęcia tego urzędu? - Zanim zaczniemy obsadzać stanowiska chciałbym, żeby opozycja demokratyczna ugruntowała władzę w Polsce - powiedział Wojciechowski w "Poranku Wyborczym" Wirtualnej Polski. - Od tego momentu można mówić o nazwiskach. Ja nie jestem politykiem, nie należę do żadnej partii, choć od lat wspieram opozycję. Ministrem Finansów powinna być albo figura mocno polityczna, bo mamy ciężkie czasy i trzeba posprzątać bałagan po PiS, albo ktoś, na kogo zgodzą się wszystkie partie w koalicji. Ta zgoda jest ważna. Szefa resortu finansów czeka bez wątpienia bardzo dużo pracy. Dziś nie chcę spekulować na temat mojej osoby. Ja chętnie pomagam, jeśli ktoś życzy sobie mojej rady, bo mam duże doświadczenie w doradzaniu premierom. Ale to politycy mają odpowiedzialność i mandat i powinniśmy ich wspierać - dodał były minister finansów i przewodniczący Rady Programowej Instytutu Finansów Publicznych. Zdaniem Marzeny Chmielewskiej z Konfederacji Lewiatan równie ważnym resortem jest ministerstwo edukacji. - Zbyt często zapominamy, że to jak Polska się rozwija, czy jest innowacyjna, decyduje się na poziomie edukacji podstawowej i średniej - uważa Chmielewska.
Łukasz Kijek Łukasz Kijek
Czerwona kartka NIK dla rządu. To się zdarzyło po raz pierwszy w historii. "Powinni podać się do dymisji"
329
3:08

Czerwona kartka NIK dla rządu. To się zdarzyło po raz pierwszy w historii. "Powinni podać się do dymisji"

Nigdy w historii wolnej Polski nie zdarzyło się, aby rząd nie otrzymał pozytywnej opinii z wykonania budżetu. Tym razem jest inaczej. NIK nie oceniła budżetu PiS za 2022 r. pozytywnie. Co to oznacza? - To jest już prawie czerwona kartka. Opinia NIK ws. absolutorium budżetu jest uregulowana w Konstytucji - przyznał w programie "Money.pl" dr Sławomir Dudek, szef Instytutu Finansów Publicznych. - Zawsze było tak, że NIK pisała: wyrażam pozytywną opinię w przedmiocie absolutorium. Po raz pierwszy w historii tego nie ma. W opisie tej diagnozy są wypunktowane patologiczne sposoby na omijanie budżetu. Tu nie chodzi o stan finansów publicznych, a o degradację systemu finansów publicznych. Budżet jest instytucją konstytucyjną, on musi być przyjęty ustawą, ale rzą stosuje triki księgowe, by pominąć prawo. Ja to porównuje do firmy. Każda firma ma zarząd, radę nadzorczą, księgowego, zatrudnia audytora. I co roku zarząd przynosi na radę nadzorczą księgi rachunkowe, sprawozdania, które są formalnie podpisane przez księgowego, ale też jest to wszystko sprawdzane przez audytora. Jak nie ma absolutorium, to zarząd wylatuje. A my mamy sytuację, że mamy firmę na skalę całej Polski. Księgowy wybrał sobie niektóre sklepy, w niektórych powiatach i ich wyniki pokazał radzie nadzorczej. Audytor powiedział: nie, skala manipulacji jest zbyt wielka. Ale rada nadzorcza, czyli nasz Sejm, zajmie się budżetem. Taki budżet nie może dostać absolutorium, co oznacza, że rząd powinien podać się do dymisji. To jest czerwona kartka dla rządu – uważa gość Wirtualnej Polski.
Łukasz Kijek Łukasz Kijek