W warszawskim pośredniaku jest ponad 100 pielęgniarek. W szpitalach ich nie chcą, bo nie znają języka
Najstarsza Ukrainka, która zarejestrowała się w stołecznym urzędzie pracy, ma 74 lata, najmłodsza - 18. Z usług pośredniaka korzystają głównie ci uchodźcy, którzy nie znają języka polskiego, nie mają tu żadnych znajomych ani środków do życia. Zgłaszają się zarówno ukraińskie prawniczki, księgowe, nauczycielki, pielęgniarki, jak i gospodynie domowe - mówi w rozmowie z money.pl szefowa warszawskiego urzędu pracy Monika Fedorczuk.