Pociągiem na wakacje. Oto możliwości, których nie było rok temu
Wielkimi krokami zbliżają się wakacje, a Polacy tłumnie ruszą na urlopy i weekendowe wycieczki. Spółka PKP Polskie Linie Kolejowe w odpowiedzi na pytania money.pl wskazała możliwości, których pasażerowie nie mieli rok temu.
Inwestycje w polską kolej, które w ostatnim czasie nabierają tempa i rozmachu, dadzą przewoźnikom możliwość uruchomienia nowych połączeń. Spytaliśmy PKP PLK, co zmieni się względem ubiegłego roku w rozkładzie jazdy. Zarządca infrastruktury kolejowej wskazał np. na powrót po kilkunastu latach do popularnego uzdrowiska w woj. kujawsko-pomorskim.
- Po 15 latach turyści oraz kuracjusze ponownie będą mogli dojechać pociągiem w wakacje do Ciechocinka. To efekt zakończonych w grudniu ubiegłego roku prac na linii kolejowej nr 245 Aleksandrów Kujawski – Ciechocinek - informuje Piotr Hamarnik z zespołu prasowego PKP PLK.
Jak podaje przedstawiciel kolei, na 7-kilometrowej trasie do popularnego uzdrowiska wyremontowano m.in. tor, sieć trakcyjną i obiekty inżynieryjne, a podróżni zyskali oczekiwany komfort obsługi na przebudowanych peronach w Aleksandrowie Kujawskim, Odolionie i Ciechocinku.
Rozwód, dzieci i auta premium. Ekspert: tak Polacy tracą pieniądze
- Przejazd z Aleksandrowa Kujawskiego do Ciechocinka zajmuje 8 minut, a z Torunia 25 minut - dodaje Hamarnik. Prace na linii nr 245 kosztowały 37,8 mln zł netto z budżetu PKP PLK. Inwestycję przywracającą połączenie kolejowe do Ciechocinka zrealizowało Pomorskie Przedsiębiorstwo Mechaniczno-Torowe.
Powrót do Łomży po 30 latach
Wraz z letnią korektą kolejowego rozkładu jazdy przygotowywany jest kolejny wielki powrót pociągów – do Łomży. Jest to szczególny przykład po pierwsze pokazujący, że inwestycje są (a przynajmniej powinny być) sztafetą zmieniających się rządów. Po drugie może być to symbol odrodzenia kolei po latach zaniedbań i stawiania przez państwo, ale i społeczeństwo na samochody.
Warto w powyższym kontekście zaznaczyć, że poza kursami okazjonalnymi, ostatni pociąg pasażerski odjechał z Łomży w 1993 r.
- Rządowy program Kolej Plus jest programem budowy i odbudowy linii i połączeń kolejowych w polskich regionach. Dzięki niemu połączenia kolejowe wrócą do Łomży. Odcięcie ówczesnego miasta wojewódzkiego od transportu kolejowego w 1993 r. było smutnym przykładem nieodpowiedzialnej polityki transportowej polskich rządów po 1989 r. - mówił w 2023 r. były minister infrastruktury w rządzie PiS Andrzej Adamczyk.
Dwa lata później inwestycją mogła pochwalić się aktualna Rada Ministrów, a konkretnie premier Donald Tusk (KO) i minister infrastruktury Dariusz Kliczmak (PSL).
To jest inwestycja, która jest realizowana przez polską firmę. To jest też jeden z elementów wielkiego programu "Nasza Kolej". Tutaj realizuje się repolonizacja. To jest polska kolej, w Polsce, dla Polaków, robiona przez polskie firmy - powiedział premier we wrześniu 2025 r.
- Walka z wykluczeniem komunikacyjnym to jeden z priorytetów naszego rządu. Przywracamy połączenia kolejowe do wielu miast, w tym do Łomży – w przyszłym roku dojedziemy koleją do trzeciego największego pod względem liczby ludności miasta w województwie podlaskim, do którego pociągi nie dojeżdżały od ponad 30 lat - dodał minister Klimczak.
Powrót nastąpi w połowie czerwca, chociaż należy zaznaczyć, że prace modernizacyjne na linii Śniadowo – Łomża, które pozwolą wrócić pociągom do podlaskiego miasta, będą kontynuowane do drugiego kwartału 2029 r.
Składy między Łomżą i Łapami pojadą z maksymalną prędkością 80-120 km/godz., a średni czas przejazdu z Łomży do Białegostoku planowany jest na ok. 1 godz. 35 min. Podstawowy budżet inwestycji wynosi 367 mln zł (oraz w zakresie opcji 37,7 mln zł). Projekt realizowany jest przez PKP PLK we współpracy z samorządem województwa podlaskiego, który pokrywa 15 proc. kosztów. Wykonawcą jest firma ZUE S.A. z Krakowa.
Powrót pociągów do Beskidu Wyspowego
Trzecia nowość na lato 2026, o której wspomniała spółka PKP PLK, to powrót do Beskidu Wyspowego, który obejmuje województwo małopolskie.
Obecnie kończymy modernizację drugiego fragmentu linii kolejowej 104, realizowanego w ramach inwestycji "Podłęże-Piekiełko". Wraz z czerwcową korektą rozkładu jazdy pociągi zaczną kursować na trasie Nowy Sącz – Marcinkowice. Podróżni będą mogli skorzystać również z przebudowanych przystanków Nowy Sącz Miasto i Nowy Sącz Chełmiec - informuje Hamarnik z PKP PLK.
Przedstawiciel spółki przypomina, że od grudnia 2025 r. pociągi obsługują pierwszy zmodernizowany fragment tej linii, czyli Chabówka – Rabka Zaryte.
- Obie te stacje (Rabka Zaryte i Marcinkowice) nadają się na punkty startowe do wycieczek pieszych w Beskidzie Wyspowym. Linia kolejowa 104 będzie zyskiwać walory turystyczne wraz z oddawaniem do eksploatacji kolejnych odcinków realizowanych w ramach największej inwestycji PKP PLK - dodaje Hamarnik.
Inwestycja na linii 104 na odcinku Nowy Sącz – Marcinkowice, którą realizuje konsorcjum Torpol i Intop Warszawa, to część gigantycznego projektu "Podłęże-Piekiełko" o łącznej wartości około 17 mld zł.
Jacek Losik, dziennikarz money.pl