wideo (strona 3 z 97)

PiS szykuje kolejną "bombę wyborczą". Tym razem w mieszkaniówce. "Być może chodzi o mieszkania komunalne"
WIDEO

PiS szykuje kolejną "bombę wyborczą". Tym razem w mieszkaniówce. "Być może chodzi o mieszkania komunalne"

PiS szykuje kolejne obietnice wyborcze, które najprawdopodobniej premier Mateusz Morawiecki przedstawi już w czerwcu. Wiadomo, bo zapowiada to sam rząd, że będą one dotyczyły "wzmocnienia rynku mieszkaniowego". - Zapowiedzi na razie są bardzo lakoniczne. Minister Buda mówił niedawno o przestawieniu się na budownictwo komunalne - powiedziała w programie "Newsroom" WP Ewa Tęczak, ekspert rynku nieruchomości OTODOM. - Co ma na myśli? Być może to, co już się dzieje, w czym biorą udział samorządy. Kilka lat temu powstał przy BGK fundusz, z którego samorządy mogły otrzymywać dopłaty do inwestycji. Pytanie, czy rząd przesunie środki w tę stronę, czy po prostu podpisze się pod tym, co już się dzieje. Być może rząd nas zaskoczy. Powinniśmy zmierzać do tego, by dyskusja o rozwijaniu rynku mieszkaniowego była bardziej kompleksowa i nie toczyła się jedynie od wybór do wyborów. Dziś to, co zrobili poprzednicy, wyrzuca się do kosza. Kilka lat temu rząd uruchomił program, który miał wspierać najem mieszkań. Powstał wówczas drugi co do wielkości portfel mieszkań na wynajem w Polsce. One są dobrej jakości i nadal funkcjonują na rynku. Pytanie, czy tego programu nie można kontynuować? Potrzebujemy rozwoju najmu, ale nie tylko w postaci obietnic i dopłat. Trzeba sensownie równoważyć własność i najem na rynku. Być może warto wrócić do pomysłów, które już były, do TBS-ów, spółdzielni - dodaje ekspertka.
Patrycjusz Wyżga Patrycjusz Wyżga
"Lotniska nie mogą na nich zarabiać". Ekspert o filozofii tanich linii lotniczych
WIDEO

"Lotniska nie mogą na nich zarabiać". Ekspert o filozofii tanich linii lotniczych

- Filozofia tanich linii lotniczych opiera się na tym, że porty lotnicze nie mogą na nich zarabiać. Zadaniem portów jest zarabiać na tym, że pasażer kupi bilet na parking, fast track, czy wejście do saloniku biznesowego, nie na samych opłatach lotniskowych. Praktycznie wszystkie porty regionalne w Europie spotykają się z taką taktyką. W przypadku nowych lotnisk, gdzie ten ruch musi się pojawić, przewoźnicy niskobudżetowi wiedzą, że mogą sobie pozwolić na więcej w trakcie tych negocjacji - powiedział w programie Money.pl Michał Wichrowski, ekspert rynku lotniczego, współzałożyciel PMA Aviation i wykładowca WSIiZ w Rzeszowie. W takiej sytuacji jest teraz Lotnisko Warszawa-Radom, które negocjuje z tanimi liniami lotniczymi. Również szef Wizz Aira przyznał, że jego linia pojawi się w Radomiu, jeśli wynegocjuje naprawdę niskie koszty działalności. - Z niską bazą kosztową, przewoźnicy mogą zaoferować tanie bilety. A jak są tanie bilety, to pula potencjalnych pasażerów jest większa. Dlatego dbanie o niską bazę kosztową jest ważne, by bilety były tanie, ale mimo wszystko, by na nich zarabiać - dodał. Zdaniem eksperta przewoźnicy biorą pod uwagę jeszcze jeden czynnik, rozważając otwarcie nowych tras. - Będą kalkulować, ile mogą zarobić na nowym lotnisku, na niepewnym rynku, a ile mogą zarobić na alternatywnych trasach - dodał.
Marcin Walków Marcin Walków