Polska uruchomiła unijny mechanizm, żeby sprowadzać obywateli z zagranicy. Pasażerowie nie poniosą kosztów

Unia Europejska uruchomiła pomoc dla obywateli państw członkowskich, którzy chcieliby wrócić do domu, ale znajdują się w miejscach, z których nie odbywają się zwykłe rejsy ewakuacyjne. Pasażerowie nie będą obciążani kosztami podróży.

Polska sprowadziła kilkanaście tysięcy rodaków, którzy znajdowali się za granicą w chwili czasowego zamknięcia granic
Źródło zdjęć: © Pixabay.com
Martyna Kośka

Polska aktywowała unijny mechanizm obrony ludności, żeby sprowadzać obywateli, którzy utknęli zagranicą w związku z pandemią koronawirusa – poinformowały w poniedziałek PAP źródła unijne. Dzięki temu niektórzy Polacy będą mogli wrócić do kraju za darmo lotami, których koszty do 75 proc. zostaną pokryte przez UE. W zeszłym tygodniu KE poinformowała, że Niemcy zwróciły się już o zrealizowanie 27 takich lotów – ustaliła PAP.

Z nieoficjalnych informacji PAP wynika, że chodzi o Polaków, którzy są w Czadzie, Sudanie, Nepalu i na Malediwach. Do tej pory nasi rodacy byli repatriowani w ramach akcji "LOT do Domu" realizowanej przez Polskie Linie Lotnicze LOT. Wbrew powtarzanym przez niektórych informacjom, loty nie są bezpłatne. Stawki za rejs wahają się od 400 do 800 zł w granicach Europy i od 1,6 tys. do 2,4 tys. zł za przelot dalekiego zasięgu.

UE nie ma własnych samolotów, ale poniesie 75 proc. kosztów przelotów ewakuacyjnych. Pasażerowie w żaden sposób nie będą obciążeni finansowo. Samoloty wysyłane po obywateli jednego kraju członkowskiego mogą zabierać też innych.

Obejrzyj: Koronawirus w Polsce. Łukasz Szumowski: "Ogłaszamy stan epidemii"

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Obejrzyj i dowiedz się, jak chronić się przed koronawirusem

Wybrane dla Ciebie