Trwa ładowanie...

Notowania

Przejdź na

Brak maseczki, brak obsługi. Rząd przyspiesza

Sklepy będą mogły odmówić obsługi klientów, którzy nie będą mieli zasłoniętych ust i nosa - przy użyciu maseczki bądź przyłbicy. Rzecznik resortu zdrowia zapowiada, że przepisy mają zostać wprowadzone "w trybie pilnym".

Podziel się
Dodaj komentarz
(Unsplash.com)
Obowiązek zakrywania nosa i ust. Sklepy będą mogły wypraszać klientów

Minister zdrowia zapowiedział, że jeszcze w tym miesiącu zacznie obowiązywać "norma prawna", która ma mieć formę "co najmniej rozporządzenia", która da nowe uprawnienia przedstawicielom branży handlowej.

Na mocy nowych przepisów będzie można wyprosić każdego klienta, który nie będzie miał zasłoniętych ust i nosa. Rzecznik Ministerstwa Zdrowia Wojciech Andrusiewicz poinformował PAP, że resort chce w trybie pilnym doprecyzować te przepisy.

To znaczne przyspieszenie prac. Nowego prawa obawia się branża handlowa. Co do zasady, handlowcy popierają możliwość wyproszenia i nieobsłużenia klienta, który nie stosuje się do obostrzeń, ale jednocześnie obawiają się gigantycznych kar za nieupilnowanie niefrasobliwych klientów, o czym mówili w rozmowie z money.pl.

Obejrzyj: Płaca minimalna. Rząd wycofuje się z obietnicy

- Popieramy zapowiedzianą zmianę w prawie. Bardzo nam zależy, by powstało prawo do odmowy sprzedaży, natomiast nie może być to obowiązek narzucony na nas, handlowców - powiedziała w rozmowie z money.pl Renata Juszkiewicz, prezes Polskiej Organizacji Handlu i Dystrybucji (POHiD).

O ile minister zdrowia mówi o "prawie", o tyle rzecznik resortu w przestrzeni publicznej zapowiada zwiększone kary, nakładane również na sklepy, za nieprzestrzeganie obostrzeń. Handlowcy boją się, że będą karani za nieupilnowanie klientów, którzy do sklepu wejdą bez zakrycia ust i nosa.

Choć zapowiedź "pilnego doprecyzowania przepisów" może dać nadzieję branży handlowej, że w rozporządzeniu pojawi się twardy zapis, informujący, że to prawo, a nie obowiązek i przedstawiciele sklepów nie będą musieli wcielać się w rolę "strażników" przestrzegania prawa.

- Nie jesteśmy strażnikiem prawa. Sklepy mają swoje obowiązki, ale to wszystko dotyczy ochrony pracowników. Dostając prawo, że możemy nie obsłużyć klienta bez maseczki, możemy z tego prawa skorzystać. Natomiast nie może to być obowiązek. To musi zostać jasno zapisane w rozporządzeniu - podkreśla w rozmowie z money.pl szefowa POHiD.

- To rozwiązanie może być bardzo nieprzyjemne dla sprzedawców. To rola aparatu państwowego, żeby doprowadził do tego, by ludzie nosili maseczki. A nie właścicieli sklepów, którzy jeszcze na dodatek, jeśli tego nie zrobią, to zapłacą 30 tys. zł i więcej kary - powiedział money.pl Robert Krzak, ekspert sektora handlu i produktów konsumenckich w EY.

- Myślę, że samo doprowadzenie do tego, żeby wszyscy ludzie w sklepach nosili maseczki, jest dobre, ale droga do tego w taki sposób, że to sklepy mają odpowiadać, jest zła. W takim razie powinniśmy też karać proboszcza za to, że wierni do kościoła przychodzą bez maseczek - dodał ekspert.

Z zapowiedzi ministra Szumowskiego wynika, że nowe prawo, pozwalające przedstawicielom sklepów wypraszanie i nieobsługiwanie klientów bez zakrytych ust i nosa, zostanie wprowadzone jeszcze w sierpniu.

Zapisz się na nasz specjalny newsletter o koronawirusie

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz
05-08-2020

Jakie Prawo?Nastepny wyrób prawopodobny? Niekonstytucyjny i nie do przestrzegania jako prawo - zalecenie. Egzekwowanie tego czegoś przez kogokolwiek bedzie … Czytaj całość

05-08-2020

JudytaMnie się wydaje że władz dąży do konfliktu z obywatelami tylko po co i na czyje zlecenie

05-08-2020

JudytaWszystkie komentarze nie po myśli usowamy

Rozwiń komentarze (110)