Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na
Paweł Orlikowski
Paweł Orlikowski
|

Praca czeka. Istny wysyp ofert

10
Podziel się:

Liczba ofert pracy wystrzeliła w maju. Jednym z głównych powodów jest wzrost zapotrzebowania na ludzi do pracy przy usługach. Poluzowanie pandemicznych obostrzeń ożywiło rynek pracy.

Praca czeka. Istny wysyp ofert
Wysyp ofert pracy, głównie do pracy fizycznej i w usługach (money.pl, Rafał Parczewski)

W maju liczba ofert pracy mocno wystrzeliła, m.in. za sprawą wzrostu zapotrzebowania na zawody usługowe - wynika z Barometru Ofert Pracy przygotowanego przez Wyższą Szkołę Informatyki i Zarządzania oraz Biuro Inwestycji i Cykli Ekonomicznych. W maju wskaźnik liczby publikowanych w internecie ogłoszeń o pracę wzrósł do 290,1 pkt., w porównaniu do 254,9 pkt. w kwietniu.

Jak podkreślili analitycy, najlepiej wypadły kategorie ofert pracy opartej na ścisłym kontakcie z ludźmi. Były to w większości zawody usługowe, w tym te związane z rozrywką i rekreacją. Ich zdaniem, przyczyniło się do tego przede wszystkim zniesienie części obostrzeń oraz chęć nadrobienia przez konsumentów czasów mniejszej aktywności.

Eksperci zauważyli, że w sporej części kategorii obecna liczba ogłaszanych miesięcznie wakatów jest już wyższa niż przed epidemią, jednak wbrew napływającym sygnałom dotyczącym poprawy kondycji gospodarki, wzrosty powinny być wciąż traktowane z ostrożnością.

Zobacz także: Klasa średnia nie straci na Polskim Ładzie. Minister składa deklarację

"Całkiem realne pozostają obawy co do dalszego wzrostu inflacji, która obecnie jest na poziomie istotnie wyższym niż jej wartość docelowa oraz niedoboru niektórych surowców i związanych z tym utrzymujących się zakłóceń w łańcuchach dostaw" - czytamy w raporcie.

Przypomniano w nim też, że stopa bezrobocia rejestrowanego, po wyłączeniu bezrobotnych biorących udział wyłącznie w pracach o charakterze sezonowym, w kwietniu spadła o 0,1 punkt proc. i znalazła się na poziomie równym 6,3 proc.

W maju wzrost liczby internetowych ofert zatrudnienia, po wyłączeniu pracy o charakterze sezonowym, odnotowano we wszystkich województwach. Najwięcej wakatów przybyło w woj. kujawsko-pomorskim, łódzkim oraz małopolskim, zaś najmniej w woj. opolskim, świętokrzyskim i warmińsko-mazurskim.

Choć ofert było wszędzie więcej niż przed miesiącem, szybciej przybywało ich w województwach o wyższej stopie bezrobocia. Jak poinformowano, najwięcej nowych ofert pracy pojawiło się w zawodach związanych z pracą fizyczną, a następnie w usługach.

W zawodach usługowych najwięcej wakatów w skali miesiąca przybyło w branży turystycznej, zdrowotnej oraz medialnej. "Dla tej pierwszej kategorii majowy wystrzał okazał się największym jednorazowym wzrostem od kilkunastu lat obserwacji rynku wakatów. Przybyło również wakatów w zawodach związanych z rozrywką i rekreacją" - podano.

Najmniej nowych ofert pracy przybyło dla przedstawicieli zawodów o charakterze technicznym. Analitycy prognozują, że wobec powrotu do pracy stacjonarnej lub stosowania modelu hybrydowego zapotrzebowanie na rozwiązania teleinformatyczne ulegnie korekcie spadkowej.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
praca
rynek pracy
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
PAP
KOMENTARZE
(10)
Ela123
rok temu
Najwięcej pracy jest w zawodach medycznych. Ja ukończyłam kierunek protetyk słuchu w Studium Pracowników Medycznych i Społecznych i znalazłam pracę bez najmniejszego problemu.
PuPuk
rok temu
Tak? Gdzie? Namysłów czeka jeszcze na oferty, może przybędą....
karwiczanin
rok temu
i co z tego ? dla ludzi z miom wykształceniem brak ofert !!
over
rok temu
Jaki wysyp?,w branży turystycznej,hotelowej i usługach gdzie zamknięto bezprawnie zakłady pracy na rok zwolniono pracowników. Teraz część zakładów ponownie się otwiera, to nie są nowe miejsca pracy.
Mike
rok temu
A gdzie godna normalna praca po studiach? Całe lata 90 wciskali kit żeby robić studia i nadal to wciskają młodzieży widziałem ostatnio ulotkę uniwersytet jagielloński jaką swietłana wizję malował ale tylko w ulotce bo potem masz gorzej od robotnika