remont (strona 3 z 9)

Zobaczył ogłoszenie i obudził żonę. Kupili dom za 90 tys. zł
12:36

Zobaczył ogłoszenie i obudził żonę. Kupili dom za 90 tys. zł

Kiedy oferta sprzedaży starego domu dróżnika kolejowego pojawiła się w serwisie z ogłoszeniami, spotkała się z niemałym zainteresowaniem. Maciej Litkowski i jego żona musieli się postarać, żeby przekonać poprzednich właścicieli. Obiecali nie tylko, że nie zrównają pięknego budynku z ziemią, ale też, że zachowają jego unikatowy charakter i nie zakryją starej czerwonej cegły pod grubą warstwą ocieplenia i tynku. - Zdecydowaliśmy się na wybranie technologii ocieplania domu od środka płytami grubości 6 cm, które są produkowane ze sprasowanego drewna - wyjaśnia pan Maciej. - To są takie zmielone wióry, które się przykleja na ścianie, zaciera warstwą tynku i maluje. Fantastycznie nam się tutaj sprawdzają - dodaje. Dom ogrzewany jest za pomocą pieca typu koza z płaszczem wodnym. Jest on podłączony do pompy, która rozprowadza ciepło po całym budynku. Dom o powierzchni 112 mkw. został kupiony w 2019 r. i razem z półhektarową działką kosztował wówczas 90 tys. zł. Remont wyniósł nowych właścicieli 110 tys. zł, a wyposażenie 20 tys. zł. - Dbaliśmy o to, żeby jak najbardziej zaoszczędzić - tłumaczy pan Maciej. - Część rzeczy kupowaliśmy na portalach ogłoszeniowych, chodziliśmy trochę po wystawkach, szukaliśmy takich rzeczy, trochę je przemalowywaliśmy, zmienialiśmy, żeby na tym zaoszczędzić. Właściciel przyznaje, że największe koszty, jakie ponieśli, były związane z wymianą elektryki i hydrauliką w całym domu, czyli również z ogrzewaniem: piecem, kominem, kaloryferami. Większą część prac remontowych na parterze pan Maciej wykonał sam ze swoim tatą. O szczegółach opowiada w programie "Pomysł na dom" Kuba Jankowski.
Metamorfoza stuletniej leśniczówki z czerwonej cegły. Właściciel mówi, ile kosztowała
8:49

Metamorfoza stuletniej leśniczówki z czerwonej cegły. Właściciel mówi, ile kosztowała

Kiedy właściciele po raz pierwszy zobaczyli zdjęcia starej leśniczówki w internecie, mieli dosyć sceptyczne nastawienie. Fotografie były nieatrakcyjne. Na miejscu okazało się jednak, że dom, wybudowany w 1927 r., jest w bardzo dobrym stanie, a do tego został częściowo odnowiony. Zdecydowali się więc na zakup. W 2020 r. za leśniczówkę o powierzchni 160 mkw. z działką liczącą 18 arów, stodołą i starą stajnią zapłacili 420 tys. zł brutto. Dodatkowe pieniądze trzeba było wyłożyć jeszcze na remont. Wnętrza zostały urządzone w dość oryginalnym stylu, który łączy klimat starego domu z nasyconymi, odważnymi kolorami. Duże wrażenie robi mur pruski w sypialni na piętrze. Dom zbudowany jest z czerwonej cegły, która dobrze akumuluje temperaturę, ale w porównaniu z nowoczesnymi materiałami budowlanymi ma kiepskie parametry izolacji cieplnej. Właściciele chcieli jednak zachować charakter domu i nie zdecydowali się na ocieplenie go z zewnątrz. Na parterze była już instalacja ogrzewania podłogowego, więc generalny remont wykonali głównie na piętrze. Ściany, sufity i skosy zostały tam ocieplone od środka wełną mineralną, zainstalowano też klimatyzatory z funkcją grzania. Cały system zasilany jest energią elektryczną z instalacji fotowoltaicznej. O szczegółach i dokładnych kosztach metamorfozy opowiada w nowym odcinku "Pomysłu na dom" Kuba Jankowski.
Kupili sypiący się, zarośnięty domek letniskowy za 180 tys. zł. Zmienili go w istne cudo
11:01

Kupili sypiący się, zarośnięty domek letniskowy za 180 tys. zł. Zmienili go w istne cudo

Ten dom kryje kilka niespodzianek. Pierwsza to wiek: czarna bryła do połowy zanurzona w skarpie wygląda bardzo nowocześnie. Okazuje się jednak, że kręgosłupem budynku jest domek letniskowy z lat 60. XX wieku. - Gdy pierwszy raz tu przyjechaliśmy, zobaczyliśmy stary, zarośnięty domek. Brudny, nieustawny. Wszystko praktycznie nadawało się do wymiany: dach przeciekał, w środku śmierdziało stęchlizną - opowiada Maciej Cudny. Właścicieli urzekła jednak okolica i usadowienie budynku. - Znajduje się na zboczu pięknej górki, otoczony jest lasem. Wiedzieliśmy, że to jest diament, który możemy oszlifować - dodaje pan Maciej. Z zewnątrz, na pierwszy rzut oka, dom wygląda dość surowo. Wnętrze zaskakuje jednak klimatem. Dzięki oknom dachowym i sporym przeszkleniom, przez które wpada naturalne światło, białym ścianom, sporej ilości naturalnych materiałów i dodatkom w ciepłych kolorach jest jasno i przytulnie. Na górnej kondygnacji są sypialnie, na dole - część dzienna: salon z wyjściem na ogromny taras, jadalnia i niemała kuchnia, w której znajdują się też "tajemnicze drzwi". To ukryte w zabudowie przejście do spiżarki. Dom, którego całkowita powierzchnia wynosi ok. 100 mkw., wraz z działką kosztował w 2018 r. 180 tys. zł. Koszt renowacji i wyposażenia wyniósł 300 tys. zł. Choć właściciele liczyli się z ogromem pracy związanym z przebudową, zaskoczyła ich jedna rzecz. Okazało się, że domek ma sypiący się, drewniany strop. Trzeba go było w całości wymienić na stalowy. By dom nadawał się do mieszkania przez cały rok, docieplono ściany i kryty wcześniej papą dach, a w całym domu zastosowano ogrzewanie podłogowe. O szczegółach projektu opowiada w nowym odcinku programu "Pomysł na dom" Kuba Jankowski.