Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na
oprac. KRO
|
aktualizacja

Skrytykowali publicznie Elona Muska za jego słowa o Twitterze. Miliarder ich zwolnił

14
Podziel się:

Dwóch starszych programistów skrytykowało publicznie Elona Muska za jego słowa o Twitterze i jakości systemu informatycznego. Miliarder w reakcji zdecydował się ich zwolnić. Zrobił to, mimo tego że wcześniej określał się jako "absolutysta wolności słowa" – zauważa Bloomberg.

Skrytykowali publicznie Elona Muska za jego słowa o Twitterze. Miliarder ich zwolnił
Przejęcie Twittera. Elon Musk zwolnił dwóch pracowników IT po tym, jak ci go skrytykowali publicznie (Getty Images, NOAM GALAI)

Jest finał sprawy Erica Frohnhoefera, o której pisaliśmy w money.pl. Przypomnijmy. Elon Musk na Twitterze stwierdził, że aplikacja platformy społecznościowej działa powolnie w wielu krajach. W odpowiedzi Eric Frohnhoefer – programista, który pracował nad aplikacją mobilną – stwierdził, że jego szef się myli, gdyż nie zrozumiał części infrastrukturalnej systemu. Dalej wskazywał, że do przyspieszenia aplikacji konieczna jest zmiana polityki firmy.

Elon Musk zwalnia swojego krytyka

Elon Musk wdał się w dyskusję z własnym pracownikiem, lecz nie odpowiedział na jego merytoryczne argumenty. Eric Frohnhoefer zapytany przez innego użytkownika, dlaczego nie załatwi tego z szefem prytanie, odpowiedział, że być może CEO "powinien zadawać pytania prywatnie. Mógł np. użyć Slacka lub poczty elektronicznej".

Miliarder zdecydował się zwolnić swojego krytyka. Poinformował o swojej decyzji na Twitterze (później usunął posta), a zwolniony programista puścił dalej tweeta z emotikoną przedstawiającą salutującą postać. Tej samej ikony używało wielu pracowników, gdy zostali zwolnieni na początku miesiąca – pisze Bloomberg.

Agencja poprosiła o komentarz w sprawie zwolnień firmę oraz programistę. Żadna ze stron nie zdecydowała się szybko odpowiedzieć na prośbę. Na Twitterze jednak wskazał, że stracił już dostęp do służbowych systemów.

Nowe porządki w Twitterze

Pracę stracił też Ben Leib, który też skomentował wspomniany wyżej tweet i napisał, że jako były lider zespołu pracującego nad infrastrukturą Twittera "mogę śmiało powiedzieć, że ten człowiek nie ma pojęcia, o czym mówi". Programista potwierdził Bloombergowi, że został zwolniony.

Agencja zauważa, że Elon Musk przed przejęciem Twittera określał siebie "absolutystą wolności słowa". A jednak dość nerwowo reaguje na każdy przejaw krytyki, jaki kierują w jego kierunku podwładni.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Zobacz także: Jasne i ciemne strony Elona Muska. Czemu wzbudza mieszane uczucia?

Miliarder już wprowadza własne porządki. Przykład? Biznesmen podjął decyzję o skasowaniu możliwości pracy zdalnej i wydłużeniu godzin pracy. CEO oczekuje od zatrudnionych gotowości do 80-godzinnych tygodni pracy, w których trakcie wykażą się "maniakalnym poczuciem pilności".

Amerykański BusinessInsider.com podaje, że niektórzy menedżerowie już nakazali podwładnym pracować na 12-godzinnych zmianach każdego dnia. Wszystko po to, by sprostać napiętym terminom nałożonym na nich przez nowego CEO.

Trzeba przy tym przypomnieć, że zmiana kultury pracy w Twitterze ma miejsce tuż po tym, jak nowy zarząd firmy podjął decyzję o masowych zwolnieniach. Pracę straciła nawet połowa zespołu. Nie obyło się jednak bez wpadek. Koncern mógł naruszyć kalifornijskie prawo, dlatego też pięciu pracowników przygotowuje pozew zbiorowy wobec swojego byłego pracodawcy. Ponadto zwolnione też zostały kobiety w ciąży, a także... istotni pracownicy, bez których przedsiębiorstwo nie może normalnie funkcjonować.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
money.pl
KOMENTARZE
(14)
Elon Musk
3 tyg. temu
chyba uwierzył we własną wielkość i nieomylność. Cóż, pycha kroczy przed upadkiem.
set
3 tyg. temu
Na temat każdej sprawy można porozmawiać na bardzo wielu płaszczyznach uogólnień i potem precyzować kierunek rozmowy i w ten sposób zmierzać do logicznego wyniku uważam. Jeśli Musk tego nie umiał znaczy że nie ogarnia tematu(pomijając fakt, że po zwolnieniu niektórych kluczowych osób stracili kontrolę nad toczącymi się w Twitterze pracami - kolejny dowód). Innymi słowy publicznie udowodnił że się nie zna na tym za co się wziął. Zapewne bezmyślnie używa terminologii która ktoś mu pobieżnie przedstawił. Akcjonariuszom powinno to dać do myślenia. Chyba, że celowo to robi.
POLAK
3 tyg. temu
WSZYSCY SA MALUTCY GDY NIE MAJA KASY JAK DO NIEJ DOJDĄ CCHA SIE ROBIC BOGAMI A I TAK KOŃCZĄ W WIEZIENIACH
POLAK
3 tyg. temu
NALEZY GO JAK NAJSZYBCIEJ NA TEGO MARSA WYSLAC NICH SOBIE TAM RZADZI MARSJANAMI
asdf
3 tyg. temu
no i mają wolność - jak sąsiad mnie wyzywa to ma do tego prawo ale ja nie mam obowiązku mówić mu nadal "dzień dobry" albo robić zakupów w jego sklepie. Oni też mogą mówić co chcą, ale przecież żaden szef nie będzie zatrudniał kogoś kto ma delikatnie mówiąc "zupełnie inną wizję firmy". Jeśli uważają, że szef się myli to albo będą torpedować jego wysiłki, albo mniej się przykładać do ich realizacji. Powinni sami odejść.