Paweł Orlikowski

Protest w Warszawie. "Przyjechałam po pracę i chleb"

- Mam całą twarz poparzoną, przez prawie godzinę nie mogłam otworzyć oczu. Nie mieści mi się w głowie, że policja tak zachowuje się wobec przedsiębiorców - powiedziała naszemu reporterowi przewodniczka turystyczna, która przyjechała na demonstrację do Warszawy z Podlasia. Wobec protestujących policja użyła gazu pieprzowego. - Jestem tu dlatego, że to, co się dzieje w Polsce, doprowadzi, że moje dzieci będą pracowały za miskę ryżu. Jestem przewodnikiem turystycznym, moja branża nie istnieje, nie zarabiam nawet złotówki, przyjechałam tu po pracę i chleb. Chcę móc pracować, utrzymywać swoje dzieci, płacić podatki, nawet na policję, która tak nas potraktowała - powiedziała naszemu reporterowi.

Więcej wideo
Nie tylko pieniądze. Tak zmienia się definicja męskiego sukcesuNie tylko pieniądze. Tak zmienia się definicja męskiego sukcesu
Umowy, które chronią biznes. O czym firmy zapominają?Umowy, które chronią biznes. O czym firmy zapominają?
Podatki i KSeF bez stresu. Co przedsiębiorca powinien wiedzieć?Podatki i KSeF bez stresu. Co przedsiębiorca powinien wiedzieć?
Dotacje bez tajemnic. Jak zdobyć finansowanie na rozwój firmy?Dotacje bez tajemnic. Jak zdobyć finansowanie na rozwój firmy?
Tej firmy zazdrości nam Europa. Oglądaj "Biznes Klasę"Tej firmy zazdrości nam Europa. Oglądaj "Biznes Klasę"
Wojanek pod lupą UOKiK. "Bardzo mocno przyglądamy się temu, co się dzieje na rynku"Wojanek pod lupą UOKiK. "Bardzo mocno przyglądamy się temu, co się dzieje na rynku"
Nie tylko artyści. Na kogo jeszcze składamy się z podatkówNie tylko artyści. Na kogo jeszcze składamy się z podatków
Wybrane dla Ciebie