Paweł Orlikowski

Protest w Warszawie. "Przyjechałam po pracę i chleb"

- Mam całą twarz poparzoną, przez prawie godzinę nie mogłam otworzyć oczu. Nie mieści mi się w głowie, że policja tak zachowuje się wobec przedsiębiorców - powiedziała naszemu reporterowi przewodniczka turystyczna, która przyjechała na demonstrację do Warszawy z Podlasia. Wobec protestujących policja użyła gazu pieprzowego. - Jestem tu dlatego, że to, co się dzieje w Polsce, doprowadzi, że moje dzieci będą pracowały za miskę ryżu. Jestem przewodnikiem turystycznym, moja branża nie istnieje, nie zarabiam nawet złotówki, przyjechałam tu po pracę i chleb. Chcę móc pracować, utrzymywać swoje dzieci, płacić podatki, nawet na policję, która tak nas potraktowała - powiedziała naszemu reporterowi.

Więcej wideo
Tak działają zaawansowane modele obliczeniowe. Ekspertka tłumaczyTak działają zaawansowane modele obliczeniowe. Ekspertka tłumaczy
W tym ludzki mózg góruje nad AI. "Sztuczna inteligencja tego nie potrafi"W tym ludzki mózg góruje nad AI. "Sztuczna inteligencja tego nie potrafi"
Mikrokawalerki w rodzinie Rasia. Wiceminister: nie ma konfliktu interesówMikrokawalerki w rodzinie Rasia. Wiceminister: nie ma konfliktu interesów
Zwrot rządu ws. najmu. Wiceminister sportu: premier zdecydowałZwrot rządu ws. najmu. Wiceminister sportu: premier zdecydował
Tego AI wciąż nie potrafi. Neurobiolożka wyjaśnia dlaczegoTego AI wciąż nie potrafi. Neurobiolożka wyjaśnia dlaczego
Ustawa o kryptowalutach. Weto? "Nie liczcie na zmianę stanowiska"Ustawa o kryptowalutach. Weto? "Nie liczcie na zmianę stanowiska"
272 kamienie milowe wykonane. Minister żali się na koalicjantów272 kamienie milowe wykonane. Minister żali się na koalicjantów
Wybrane dla Ciebie