Notowania

obietnice wyborcze dudy
26.05.2015 15:09

Obietnice Andrzeja Dudy. Niższe emerytury i nieznaczne podwyżki w pensji

Money.pl sprawdził, ile będzie kosztować podwyższenie kwoty wolnej od podatku i odwrócenie reformy emerytalnej.

Podziel się
Dodaj komentarz
(Stefan Maszewski/REPORTER)

- Andrzej Duda podtrzymuje swoje obietnice obniżenia wieku emerytalnego – zapewnia Beata Szydło, szefowa jego sztabu wyborczego. Prezydent elekt będzie chciał cofnąć zmiany wprowadzone przed dwoma laty jeszcze w 2015 roku. Priorytetem na początku kadencji ma być też podwyższenie kwoty wolnej od podatku. Money.pl sprawdził, ile będzie to kosztować i co oznacza dla portfela statystycznego Polaka. Za sprawą prezydenta elekta dostaniemy nieco ponad 76 zł do pensji, ale emerytury będą niższe o 73 procent.

- Podniesienie wieku emerytalnego było wielką niesprawiedliwością - to wymaga zmiany! Jeśli zostanę prezydentem Rzeczypospolitej, przywrócę poprzedni wiek emerytalny - zapowiadał podczas kampanii Andrzej Duda.

Przypomnijmy: w 2012 roku rząd PO-PSL zmienił przepisy w ten sposób, że wiek - w którym będzie można przejść na emeryturę - będzie stopniowo zwiększany tak, by zrównał się na poziomie 67 lat, tak dla kobiet, jak i dla mężczyzn. Zmiana wieku emerytalnego została podpisana przez prezydenta Bronisława Komorowskiego.

Andrzej Duda chce tymczasem, by powrócić do poprzedniego wieku emerytalnego, który dawał prawo do przejścia na emeryturę kobietom w wieku 60 lat i mężczyznom w wieku 65 lat. Czy to możliwe? - Prezydent może oczywiście zgłosić każdy projekt. Kłopot w tym, że potem musi on zdobyć poparcie większości w parlamencie. Andrzej Duda miałby więc bardzo duży problem, by go przeforsować - zauważa w rozmowie z *Money.pl *Małgorzata Starczewska-Krzysztoszek, ekonomistka z Konfederacji Lewiatan.

Gomułka o obietnicach Dudy: Przyjdzie taki moment, że się z nich wycofa

Emerytura niższa o 73 proc.

Obniżenie wieku emerytalnego będzie miało realny wpływ na wysokość naszych emerytur. Z obliczeń Money.pl, przygotowanych jeszcze przed wprowadzeniem tej kontrowersyjnej reformy, wynika, że obniżenie wieku emerytalnego to dla pracownika, który rozpoczął pracę w wieku 19 lat, strata średnio 500 złotych w przypadku kobiet i prawie 800 złotych dla średnio zarabiającego mężczyzny.

Emerytury dla podejmujących pracę w wieku 19 lat, w 1998 roku*
wiek przejścia na emeryturę emerytura przy płacy średniej - kobiety procent ostatniej płacy emerytura przy płacy średniej - mężczyźni procent ostatniej płacy emerytura max - kobiety procent ostatniej płacy (2,5 krotności płacy średniej) emerytura max - mężczyźni procent ostatniej płacy
* Money.pl sprawdził, na ile może liczyć emeryt, w zależności od płci, zarobków i wieku przejścia na emeryturę. Policzyliśmy, jakie będą świadczenia dla osób, które pracę rozpoczęły w roku 1998, gdy weszła w życie reforma emerytalna. Zbadaliśmy po cztery możliwości dla każdej płci - rozpoczęcia pracy zaraz po maturze i zaraz po studiach, przy zarobkach na poziomie średniej płacy i przy pensjach w wysokości 2,5-krotności średniej - bo powyżej tego progu składki emerytalne nie są już naliczane, daje nam to więc wysokość maksymalnego świadczenia.
60 2394,43 51% 2666,99 56% 5011,36 44% 5452,72 48%
61 2667,59 54% 2896,08 59% 5446,81 46% 5938,61 51%
62 2893,05 57% 3147,97 62% 5924,7 49% 6473,4 54%
63 3140,88 61% 3425,79 66% 6450,58 52% 7063,85 57%
64 3413,76 64% 3732,86 70% 7030,2 56% 7717,06 61%
65 3714,9 68% 4073,28 75% 7670,45 59% 8441,85 65%
66 4046,65 73% 4447,44 80% 8376,37 63% 9239,04 69%
67 4414,46 77% 4864,05 85% 9159,74 67% 10127,44 74%

