Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na
MWL
|

Ciemna strona elektromobilności. Zagrożonych jest 600 tys. miejsc pracy w Europie

36
Podziel się:

Decyzja w sprawie produkcji i sprzedaży w Europie od 2035 r. wyłącznie samochodów zeroemisyjnych jest przesądzona; w branży motoryzacyjnej zabraknie wkrótce w UE ok. 600 tys. miejsc pracy, a zagrożonych jest łącznie 13 mln - ostrzega "Dziennik Gazeta Prawna". Branża już dziś zastanawia się, jak przekwalifikować pracowników i szkolić nowe kadry.

Ciemna strona elektromobilności. Zagrożonych jest 600 tys. miejsc pracy w Europie
Utrzymanie miejsc pracy w branży motoryzacyjnej to jedno z zadań, które stoją przed przemysłem motoryzacyjnym w Europie (Getty Images, Matthias Hangst)

O tym, że droga do realizacji celu w 2035 r. nie będzie prosta, wiedzą zarówno przedstawiciele branży motoryzacyjnej, jak i urzędnicy w Brukseli. Według dziennika grupa robocza, która na początku grudnia rozpocznie konsultacje, będzie miała za zadanie m.in. stworzenie nowych stanowisk i ochronę jak najwięcej obecnych, m.in. przez przekwalifikowanie pracowników.

"W tym kontekście Bruksela akcentuje konieczność uzgodnienia procesu transformacji w produkcji samochodów na wszystkich szczeblach z uwagi na zaangażowanie w niego nie tylko gigantów motoryzacyjnych, lecz także dziesiątków tysięcy małych i średnich przedsiębiorstw, które są zaangażowane w proces produkcyjny" - czytamy.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Zobacz także: Unia chce zakazać aut spalinowych. Dla Polski byłby to duży problem

Elektromobilność. Największe wyzwania

W Polsce, jak szacuje branża motoryzacyjna, likwidacji może ulec nawet do kilkudziesięciu procent miejsc pracy.

Obecnie w sektorze i branżach pokrewnych pracuje mniej więcej 400 tys. osób. Zdaniem ekspertów Polskiego Stowarzyszenia Paliw Alternatywnych wymóg przeszkolenia lub przekwalifikowania obejmie łącznie blisko 170 tys. stanowisk - pisze "Dziennik Gazeta Prawna".

"Bruksela upatruje jednak szans na tworzenie nowych miejsc pracy m.in. przy produkcji baterii do samochodów, co jednak nie nastąpi z dnia na dzień" - czytamy dalej. Wzrośnie też zapotrzebowanie na kosztowne surowce. Według szacunków do 2030 r. w Unii Europejskiej popyt na lit wzrośnie piętnastokrotnie, a na kobalt czterokrotnie.

"Przejście na produkcję i sprzedaż samochodów wyłącznie zeroemisyjnych jest już właściwie przesądzone, ale głównym zadaniem dla Brukseli będzie utrzymanie konkurencyjności europejskiego przemysłu motoryzacyjnego" - podkreśla "DGP".

Jeśli chcesz być na bieżąco z najnowszymi wydarzeniami ekonomicznymi i biznesowymi, skorzystaj z naszego Chatbota, klikając tutaj.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
przemysł
motoryzacja
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
PAP
KOMENTARZE
(36)
Piotr
2 miesiące temu
Ideologiczna bzdura. Mieszkam na starym osiedlu w dużym mieście. Wszystkie miejsca parkingowe na noc zajęte . Ostatni parkują na przejazdach przejściach dla pieszych i modlą się aby rano zdążyć przed strażą miejską. Jak podłączyć te wszystkie samochody aby w nocy się ładowały? Lokalna podstacja jest przeciążona nie pozwalają legalnie podłączyć ani klimy ani indukcji. Więc jak i kto za to zapłaci?
Marcin
2 miesiące temu
W Europie będą horrendalnie drogie elektryki, a Chiny, USA i Indie czyli najwięksi truciciele będą sobie dalej spalać diesla i benzynke w szrotach.
Rohi
2 miesiące temu
Do 2035 nie będzie już UE więc problem sam się rozwiąże.
OMG
2 miesiące temu
Auta elektryczne to mrzonka. Wiadomo, że nie jesteśmy w stanie magazynować energii w takiej ilości aby zapewnić każdemu auto elektryczne. Jest to technicznie niemożliwe. Z kolei litu do baterii jest fizycznie za mało. W tym roku na spotkaniu G20 wyraźnie wypowiedziano iż auto elektryczne będzie luksusem, nie dla każdego, pozostali mają się poruszać do 15km wokół swojego miejsca zamieszkania. Dalej już tylko transportem publicznym. Już trzeba się temu przeciwstawiać bo w 2035 będzie za późno!
Polak
2 miesiące temu
Jak likwidowano stocznie w Polsce, to Misiak, senator PO zorganizował dla zwalnianych kursy florystyczne. Ciekawy pomysł otwierać kioski z kwiatami na każdej ulicy, już widzę kolejki klientów.
...
Następna strona