wideo (strona 8 z 97)

Wykład Adama Glapińskiego o cenach chleba. "Powinien mówić o tym, że zrobi wszystko, by obniżyć inflację"
WIDEO

Wykład Adama Glapińskiego o cenach chleba. "Powinien mówić o tym, że zrobi wszystko, by obniżyć inflację"

Podczas ostatniej konferencji prasowej Adam Glapiński zabrał głos ws. cen chleba i masła. - Ja skromnie jem chleb baltonowski, jest bardzo dobry, to normalny chleb – stwierdził szef NBP, dodając, że "w jednej z gazet, którą czyta", znalazł informacje o chlebie za 30 zł. - Trzeba powiedzieć, że Adam Glapiński na tle prezesów innych banków centralnych na świecie jest naprawdę niezwykłym prezesem. Nikt takich ubarwionych, profesorskich wykładów nie robi - powiedział w programie "Newsroom" WP Piotr Kuczyński, analityk Domu Inwestycyjnego Xelion. – Te wykłady przyniosłyby korzyść, gdyby wziął przykład z kolegów i mówił, że RPP zrobi wszystko, by obniżyć inflację, nawet kosztem wprowadzenia recesji. Ale Glapiński tak nie mówi, niestety. Gdyby tak mówił, oczekiwania inflacyjne Polaków pewnie by spadały. Obawiam się jednak, że większość Polaków nie słucha wystąpień prezesa NBP. Do opinii publicznej przebijają się tylko informacje takie jak o chlebie baltonowskim. To ostatnie wystąpienie Adama Glapińskiego było już naprawdę nudne, za często się powtarza. Natomiast trzeba pamiętać, że RPP to jest 10 członków i oni wspólnie podejmują decyzje. Siedem osób, wraz z Glapińskim, jest gołębiami, trzy osoby wybrane przez Senat – są jastrzębiami. Ci ostatni uważają, że stopy procentowe powinny być podnoszone. Ja, choć nie popieram polityki prezesa NBP, jestem po stronie niepodnoszenia stóp procentowych. Uważam, że poziom stóp jest właściwy – dodał ekspert.
Mateusz Ratajczak Mateusz Ratajczak
Niemcy protestują przeciwko planom Polski. "To głupota, trzeba to sobie jasno powiedzieć. Trzeba walczyć"
WIDEO

Niemcy protestują przeciwko planom Polski. "To głupota, trzeba to sobie jasno powiedzieć. Trzeba walczyć"

Niemiecki dziennik "Frankfurter Allgemeine Zeitung" pisze o polskich planach budowy elektrowni atomowych i protestach wschodnioniemieckich polityków, którzy chcą powstrzymać projekt. Władze powołują się m.in. na awarie jądrowe w Czarnobylu i Fukushimie. - Niemcom nie podoba się, że w ogóle istnieją w Polsce plany budowy elektrowni atomowej - powiedział w programie "Newsroom" WP Jakub Wiech z portalu Energetyka24.com. – Niemcy nie chcą, by w Europie Wschodnie powstawały takie inwestycje. Mówię tu o niemieckich politykach, społeczeństwo niemieckie już zmieniło zdanie i chce atomu. Niemieccy politycy obrośli w takie antyatomowe piórka, ale z tą postawą trzeba walczyć. To sprzeczne nie tylko z tym, co mówi nauka, ale także z tym, co pokazują przykłady pokazujące funkcjonowanie atomu. Francja zasilana jest w 70 proc. z atomu, Niemcy od energetyki jądrowej odchodzą i stawiają na odnawialne źródła energii. Wciąż jednak mają duży problem z porzuceniem węgla. Mimo gigantycznych nakładów pieniędzy Niemcom nie udało się zejść z poziomem emisji CO2 i doścignąć Francji. To pokazuje, jakie możliwości daje atom. Ludzie, którzy walczą z energetyką jądrową, są nieracjonalni. To jest głupota, trzeba to sobie jasno powiedzieć. Jest grupa państw, która ostro protestuje przeciwko atomowym planom Polski, ale nie jest to coś, co będzie blokujące. Przywoływanie przykładów Czarnobyla i Fukushimy jest niedorzeczne. To nie ma prawa się powtórzyć w technologii, które obecnie obowiązują. W Polsce nie ma ryzyka wystąpienia trzęsień ziemi i tsunami, a to właśnie te nałożone na siebie katastrofy doprowadziły do awarii w Japonii. Mamy bardzo bezpieczne technologie, które oferują partnerzy z USA, Korei, Francji. Wiemy, jak budować elektrownie jądrowe bezpiecznie. Przemysł atomowy wyciągnął z tych tragedii wnioski. W Europie widać zwrot ku elektrowniom atomowym. Przykładem jest Szwecja, która wygaszała reaktory, teraz do nich wraca. W Belgii i w Niemczech dzieje się to samo, bo jest presja ze strony opinii publicznej. To jest istotna zmiana, którą widać w czołowych gospodarkach europejskich – podkreślił ekspert.
Agnieszka Kopacz-Domańska Agnieszka Kopacz-Domańska