Obecny system zakłada, że kobieta, która podjęła zatrudnienie po studiach, dostanie za dodatkowe dwa lata pracy przeciętnie 345 zł, a mężczyzna pracujący do 67. roku życia - 632 złote.

Źródło: obliczenia Money.pl, KNF

Jak wynika z szacunków Money.pl, po odwróceniu reformy znacznie spadną przyszłe emerytury. Szczególnie dotyczy to kobiet. W ich przypadku praca tylko o rok dłużej zwiększała świadczenia emerytalne o około 8 procent. Przesunięcie wieku emerytalnego o siedem lat w dół spowoduje spadek emerytury niemal o trzy czwarte (73,1 proc).

Odwrócenie reformy emerytalnej to miliardowe straty

Istotną sprawą są koszty da budżetu odwrócenia reformy emerytalnej. - Spełnienie tej obietnicy kosztowałoby polski budżet 15 miliardów złotych rocznie - szacuje Małgorzata Starczewska-Krzysztoszek,. Według jej wyliczeń taki koszt byłby realny, gdyby połowa pracowników, którzy zyskaliby na nowo prawo do emerytury (a więc są w takim wieku, że teraz nie mogą na nią przejść, a po obniżeniu mieliby do tego prawo), zdecydowała się na rezygnację z pracy.

- Jeśli założylibyśmy, że właśnie tak na obniżkę wieku zareagują wszyscy uprawnieni, to koszt byłby dwukrotnie wyższy i wyniósłby 30 miliardów rocznie - zauważa ekonomistka. - Jednak moim zdaniem te 50 procent to bezpieczne i optymalne założenie, bo część Polaków na pewno będzie czuła się na siłach pracować dalej, mimo przysługującej im emerytury.

Czytaj więcej [ ( http://static1.money.pl/i/h/50/m354098.jpg ) ] (http://www.money.pl/gospodarka/raporty/artykul/koszty-zmiany-prezydenta-ida-w-miliony,83,0,1810259.html) Zmiana prezydenta może kosztować 11 milionów złotych
Jeszcze dalej idzie w tych szacunkach zapytany przez nas prof. Marian Noga. - 80 procent Polaków, którzy przekroczyli wiek emerytalny, chciałoby dalej pracować i zarabiać, a tylko 20 procent z nich zdecydowałoby się na odpoczynek - twierdzi były członek RPP. - Po co więc cofać reformę emerytalną dla tych 20 procent ludzi? To tak naprawdę niewiele zmieni, a tylko obniży wysokość wypłacanych obecnie świadczeń i wydrenuje nasz budżet o kolejne miliardy złotych.

A oszacowane 30 miliardów złotych to jedna dziesiąta całkowitych przychodów budżetowych, prognozowanych w 2015 roku.

- Zwróciłbym uwagę na inny aspekt ewentualnej obniżki wieku emerytalnego - wtrąca prof. Konrad Raczkowski z Instytutu Ekonomii Społecznej Akademii Nauk. - Chodzi tu o konstytucyjność takiej obniżki. Trzeba by zapytać konstytucjonalistów, ale zastanawiam się, czy obniżenie wieku tuż po tym, jak został podwyższony, nie wymagałoby zmiany ustawy zasadniczej.

Wyższa kwota wolna od podatku

Wśród najważniejszych propozycji Andrzeja Dudy znalazło się jeszcze podniesienie kwoty wolnej od podatku. Dziś wynosi ona 3091 złotych. Duda chce podniesienia jej poziomu do co najmniej 8 tysięcy złotych, argumentując, że w innych krajach ta suma jest wyższa niż w Polsce.

