Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na
Paweł Orlikowski
Paweł Orlikowski
|

Uczniowie klas 4-8 chodzą na zajęcia do szkoły. Dyrektor wyjaśnia

25
Podziel się:

W jednej z rzeszowskich podstawówek zajęcia dla klas 4-8 odbywają się w szkole. Jednak nie jest to wybryk dyrektorki, a realizacja rządowego rozporządzenia. Do placówki zgłosili się rodzice, bo nie mogą zapewnić odpowiednich warunków nauki zdalnej. "W klasach jest po 2-3 uczniów, wszystko zgodnie z rozporządzeniem i w rygorze sanitarnym" – mówi money.pl dyrektorka.

Uczniowie klas 4-8 chodzą na zajęcia do szkoły. Dyrektor wyjaśnia
Podstawówka z Rzeszowa prowadzi zajęcia. Wnioskowali o to rodzice (zdj. ilustracyjne) (money.pl, Rafał Parczewski)

Media obiegła informacja, że w jednej z rzeszowskich podstawówek zajęcia dla uczniów klas 4-8 odbywają się w szkole. Padły sugestie, że dyrektorka otworzyła szkołę dla uczniów mimo zakazu. W rozmowie z money.pl Anna Czyrek, dyrektor Społecznej Szkoły Podstawowej nr 1 w Rzeszowie tłumaczy, że zajęcia prowadzi na wniosek rodziców, i ma taki obowiązek.

- Nie otworzyłam szkoły dla wszystkich dzieci. Dałam tylko taką możliwość tym uczniom, których rodzice napisali wniosek o zrealizowanie zajęć w szkole, ze względu na brak możliwości realizacji nauki w trybie zdalnym – wyjaśnia.

Jak dodaje, obowiązek ten wynika z rządowego rozporządzenia.

Zobacz także: Rząd ma plan na odmrażanie? Prof. Horban szczerze: nie ma harmonogramu

Społeczna Szkoła Podstawowa nr 1 w Rzeszowie to niepubliczna placówka, więc nie podlega pod samorząd. Jest prowadzona przez stowarzyszenie. Łącznie uczy się w niej 83 dzieci, z czego 53 w klasach 4-8.

- Na wszystkie klasy 4-8 to jest około 20 uczniów, czyli niemal połowa rodziców zdecydowała się na zajęcia w szkole. Ja mam obowiązek zorganizować im te zajęcia – mówi nam dyrektorka placówki.

Jak podkreśla, nauczyciel prowadzi zajęcia z klasy, w klasie jest dwójka czy trójka dzieci, a reszta dzieci łączy się zdalnie. - To nie są zawrotne liczby. Jesteśmy małą szkołą, klasy liczą do 12 osób, niektóre są 8-osobowe, a jest nawet klasa 6-osobowa - dodaje.

- Miałam już kontrolę z kuratorium rzeszowskiego, protokołu jeszcze nie otrzymałam. Co do wizyty sanepidu czy policji, jeszcze ich nie było, ale sprawa jest głośna, więc wszystkiego się już spodziewam - mówi Anna Czyrek.

Stanowisko dotyczące takich przypadków zajęła małopolska kurator oświaty Barbara Nowak. Wydała oświadczenie, w którym przekonuje, że dyrektorzy, którzy umożliwiają dzieciom naukę w szkole, realizują obowiązek wynikający z rozporządzenia ministra edukacji.

Na to stanowisko i przepisy powołuje się także Anna Czyrek z rzeszowskiej podstawówki. Jak podkreśla, w myśl tych przepisów wszędzie tam, gdzie rodzice zgłoszą dyrektorowi, że dziecko nie ma warunków do nauki zdalnej, to dyrektor ma obowiązek umożliwić naukę na terenie szkoły.

- Umożliwia naukę, co nie oznacza, że sadza ucznia przy komputerze i pozostawia bez opieki. Dyrektor bierze odpowiedzialność za dziecko od momentu, gdy to przekroczy próg szkoły. Pedagog musi wziąć za nie odpowiedzialność, dlatego prowadzi lekcje w sposób hybrydowy – dla uczniów w klasie oraz tych, którzy łączą się przez internet - wyjaśnia dyrektorka.

Jak przekonuje, wszystko odbywa się w reżimie sanitarnym. W każdym pomieszczeniu są płyny do dezynfekcji, a dzieci wiedzą, że mają z nich korzystać, w częściach wspólnych chodzą w maseczkach. Z kolei nauczyciele prowadzą zajęcia w maseczkach lub przyłbicach. Dyrektorka zapewnia, że placówka przestrzega wszystkich obowiązujących zaleceń.

Uczniowie czekają na powrót do szkół. Zgodnie z ostatnią decyzją rządu, do nauki stacjonarnej powrócili wszyscy uczniowie klas 1-3 podstawówki. Kiedy szkoły zostaną w pełni odmrożone? Tego nie wciąż nie wiadomo.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
money.pl
KOMENTARZE
(25)
bartekpl
2 lata temu
Klasy 4-8 powinny jak najszybciej wrócić do szkół
magazynier
2 lata temu
Mamy jeszcze wole respiratory.
Justa
2 lata temu
Brawo. Przedszkola i żłobki od dawna pracują normalnie i te prywatne i państwowe.
Marek
2 lata temu
Do dziennikarzy: jeżeli macie wciąż ochotę podniecać się nowymi ograniczeniami i zamachami na Wolność Wolnych ludzi daną im przez samego Stwórcę, to są takie kraje jak np. Korea Północna lub Chiny lub Białoruś lub Kuba itd. Tam znacznie bardziej rozwinięcie swój potencjał przyklaskiwania jedynie słusznej władzy. Tu żyją Wolni ludzie i przynajmniej część z nich ma trochę inny ogląd sytuacji mimo uporczywej propagandy uprawianej przez media głównego nurtu i brednie politykow, notabene wybranych przez Wolnych ludzi po to, aby im służyć a nie zamykać w aresztach domowych i innych. Wolni ludzie w Polsce mają już dosyć i wciaż pamiętają jak się strąca pysznych władców z tronu.
Ewa
2 lata temu
Kolejny dramat z mądrymi cudownymi.....j...rodzicami....po prostu brawo bic
...
Następna strona