Źródło wideo: © money.pl
16 lat temu nikt nie chciał go zatrudnić. Dziś dzwonią do niego bogacze
- Nikt nie chciał mnie zatrudnić. 16 lat temu był akurat taki "dołek" na rynku. Miałem już komplet dokumentów, uprawnień do tego, żeby zostać pilotem, ale nikt nie zatrudniał wtedy. A zadzwonił do mnie mój kolega i pyta, czy jest możliwość, żebym przewiózł, skoro już mam te licencje i dostęp do samolotu, jego szefa, który przylatuje z zagranicy swoim, bardzo dużym samolotem, ale ten samolot jest za duży na to, żeby na wielu lotniskach się zmieścić. A ja mam ten mniejszy, to może się uda. I tak się udało. I zaczęliśmy latać z jednymi, potem z drugimi, potem okazało się, że tych chętnych do latania jest dużo więcej, niż byśmy się spodziewali. Teraz organizujemy wszystko - mówił w "Biznes Klasie" Maciej Kowalczyk, założyciel Max Berger Aviation, prezes firmy Call & Fly, która organizuje loty taksówkami powietrznymi i helikopterami.
Źródło artykułu: money.pl