Gotują się jak w zamkniętym na słońcu aucie. Szyby nikt nie stłucze, bo wiszą 200 m nad ziemią
- Temperatury dochodzi do 50 stopni. Tu jest tak samo, jak w zamkniętym samochodzie na słońcu. Człowiek po kilku godzinach może umrzeć - mówi money.pl Arkadiusz Hiller, operator żurawia. W upale to najgorsza praca. Nie można nawet szybko uciec. Windy nie ma. Z tego też powodu załatwiają się do butelek, bo na drabince traci się za dużo czasu