W zestawieniu, opublikowanym przez globalną firmę audytorską PriceWaterhouseCoopers, Polska pod względem kwoty wolnej od podatku znalazła się na szarym końcu wśród krajów UE. Na pierwszym miejscu znajduje się Cypr z kwotą 19,5 tys. euro, w drugiej na tej liście Finlandii kwota wolna od podatku wynosi 16,1 tys. euro, a w Wielkiej Brytanii ok. 13,5 tys. euro. W Polsce od siedmiu lat jest to zaledwie około 750 euro.

- Nie ulega wątpliwości, że kwotę wolną od podatku trzeba podnieść - twierdzi w rozmowie z *Money.pl *Starczewska-Krzysztoszek. - Przestrzegałabym jednak przed gwałtowną zmianą, bo może ona bardzo negatywnie wpłynąć na finanse publiczne.

Czytaj więcej [ ( http://static1.money.pl/i/h/52/m347700.jpg ) ] (http://www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/majatek-dudy-przekracza-milion-jako,68,0,1811268.html) Majątek Dudy przekracza milion. Jako prezydent wiele straci
Również profesor Stanisław Gomułka, ekonomista BCC i były wiceminister finansów, jest zdania, że sama propozycja ma sens, ale tylko pod pewnym warunkiem. Ważne, aby pewna forma ulg podatkowych dotyczyłaby tylko najbiedniejszych. W obecnej propozycji z kwoty wolnej od podatku w wysokości 8 tysięcy złotych mógłby skorzystać każdy podatnik. A chodzi o to, by zmianą objąć tylko osoby np. o dochodach poniżej pensji minimalnej.

- W praktyce można by to zorganizować, zwracając im część lub całość zapłaconego podatku - uważa profesor Stanisław Gomułka. - Wtedy cel w postaci pomocy najbiedniejszym zostałby osiągnięty, ale jednocześnie uszczupliłoby to budżet o sumę co najmniej kilkakrotnie niższą - argumentuje.

Co oznaczałoby podniesienie kwoty wolnej od podatku dla portfela przeciętnego podatnika? Pensję wyższą o kilkadziesiąt złotych. Jak wyliczył Money.pl, podatnik miesięcznie zaoszczędziłby średnio 73,64 zł. Wynik ten to różnica między obecnie obowiązującą kwotą wolną od podatku (3091 zł) a proponowanymi przez Dudę ośmioma tysiącami złotych, przemnożona przez 18 proc. podatku i rozłożona na 12 miesięcy.

- Nie mówię, że kwota 8 tysięcy jest zła, ale nie wyobrażam sobie jednak tak gwałtownej zmiany. Trzeba to robić w sposób rozumny i stopniowy - tłumaczy ekonomistka i wskazuje, że koszty takiej decyzji opiewałyby na około 14 miliardów złotych. - Pamiętajmy jednak, że 80 procent kwoty wróci do gospodarki, ludzie będą robić zakupy i płacić VAT, wzrosną też wpływy do budżetu z PIT i CIT. Zatem realny koszt netto dla polskiej gospodarki wyniósłby około 10-11 miliardów złotych rocznie.

Profesor Marian Noga zwraca uwagę również na inny aspekt. Podniesienie kwoty wolnej od podatku do 8 tysięcy złotych spowodowałoby, że nagle wiele osób zaczęłoby wykazywać w rozliczeniach taką lub nieco niższą sumę.

- Kwota wolna na poziomie ośmiu tysięcy złotych to zaproszenie od oszustwa - mówi ekonomista. I dodaje, że zgadza się z byłym ministrem finansów, Jackiem Rostowskim, który szacował, że zwiększenie kwoty wolnej od podatku według propozycji Andrzeja Dudy uszczupliłoby roczne dochody budżetu o około 20 miliardów złotych.

Czytaj więcej w Money.pl

Tagi: obietnice wyborcze dudy, wybory prezydenckie 2015, emerytury, giełda, wiadomości, kraj, gospodarka, porady, raport, podatki, najważniejsze, gospodarka polska
Źródło:
money.pl
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz