Rekordowa inflacja na Węgrzech. Ostrzeżenie dla Polski? "Sam jestem zaskoczony"
W 2023 roku inflacja na Węgrzech wyniesie 16,4 proc. i będzie zdecydowanie najwyższa w całej Unii Europejskiej. Za to wzrost gospodarczy będzie jednym z najniższych. Czy to przestroga dla Polski? - Jako RPP badaliśmy dane, bo ja także żyłem pod wpływem medialnych informacji, ostrzegających przed „czarną dziurą budżetową” w Polsce - powiedział w programie money.pl prof. Ireneusz Dąbrowski, członek Rady Polityki Pieniężnej. – Ku mojemu zaskoczeniu nic takiego się nie ziści. Dane są umiarkowane. Trzymamy dług publiczny i deficyt w twardych ryzach. W dobie podwyższonej inflacji nigdy nie ma problemu z dyscypliną budżetową, bo są dodatkowe wpływy do budżetu. Jeśli miałby się pojawić problemy, to za ok. 2 lata, gdy inflacja wróci do normy i wówczas być może trzeba będzie przedsięwziąć pewne środki. Obecnie nie widzę zagrożeń – uważa Dąbrowski.
Jestem szefem obszaru biznes i finanse w Wirtualnej Polsce, w tym serwisu money.pl. Prowadzę również program "Biznes Klasa" na YouTube (+100 tys. subskrypcji) oraz jestem laureatem nagrody Grand Press Economy 2024. Dziennikarstwem ekonomicznym zajmuje się od ponad piętnastu lat, wcześniej prowadziłem programy o świecie i gospodarce w TVN24 BiS i w TVN CNBC oraz byłem szefem serwisu Next.gazeta.pl oraz newsroomu Gazeta.pl.