Trwa ładowanie...
bErhIjnp

Notowania

Przejdź na

Dorsz z przyłowu, mimo zakazu. Ekspertka: Nie można tego jeść

Mimo zakazu połowu dorsza w Polsce, niektórzy sprzedawcy oferują polskie dorsze. Mówią, że został złowiony w ramach przyłowu, czyli złowienia dorsza podczas połowu innych ryb. Czy taką rybę można zamówić w restauracji? - Nie, ponieważ tworzy się tak rynek do tego, by ten przyłów się pojawiał. A najbardziej ekologiczne zasady mówią, że powinniśmy łowić to, po co wychodzimy w morze, a nie to, co się pojawia w przyłowie - powiedziała w programie "Money. To się liczy" Anna Dębicka, dyrektor MSC Polska. - Rybak wie, czy dana stornia występuje w morzu w towarzystwie dorsza, czy nie. Ten przyłów może wynosić jeden procent, albo kilkadziesiąt procent. Kupując rybę, z którą jest źle, można wręcz powiedzieć, że jest w tej chwili najmniej zdrową rybą, tworzymy rynek dla czegoś, czego prawie nie mamy. Jeśli dalej będziemy go jeść, to nasze dzieci już na pewno tego dorsza nie będą miały. Musimy dać dorszowi odpocząć i korzystać z gatunków, które nie mają negatywnego...

rozwiń
11 reakcji
1
2
8
Podziel się
Komentarze (8)
zobacz więcej komentarzy (8)
bErhIjnB
KOMENTARZE
(8)
Nikt
2 dni temu
Śmieszne i tragiczne zarazem. Za komuny ryby leżały w sklepach a dorsze uznawank za gorsze ryby. Dziś zakazuje sie rybakom z Poslki łowić a inne kraje łowia na potęgę i nikt sie nie przejmuje
sękacz
1 tyg. temu
Nie trują,no to jeść.Nieuczciwych rybaków niech ściga do tego uprawniony.Na dorszu nie jest napisane z jakiego zródła pochodzi.A tak na marginesie,to dorsze z Bałtyku są mniejsze od śledzi.To jest właśnie wynik abunkowej gospodarki.
h2o
1 tyg. temu
rabunkowa gospodarka zawsze kończy się tak samo... ale tymi "przyłowami" się nie martwcie, bajkopisarze w smażalniach mówiąc takie głupoty podają wam świetne, zamrożone wcześniej filety produkcji norweskiej, rosyjskiej, hiszpańskiej, które oczywiście nie pochodzą z bałtyku i dlatego są dużo lepszej jakości
bErhIjnT
Templar
1 tyg. temu
Ten komentarz to jakiś faszyzm, najlepiej nic nie jeść, no może poza korzonkami.
Gdynianin
1 tyg. temu
Czyli jeżeli pojawi się przyłów to lepiej wyrzucić martwą rybę do morza niż skonsumować. Brawo za logikę.